(4/h) Dziś znalazłam 6 grzybków. Las mieszany i brzezina. początkowo w mieszanym w miejscu gdzie kiedys bylo multum jedno wielkie nic. no dobra 2 maslaczki tam były. potem pojechałam przed siebie w poszukiwaniu jakiegoś lasku brzozowego, doniesienia o kozakach dawały małą nadzieję, że coś znajdę. iiii były śliczne 4 kozaczki. pomimo lekkiego załamania po przeczytaniu relacji TRIO, znów się cieszę ze zbioru. optymizmu dla wszystkich
(30/h) 120 podgrzybków I jeden prawdziwek. Niektóre już przymrożone. W lesie zostało drugie tyle, bo dziurawe. Wciąż wychodzą maluszki. Może jeszcze coś się uda uzbierać w tym sezonie. Mchy są dobrze namoczone, tylko po co tak zimno. Zapomniałam napisać, że podaję tylko swoje zbiory. Pozdrawiamy.
(10/h) Im back, zapożyczone od szamana Gugiego😉W końcu moje ukochane gliwickie lasy i koszyk w dłoni😍A w nim:boczniaki, 25 kozaków czerwonych, 7 prawdziwków, 3 krasne borowiki i kilka podgrzybków🙂W sumie, gdybym nic nie znalazła też byłoby super, bo nasza polska złota jesień jest the best🙂Myślę, że ten mały przymrozek pobudzi ściółkę do działania i jeszcze wyskoczą brązowe i czerwone kapelusze, czego Wam wszystkim i sobie życzę😘
(12/h) Dziś grzybowo-rowerowo, z przewagą "rowerowo", aby rozruszać stare kości. O 9 rano 3 st. Brr. Odczekałam i przy 7 st w las. Przystanek na przeszło godzinkę w nieznanym mi, ale ładnie wyglądającym lesie (w miarę wysokie sosny, mało patyków, niskie trawy, trochę mchu). Sprawdziłam na mapce, że napedałowałam ok. 9 km w jedną stronę więc nie tak daleko, ale pieszo nie chciałoby mi się tam iść. Wynik przeszło 40 podgrzybków, w tym większość młodych. W domu 2 najładniejsze i kilka innych okazały się zarobaczone. Jak na bezgrzybie, to jestem zadowolona. Powtórka za tydzień, może będzie lepiej
(1/h) Po obiedzie żona mówi:idziemy do lasu na grzyby. Mówię:zwariowałaś o 9 jeszcze był szron na polach. Masz swoje bankowe miejsca na pewno coś znajdziemy. Ona optymistka a ja realista. Dobrze, biorę te głupie kijki bo z nią na spacer to muszę się nimi podpierać jak narciarz na podbiegu. W lesie około godziny. Efekt to 1 borowik, 1 kozak, 1 kania i jeden podgrzybek. Wszystkie zdrowe. Po wyjściu z lasu słyszę:i co znów miałam rację. Nie będę się kłócił, i 20 min powrotnej drogi podpieram się kijkami. W sumie przyjemny spacer i cztery grzybki.
(4/h) Niestety grzybków jak na lekarstwo, parę starych dużych podgrzybków z czego 3 się nadawały do zabrania, parę małych ale już bardzo robaczywych, 4 maslaczki i 6 koźlarzybabek, to wszystko przy dość sporym obszarze leśnym schodzonym, blisko 3 godziny w dwie osoby.
(7/h) Niech mnie ktoś uszczypnie 😊😊 Jakiś,@tazok pisał wczoraj, że lipa i że ciemość 😉😉 że cośtam jak w kieleckim 🤔🤔. Nie smutaj @tazoku, tylko patrz.... mimo przymrozkow, piękne młode i zdrowe prawdziwki (razy pięć) równie eleganckie ceglasie (razy 7) i Psia miska rydzów jodłowych 😊😊 Prędzej bym się Yeti spodziewał spotkać. Jak to czasami fajnie zostać kiepskim prorokiem 😇😇
2021.10.10 16:58
szerzej: Bo to co jest najpiękniejsze w tej całej zabawie to nieprzewidywalność natury. Jej kaprysy i niespodzianki. Mistrzynią takich iluzji, niemal jak sennych marzeń, tylko dziejących się na jawie, jest Rubinowa dolina. Pusta, pachnąca tajemniczością, bezludna I niesamowicie piękna. Zawsze. Bez wyjątku.
(1/h) Szok tak można to nazwać jeden podgrzybek za blisko dwie i pół godziny spacer nic z tego nie rozumiem zielono liście jeszcze na drzewach paprocie mało co padnięte a grzyby pochowane
(1/h) Chciałoby się powiedzieć jak pewien slynny amerykanin co gral terminatora "i am back" i wrzucic fote kosza pelnego grzibasow ale niestety grzibow rurkowych praktycznie brak przelecialem caly przydomowy lasek i znalazlem ledwie 3 kozaczki czerwone i pare skupisk z lejkowcem dętym ale tych nie zbieram. Zadzwoniłem do szamana aby odwołał już czary mary ale niestety szaman mówi że zepsuć się pokrętło od radia i grziba juz nie bedzie. Tak więc zostaja tylko wypady na gliwice tarnowskie a może i inne wojewodztwa jak sie gdzies cos pokaze. P. s niżej
2021.10.9 20:55
szerzej: Coby koszyk pusty do domu nie wracał to wskoczyłem przy powrocie do lesnego sadu i nazrywalem sobie jabłuszek. 🤪 od dzisiaj to bedzie jedyny cel wycieczek do przydomowego lasku 😅. Pozdrowionka i czekamy na cud aby gdzies cos ruszyło 🤣
(1/h) Korzystając z fantastycznej pogody na trzy godziny opuściłem uzdrowisko i kierowniczkę, udając się do Puszczu w miejsca gdzie wycinka mi ciśnienia nie podnosi. Grzybków jak na lekarstwo, znalazłem 4 szt. rydza w tym trzy zarobaczone i dwa prawdziwki zdrowe tylko kapelusze, podgrzybki śladowo i spleśniałe, blaszkowych nie jadalnych mało prawie wcale innych też takiego sezonu dawno nie było ?. Oczy tylko cieszyła kolorowa piękna jesienna Puszczu, i oczywiście jako konesera chrust, było pięknie w domu tego nie zobaczę. Pozdrawiam - ( piszcie wiersze o jesieni lubię i czytam ).
(6/h) Las mieszany. Ogólnie pustka ale 4 maslaczki w trawie pod lasem jeszcze na naszej działce potem nic nic nic w lesie, nagle 1 ceglasty mi stanął przed oczyma, potem nic nic i nic i 2 grubonogie cudne podgrzybki, a w drodze powrotnej jeszcze 2 podgrzybki i 3 maslaczki pod modrzewiami. Miałam nadzieję na więcej ale i tak się cieszę. pozdrawiam
(2/h) Rano na budziku -2,9 st C.... OMG, szron wszędzie, zimno wszędzie, co to będzie, co to będzie 🤗 Pizga jak w kieleckim. Po zimnym i wietrznym - choć bardzo słonecznym - spacerze Rubinową Doliną zanieśliśmy dzisiaj dwa "wotywne" ceglasie pod kapliczkę MB Śnieżnej 🤗 która jest patronką brzemiennych kobiet - może to znak ?.... może coś wskóramy 🤔 Poza tym kilka ładnych rydzów jodłowych, ale one są zimnolubne. Ogólnie jestem optymistycznie nastawiony grzybowo ale przy takich Celsjuszach.... jak mawiał klasyk... " Ciemność widzę.... ciemność "
(5/h) Magiczne miejsce ponownie nie zawiodło znów udało się troszkę zebrać ☺️ zaledwie 10 prawdziwków ale wśród nich młodziutkie więc trzeba jutro raz jeszcze jechać ☺️
(0/h) Pętla Starganiec - Mikołów Jamna - Starganiec. Około trzech godzin w lasach liściastych, iglastych z jagodzianami i czysto iglastych. Grzybów zasadniczo brak. Sporadycznie trafiały się pojedyncze blaszkowe. Sezon dziwny ale jesień jak zawsze gdy dopisuje pogoda - piękna.
(10/h) Cześć🤗 Piękny dzień dzisiaj, słońce i kolory jesieni, a do tego 11 podgrzybków brunatnych, 11 koźlarzy czerwonych i dębowych, koźlarz babka i stary prawdziwek, w dwóch różnych laskach w odległości 5 km. Koźlarze jak widać dopisują najlepiej, podgrzybki pojedyncze przy drodze. Nie zagłębiałem się w las żeby sprawdzić. Pozdrowienia dla wszystkich grzybniętych, życzę udanych zbiorów jeszcze co najmniej do grudnia😁
(10/h) Dziś rano skoro świt wypad do🌲cały tydzień czytałam i liczyłam że coś będzie ale pewien jarząb kalecianski buszuje🤣😉i wszystko szabruje normalny Janosik lesny (zartuje) powiem tak 10 km zrobione lasu nawdychane a co do grzybkow to 12 maslaczkow żółtych 3 prawdziwki i 14 podgrzybków nie było malutkich
(5/h) Cały tydzień ten czekałem, z rana wstałem, pojechałem.. W lesie pięknie, tak jesiennie, złote liście, igły ciemne.. Z kumplem z pracy dogadałem w pół do ósmej się spotkałem.. Trzy godziny w różnym lesie.. a w koszyku przegląd cudny.. 6 podgrzybów, 2 kozaki, jeden objedzony ceglaś, maślak żółty.. A tak bez klecenia to ogólnie lipa, grzybów wszelakich niewiele, wilgoć jest ale rano u mnie trawa oszroniona.. Tyle, że w ramach pomocy chłopskiej dwa wory szkła i puszek z lasu wyniesione🤬👍
(19/h) 14 kozaczków pomarańczowych, 13 zwykłych, prawdziwków 8 szt., same kapelusze, bo trzony dziurawe😥 i trzy kurki. Słabo, ale patrząc na pogodę i przyszłe prognozy, to "chociaż tyle".
(12/h) Popołudniowy, godzinny wypad. Trasa taka sama jak we wtorek (totalny brak grzybów). 6 podgrzybków, 5 maślaków, 1 zajączek. Wszystkie młode i zdrowe. Widziałem kilkanaście malutkich opieniek i sporo malutkich (gąsek?). Zbiór uzupełniłem 7 puszkami i 4 butelkami. Mokro jak diabli, ale zimno.
szerzej: Witam, dziś plan był prosty jechać na Krupę i spotkać się z wariantami grzybowymi ze Śląska i Łódzkiego. Niestety niska temperatura troszkę pokrzyżowała plany. Udałem się ze swoim synem żeby troszkę pooddychał leśnym powietrzem do znanego mi lasu 😉 wypadł był mega szybki bo trwał zaledwie 30 minut. W tym czasie do koszyka wpadło 4 szt prawdziwka i jeden krasnoborowik ceglastopory. Był też w jednym miejscu wysyp maślaka zwyczajnego lecz ich nie zbierałem. Spotkałem Pana który mi powiedział że jest tu wysyp podgrzybka🧐... jak się później okazało były to maślaki ale nie będę się z Panem kłócił bo po co 🤗 także wypadzik udany a maluszek poznał skrawek prawdziwkowego lasu 😁
(35/h) Gościnne występy łódzkiego w śląskim 😁 Wysokie sosny z jagodami - w środku lasów grzybów mało - zdarzały się pojedyncze i punktowo. Natomiast na brzegach i przy leśnych duktach skupiska po 3-5, a czasami więcej, mocno wtulonych w siebie pękatych brunatnych 🤩 Oprócz tego trochę maślaków pstrych i zwyczajnych. Niestety duuużo z robalem. Gdyby większość była zdrowa, to wiklinowe w zaledwie godzinkę zapełniłyby się po brzegi. Dzień spędzony fantastycznie 😎 Ja, AgusiaN i Ewa R. - reprezentacja łódzkiego + TRIO w duecie i seBapiwko - reprezentacja śląskiego = ZACNA EKIPA 😍 Darz Grzyb!!! 🍄🍄🍄
(10/h) Koszyczek dla whispi i tych, co poezję lubią :).. Jednak trochę pominąłem, albo za 1 dzień wyrosły.. Miło było poczytać Wasze komentarze np. z wierszami.. aby przymrozki nie zniechęciły za bardzo do zbiorów.. PS. Przelewy już były :)))
(31/h) Witejta🙋 Dziś pojechałem na pra stary las co piszczy a tam totalne bezgrzybie jeszcze potrzeba deszcza a będą w tym lesie jeszcze efekty 🤔, potem druga miejscówka tam 4 podgrzybasy tylko na jednym metrze kwadratowym potem nic no to inna miejscóweczka i punktowo podgrzybasy były, były różne małe, średnie i podłużne 😂dwie i pół godziny ringów leśnych zaoowocował 78 sztuk zabrałem zdrowego podgrzybasa ze sobą i tak jak wczoraj też waga 2,3 kg, jestem bardzo ciekawy tego miesiąca leśnego co to dalej będzie napewno musi popadać Pozdrowionka leśnej braci życzę 🤗🌲🌧️🌞🌧️🌞🌲
(19/h) Dziś ponownie ten sam las co w środę i pobity mój osobisty rekord koźlarzy pomarańczowożółtych 😁. Super grzybobranie, dość chłodno ale słonecznie i grzybki dopisały. Do koszyka trafiło prawie 50 koźlarzy. Większość to koźlarze pomarańczowożółte, prawdopodobnie jeden czerwony, kilka babek i kilkanaście co do których mam wątpliwości (w dopiskach zdjęcie). Oj, jaki ja jestem szczęśliwy dzisiaj...
(3/h) Gdyby nie portal zapomniałabym jak grzyby wyglądają 🤣😀 dziś pierwszy raz od niepamiętnych czasów 3 prawdziwki 2 maluchy zostały w lesie. Rosły tylko w dębach poznałam po żołędziach 🤣😀 jest nadzieja..
(8/h) Cześć Wszystkim☺ Tydzień temu niewiele a więc postanowiliśmy zajrzeć tu i tam. Może coś urosło🤗 Pisaliśmy, że wysyp tuż tuż a tu nic pojedyńcze sztuki. Czekamy na podgrzybkowy wysyp🍄☺ Może do dwóch tygodni..... hmm. Dzisiaj 1 podgrzybek, 2 maślaki, 2 siwe kozaczki, 6 kozaczków czerwonych oraz ok 30 kurek. No cóż czekamy☺ Pozdrawiamy.
(10/h) Drugi dzień po opadach, dzisiaj wybrałem się już od samego świtu, grzybiarzy na każdym parkingu było niczym w weekend. W lesie trawa i ściółka oszroniona, przymrozek nie pomoże w szybszym wzroście grzybów. Łącznie zebrałem około 30 podgrzybków brunatnych, 2 borowiki szlachetne, 10 maślaków pstrych, i kilka sitarzy. Odziwo podgrzybki w większości stare i zdrowe, jedynie podjedzone przez ślimaki. Mało świeżych z nowego rzutu, za zimne noce ale dzisiaj słońce więc poczekam ze dwa, trzy dni i skoczę w tygodniu przyszłym ponownie. Jako super bonus dorzucam zdjęcie giganta jaki dzisiaj wpadł.
(6/h) Ponieważ w środę popadało, postanowiłem iść do lasu bo już nie byłem od 25.09 ( była susza i kiepskie doniesienia) W lesie od 10-12. Grzyby zdrowe to 4 borowiki i 8 koźlarzy. Oby nie nastąpiły przymrozki bo w nocy prognoza pogody do tego rejonu może spaść do 2 stopni. Może jeszcze będzie dobrze, czego wszystkim życzę
(3/h) Krótki wypad do pobliskiego lasu sosnowego z domieszką brzozy, pogoda wymarzona ściółka wilgotna lecz z grzybkami słabiutko tylko dwa kozaki babka i jeden podgrzybek wyrośnięty z takiej ilości grzybków to tylko ciasto pod warunkiem jak się śliwek dołoży. No ale co tam w domu siedział będę, jak w Puszczu majestatyczne kolory jesieni, a dla mnie to są drogie rzeczy. Pa, pa.......
(10/h) Godzinny spacer w znajomych miejscówkach. Grzybków mało, większość dorosłych podgrzybków, kilka młodych. O dziwo - grzyby zdrowe. Głównie las iglasty. Fajny spacer gdyby nie śmieci zostawiane przez "pseudo grzybiarzy". Pozdrawiam tych sprzątających po sobie.
(18/h) Las mieszany-2 kozaki czerwone (obgryzione ale zdrowe), 1 prawy, 4 bagnioczki, 1 zieleniaka, 11 maślaków, kozak babka-15 i 40 podgrzybków. Ilość podana to zdrowe. Nogi podgrzybków wszystkie robaczywe obojętnie od wielkości. Pozdrawiam
(15/h) "Po minionych złych deszczach i burzy Powracają burze i złe deszcze, Ale ciągle nadzieja mi wróży, Że to, czego czekam, przyjdzie jeszcze.
Zostawiłem drzwi moje otworem, Bo mam w duszy pewność tajemniczą: Radość przyjdzie z winogron słodyczą, Przyjdzie późną jesienią, wieczorem.." (L. Staff)
Nie najgorzej, jak na wieczorną porę. Kończyłem w świetle latarki telefonu. Mam nadzieję, że widać :)? Z 20 koźlarzy czerwonych, sporo wybarwionych, z 10 koźlarzy babka, 10 najładniejszych brzozowych i tyle samo małych maślaków, bo większe zasiedlone. Do tego 2 rydze i 2 gąski liściaste nie cdn
uwiecznione na zdjęciu. Czas 2 godziny, krzaczory i bażoły - okupiłem bólem oka, więc nie będę Was za długo czytał. Ale jeśli ktoś ma sprawdzone miejscówki, jak dzidek - warto zajrzeć. Dużo przeterminowanych zostawiłem na rozsiew. Jutro jeżeli się uda planuję las sosnowy i podgrzybki, zaraportuję w razie czego. Pozdrawiam wszystkich. M.
(5/h) Wczoraj spadł deszcz. Dziś w lesie szaleństwo. Wszystko zadeptane, jakby przegalopowało stado nosorożców. Wszyscy są tak spragnieni grzybów... 2 godziny w lesie, dość wilgotno po deszczu. Pomimo przedwieczornej pory (16-18) 6-8 zbieraczy - wszyscy z niemal pustymi koszykami. Mchy rozrzucone grzybiarskimi kijami, skopane muchomory. Mimo wszystko udało się znaleźć 10 grzybów w 2 godziny: 2 maślaki na piaszczystym podłożu, 4 podgrzybki zajączki niemal niewidoczne przy głównej ścieżce, 4 podgrzybki brunatne, same młode osobniki, około połowy całkowicie zdrowych.
szerzej: Dzisiaj rano pojechałem sprawdzić jedną kłodę bukową na której jakiś czas temu widziałem młode boczniaki. Niestety spóźniłem się. Były ale już w bardzo kiepskim stanie. Z tego względu postanowiłem też zrobić kontrolę w lasku z zieleniatkami. Trzeba być czujnym bo nigdy nie wiadomo co kiedy wyskoczy. Ale już na wejściu do lasu znalazłem kilka koźlarzy babka. Niestety zorientowałem się, że nie wziąłem siatki. Postanowiłem więc co ładniejsze chować do plecaka. Kapcie zostawały na miejscu. W głównej miejscówce było też kilka młodych kozaków czerwonych. Zieleniatki na razie przyczajone. Maślaków nie ma wcale. Co ciekawe już przy wyjściu z lasu postanowiłem sprawdzić jeszcze jeden lasek obok miejsca gdzie znalazłem pierwsze. A tam eldorado. W jednym miejscu zerwałem 16 babek. A w niecałe 10 minut jakieś 30. I niestety musiałem wyjąć reklamówkę🤦 bo plecak był już pełny. Pewnie było by jeszcze więcej ale już się ciemno robiło i dałem sobie spokój. Widać, że kozaki mają obecnie swoje 5 minut. No i dobrze bo coś trzeba zbierać. Pozdrawiam 🙂
(30/h) Półtorej godziny i 47 szt. Wszystkie zdrowe i twarde choć zdjęcie tego nie oddaje. Rano na tym miejscu był Tata i tez około 30 szt. Oby tylko ruszyły podgrzybki 😎 jestem zadowolony
(44/h) hop sa sa, hop sa sa, a jo leca do lasa, po czterech dniach przerwy i wczorajszym deszczyku musiałem pobuszować a więc jak dojechałem na miejscówkę najpierw sprawdziłem wilgotność mechechecha wiadomo jak szłapa w mech i cza krecić ringi najdłuższym paluchem i wychodzi wilgotność 81 % i już wiedziałem że coś tam kajś się bydzie czaić😂🥳, podgrzybasy rosną punktowo ale po kilkanaście sztuk a winc 88 sztuk 2,3 kg Pozdrowionka i miłego we łikend obfitego koszonka😂🥳🙋 🌲🌞🌧️🌲
(8/h) Rydze dwa prawdziwki kozaki grzybów brak pogoda super to w owalnym koszyku koszyk prostokątny to Lachowice powiat suski podobnie tyle że ceglastopory dwie sztuki
(4/h) Witam serdecznie wszystkich zainteresowanych. W pierwszych słowach mego listu chciałem podziękować za przemiłe dopiski w moim poprzednim doniesieniu. Naprawdę czuję się zaszczycony. One utwierdziły mnie w przekonaniu że to co tu na stronie jest najważniejsze to kultura i szacunek. Ponieważ z dnia na dzień czuję się coraz lepiej, postanowiłem zrobić sobie nieco dłuższą wycieczkę do moich ulubionych lasów w Koskach. W poprzednich latach pisałem o nich nie raz. Nie są one zagłębiem grzybowym, ale mnie tam zawsze ciągnie jak wilka do owiec.
2021.10.7 17:54
szerzej: Dzisiaj za cel wycieczki wybrałem sobie taki młody kwartał sosnowy z niskim poszyciem jagód, borówek i mchem. Na obrzeżach rośnie sporo brzóz i to one były moim głównym celem zainteresowania. To wokół nich znalazłem osiem dorodnych pomarańczowych kozaków i jednego albinosa. Do środka lasu się nie zapuszczałem, bo chodząc z kulami miałbym spore kłopoty. Obejście kwartału zajęło mi dwie godziny. Dwie godziny szczęśliwego pożycia leśnego. I to by było na tyle. Jeszcze raz pozdrawiam wszystkich serdecznie i do następnego. E.
(8/h) Po wczorajszym deszczu postanowiłem sprawdzić lasy, wszędzie dobrze zmoczona śćiółka i widoczne pierwsze malutkie podgrzybki brunatne, malutkie zmoczone główki pięknie się świecą wśród traw. Łącznie znalazłem 20 podgrzybków ale uciekłem do strasznie gryzły strzyżaki, jutro idę na dłuższą wyprawę w lepszy, większy las.
(6/h) Wybrałem się dzisiaj przed wieczorem sprawdzić efekt opadów Jak na razie cisza jeden prawdziwek maleńka kania trzy kozaczki zieleniatki i maślaczki
(8/h) Dziś dość szybki dopołudniowy zwiad w lesie mieszanym z przewagą brzózek. Wynik w koszyku to 19 koźlarzy babka (było ich ok 30 ale część została w lesie ze względu na wiek) oraz 6 koźlarzy pomarańczowożółtych 😁. Były także dwa borowiki szlachetne, ale nie nadawały się do koszyka 😥. Bardzo lubię chodzić po lesie w trakcie niezbyt intensywnego deszczu, grzybki błyszczą się wówczas pięknie 🤩
szerzej: Witam, dziś plan był prosty jechać na Krupę i spotkać się z wariantami grzybowymi ze Śląska i Łódzkiego. Niestety niska temperatura troszkę pokrzyżowała plany. Udałem się ze swoim synem żeby troszkę pooddychał leśnym powietrzem do znanego mi lasu 😉 wypadł był mega szybki bo trwał zaledwie 30 minut. W tym czasie do koszyka wpadło 4 szt prawdziwka i jeden krasnoborowik ceglastopory. Był też w jednym miejscu wysyp maślaka zwyczajnego lecz ich nie zbierałem. Spotkałem Pana który mi powiedział że jest tu wysyp podgrzybka🧐... jak się później okazało były to maślaki ale nie będę się z Panem kłócił bo po co 🤗 także wypadzik udany a maluszek poznał skrawek prawdziwkowego lasu 😁
(0/h) Piszę, więc jestem. Witam wszystkich serdecznie. Rano PAN rzekł: zabierzcie mi stąd tego rupiecia bo tylko łoże niepotrzebnie zajmuje. Gdy to usłyszałem, ręce wzniosłem do sufitu, bo to miałem nad głową, i w duszy wyszeptałem, dzięki Ci PANIE (doktorze). W południe już byłem w domu, a po południu i prawdziwym obiedzie pierwszy krótki spacer do lasu ze wspomaganiem. Inaczej się nie da. Co za ulga. Ten zapach, kolory, spadające liście. Rozkosz nie do opisania. Grzyby też widziałem. Lejkowce dęte niczym Trąby Jerycha, podgrzybki skruszone. Był też jeden borowik, na którym nieznani sprawcy
dokonali brutalnego gwałtu. Spacer był krótki, tylko pół godziny, na więcej nie mogę sobie pozwolić w obawie przed negatywnymi sutkami. Teraz czas na rehabilitację. Nie wiem jak długo potrwa, ale wierzę że jeszcze w tym roku wyruszę z koszykiem do lasu. Pozdrawiam wszystkich Grzybożwirków i Muchomorków. E.
(5/h) Dziś ze względu na piękną pogodę i brak perspektyw na obfite grzybobranie (taki mamy klimat) wycieczka rowerowa. Ale gdzie? No to może do tego młodego żółciaka z zeszłego tygodnia🤔? Pewnie podrósł i to tylko 30 km w jedną stronę... 🤪 Po drodze na jednej wygrzanej słońcem ścieżce trafił się ładny prawdziwek w towarzystwie 3 mniejszych oraz ceglaków. Maślaki ze 20 jeden robal i 2 małe kanie.
(9/h) Kozaki, prawdziwki i maślak w lesie mieszanym.
Witam, dziś sprinterski wypad do innego dobrze znanego mi lasu w celach sprawdzenia co tam w haszczach słychać 😉 i powiem wam że nawet słychać hehe. Do koszyka w 45 minut wpadło 5 kozaków, 2 prawdziwki (byłyby 4 ale dwa zostały w lesie na rozsiew) jeden maślak i kania do spróbowania😉 myślę że jakbym miał więcej czasu to wynik mógłby być dużo lepszy. Pozdrawiam 😁
(5/h) Jak ja lubię wagary w tygodniu 😇 😇 Prawdę mówiąc nie myślałem, że jeszcze coś fajnego wypatrzymy w beskidzkich lasach :) A tu proszę prawdziwek całkiem ładny, drugi, całkiem brzydki :) trzy kozaki, kilka gąsek w kolorze myszatym, jeden aksamitek. Mieliśmy dzisiaj lato w październiku. Ciepły fenowy, porywisty wiatr wywindował słupek rtęci do 24 kreski. Wiało na prawdę solidnie, pachnącymi jesienią podmuchami czystego powietrza, rozgrzanego gdzieś na upalnym południu. Nasza wycieczka do położonych wysoko w górach, pomnikowych drzew - cisa i jawora była jednym czarownym doświad..
2021.10.5 17:22
szerzej: ... doświadczeniem. Bo jesień w Beskidach jest czarowna. Bo to bajeczne góry. Właśnie teraz są najbardziej zjawiskowe. Zaczynają się spektakle świateł, kolorów i tonacji barw. Kiedy tak idziesz w ciszy leśną ścieżką rozglądając się wokół, zdaje się, że oglądasz zamieszane pędzlem farbki na malarskiej palecie. A kiedy już znajdziesz prawdziwkowego "oktobrusa" i kozaka z czerwonym kapeluszem, można usiąść na niewielkiej polanie, nalać gorącej kawy z termosu do kubka i źródlaną wodę do psiej miski, wyciszyć się i spojrzeć na panoramę przed Tobą i zapomnieć na chwilę o bożym świecie. Zatracić się w moich Beskidach. Nie zagubić, po prostu zatracić. I to się nam dzisiaj udało 😇 Pozdrowienia Grzyboświrki
(4/h) Grzybobraniem jak na październik nie można tego nazwać. Nic pocieszającego nie mogę napisać bo jest tak jak jest we większości kraju, czyli niewiele albo prawie nic. Za dobrze nam było w ostatnich latach, gdy z lasu wynosiliśmy pełne kosze, a tu teraz klapa. Sprawdzając ściółkę to nie jest aż tak źle. Pod mchem czuje się wilgoć, ziemia pod nią nie jest wyschnięta. Natomiast tam gdzie jest mniej mchu albo tylko są trawy, a słońce dosyć dochodzi to jest bardzo sucho. A teraz o moich zbiorach. Znalazłam aż 2 podgrzybki, jeden kilkudniowy a drugi młody.....
2021.10.4 22:23
szerzej: ...... Młodszy obżarty przez stworzonka, a starszy tylko trochę, oba zdrowe i niezasiedlone. Do tego 10 maślaków o zdrowotności 50%. Małe maślaki wszystkie z wkładem, a te wyrośnięte zdrowe. W niektórych miejscach czuje sie zapach grzybni, może w końcu ruszą. Spacer bezcenny, żadne SPA go nie zastąpi. Idziesz gdzie chcesz, popatrzysz jak pięknie wygląda jesienią las. Ptaszki nawet śpiewały, dzięcioły stukały, sarenki przebiegały, było super. Prawie każdy pisze, że wreszcie ruszy jesienny wysyp i tego się trzymajmy. Pozdrowienia dla wszystkich leśnych ludków.
(1/h) Grzybów brak. Zaledwie jeden mały podgrzybek ale zdrowy. Las mieszany. W lesie więcej grzybiarzy niż samych grzybów. Może za kilka dni coś ruszy.
(3/h) Jednogodzinny wypad rozpoznawczy. Wysyp letni definitywnie się skończył. 3 podgrzybki nie pierwszej młodości, cud, że bez lokatorów. Mnóstwo opieńki w stadium rozkładu. Kiedy wysyp jesienny? Brak jakichkolwiek oznak, że zacznie się w najbliższych dniach. Coraz bardziej sucho. Młodych grzybów jadalnych i niejadalnych brak.