grzyby.pl

Sezon grzybobrań 2021

Serdecznie dziękuję za aktywny udział, za wszystkie złożone doniesienia. Mimo, że sezon grzybowy był taki sobie, to ilość doniesień jest imponująca. Jest ich prawie tyle co w ubiegłym (dobrym grzybowo) sezonie.

space

Polecam zapoznać się z podsumowaniami przesłanymi z różnych rejonów Polski; patrz niżej. Względnie najgorzej było w tym roku na Dolnym Śląsku, Opolszczyźnie i w zachodniej i północnej Wielkopolsce oraz Zachodniopomorskim. Nietypowo udane grzybne lato było w zwykle suchej centralnej Polsce.

Wszystkie doniesienia z tego roku + mapy, znajdziesz na stronach szczegółowych raportów - po kliknięciu na poniższe mapy uśrednione, interpolowane z poszczególnych doniesień w danym przedziale czasu.



Pierwsze, umiarkowane wysypy letnie. Dość lokalne, jak to zwykle o tej porze.


Główne wysypy lata, w drugiej dekadzie sierpnia i dalej.


Przejście do jedynego tego roku większego wysypu - pierwsza połowa września.


Oczekiwaliśmy powtórki z ubiegłego roku - drugiego większego wysypu jesiennego, w październiku. Nie zdarzył się. Jedynie na północnym-zachodzie Polski bardzo umiarkowany jesienny wysyp.


wdhowqijd


whdweid

komentarz synoptyka grzybowego, 16. sierpnia, "letni wysyp"

Pierwszy letni komentarz synoptyczny. Kolejne będą ukazywały się co tydzień, w połowie tygodnia w środę lub czwartek, do października.

space

Sytuacja latem jest dynamiczna - im wyższa temperatura, tym letnie wysypy są krótsze, choć mogą być wyjątkowo obfite. Owocniki przyrastają bardzo szybko. Grzybiarz konkuruje o nie z larwami owadów. Wymagany jest refleks by trafić na ten dzień-trzy dni kiedy są już podrośnięte ale jeszcze nie skapcaniałe. Jak się ustawiać do letnich grzybobrań? Lepszego sposobu niż "wizje lokalne", obserwacja doniesień, wsparta śledzeniem mapy potencjału grzybowego i tego co za oknem, nie sposób doradzić.

space

komentarz synoptyka grzybowego, 26. sierpnia, "wzmożona pewność"

Zasadniczo nadal aktualny jest poprzedni komunikat z 16 sierpnia. Trwają lokalne wysypy letnie z tendencją schyłkową. Z tym, że w miejscach gdzie zaczęły się najwcześniej już zupełnie przygasły np. w centralnej Polsce, a częściowo i w świętokrzyskiem, czy Beskidach. Obecnie najlepsza sytuacja jest w północno-wschodniej Polsce i na Pomorzu w pasie wybrzeża.

space

Potencjał na duży wysyp jesienny jest zachowany w całym kraju. Tam gdzie mieliśmy już duże wysypy letnie, poczekamy nań najpewniej do drugiej połowy września, albo i początku października.

space

komentarz synoptyka grzybowego, 1. września, "lawina rusza"

Dłuższy okres "późnoletniej jesieni pogodowej" — niskie temperatury i sporo opadów — sprowokował na większej części kraju wyjątkowo wczesny wysyp. Dominują raczej ciepłolubne prawdziwki (aspekt letni) i zdecydowanie jesienne podgrzybki brunatne.

space

W szerokim pasie południowej części nizinnej Polski, od Zielonej Góry — Legnicy, pod Łódź właśnie rusza lawina pierwszego tegorocznego wysypu. Dotyczy to już większej części Dolnego Śląska. Powtórka wysypu z połowy sierpnia ma miejsce od Łodzi i dalej na wschód, wokół Warszawy i w południowo-wschodniej ćwiartce Polski. Dobrze dzieje się na Wyżynie Świętokrzyskiej, w Podkarpaciu, na Lubelszczyzna oraz Pomorzu oraz na środkowym i wschodnim wybrzeżu Bałtyku. Opóźnione będą, mniej lub bardziej, Wielkopolska i Lubuskie, w obszarze od Narwi-Bugu do Odry (no ale Puszcza Notecka radzi sobie zwykle i w mniej sprzyjających okolicznościach) oraz Pomorze Zachodnie.

space

W kolejnych dwóch tygodniach synoptycy pogodowi wróżą suchą i dość ciepłą pogodę. Tam gdzie przez ostatnie 2 – 3 tygodnie zdrowo popadało, szkody to nie uczyni, a wręcz przeciwnie. Sytuacja w większej części kraju jest dość podobna do ubiegłorocznej. Z tym, że lepsza. Wysyp późnoletnio-parajesienny zaczyna się o tydzień wcześniej. Być może wróży to w tym roku bardzo długi sezon, z podobnym jak w roku ubiegłym drugim, jesiennym szczytem w końcu października? Jak to szło?

space

komentarz synoptyka grzybowego, 8. września, "łady koniec lata; grzyby jako tako"

Nadchodzące dni to kontynuacja trendu. Mamy cały czas późnoletni wysyp grzybów na większej części nizin Polski (patrz mapa z doniesień). Generalne poziom zbiorów jest utrzymany, nawet z tendencją wzrostową tam gdzie niedawno się zaczął.

space

W perspektywie tygodnia-dwóch można się spodziewać wygasania letniego wysypu i oczekiwania na właściwy jesienny. Spodziewam się (o ile pogoda będzie w miarę typowa w drugiej połowie września), że w tym roku będziemy mieli jeszcze pokaźny jesienny wysyp grzybów, raczej dopiero w październiku, niż w końcu września. Dotyczy to zwłaszcza nizinnej części Dolnego Śląska, Lubuskiego i północy Wielkopolski.

komentarz synoptyka grzybowego, 15. września, "wysyp nasz powszedni"

Ostatnie kilka dni i nadchodzące kilka z weekendem to kontynuacja tegorocznego późnoletniego wysypu grzybów na terenie prawie całego kraju. Od komentarza z poprzedniej środy sytuacja o tyle się zmieniła, że do wysypu dołączyły kolejne obszary Polski, a w intensywnie odwiedzanych miejscach jest już mniejszy lub większy efekt wyzbierania. Wysyp nie jest szczególnie pokaźny tego roku ale przyzwoity lub więcej niż przyzwoity. I to mimo dość suchej pogody. Rosa, "opad poziomy", i to co jest już w glebie, robią swoje.

space

Pogoda do końca września ma być dość stabilna, umiarkowanie opadowa, w ostatniej dekadzie z przymrozkami (zwłaszcza na wschodzi i pogórzu) ale prawdopodobnie nie zagrażającymi grzybom, a wręcz indukującymi kolejną falę (co się rozwinie w październiku lub nie - za wcześnie by prognozować).

komentarz synoptyka grzybowego, 21. września, "po lecie, przed jesienią"

Letni wysyp grzybów szybko wygasał w ciągu ostatniego tygodnia. Teraz (w przeważającej części kraju) dozbieranie resztek po grzybiarzach, dominują stare owocniki, nowe nieliczne (choć lokalnie, gdy się wie i jest się wytrwałym, to trochę można urwać). Stosunkowo najlepiej jest w Lubuskim, jako tako w Lubelskim i na Podkarpaciu. Z atrakcji to liczniejsze są rydze. Pokazują się opieńki i pierwsze zielonki - grzybnia jest omamiona chłodną pogodą.

space

komentarz synoptyka grzybowego, 29. września, "pomiędzy"

Niewiele do dodania w stosunku do poprzedniego komentarza. Wysyp późnoletni się zakończył. Jesienny jeszcze nie zaczął. Perspektywy nań pozostają dobre. Prognozy temperatury i opadów (z nimi jednak różnie na terenie Polski, ale nie najgorzej) są korzystne przynajmniej do 15 października. Wysypu możemy się spodziewać w okolicy horyzontu prognozy tj. w okolicy połowy października, miejscami nieco wcześniej.

space

Jako tegoroczne ulepszenie systemu monitorowania sezonu grzybowego, do raportów dodałem kolejny wykres pokazujący udział gatunków w koszyczkach i linkowanie nazw gatunków we wpisach. Oprócz strony głównej doniesień, stosowne histogramy trendu ostatnich 60 dni pojawiły się też na stronach województw. Lepiej to wygląda dla tych okresów i tych województw gdzie jest więcej doniesień. Od Szanownych Korespondentów Terenowych, czyli od Was, od ilości wpisów zależy jak pełny obraz one pokażą. Zapraszam do wspólnej zabawy.

komentarz synoptyka grzybowego, 6. października, "czy to już koniec?"

Czy to już koniec sezonu? Na pewno nie wszędzie koniec. W ostatnich dniach obserwowane są przejawy początku kolejnej fali, symptomy polepszania się sytuacji. Dotyczy to niektórych regionów kraju, głównie w północno-zachodniej ćwiartce Polski. Poprawia się np. w Wielkopolsce i Lubuskim, w Borach Tucholskich i na całym Pomorzu, także w centrum Polski.

space

Sytuacja pogodowa (w tym prognozowana) jest dwuznaczna. Nie ma jasnych przesłanek do radykalnej poprawy warunków, ale też i nie ma (na razie) podstaw do grzebania nadziei. W części Polski już możemy się udawać na grzybobrania, ale bez wygórowanych oczekiwań.

komentarz synoptyka grzybowego, 13. października, "jako tako na zachodzie"

Była spora nadzieja na potoczenie się tegorocznego sezonu śladami ubiegłorocznego, kiedy to jesienny wysyp objął prawie cały kraj wyjątkowo późno, ze szczytem w okresie 25 października - 5 listopada! W tym roku szanse na powtórkę są nikłe. Co prawda warunki wodne są korzystne ale różnica w stosunku do ubiegłego roku, to przede wszystkim dłuższe chłodne okresy, z licznymi przymrozkami w pierwszej połowie października. Dalsze prognozy pod względem przymrozków i ciepłoty nie są optymistyczne, zwłaszcza dla wschodu kraju i pogórza.

space

komentarz synoptyka grzybowego, 20. października 2021, "marudny wysyp"

Tydzień temu pisałem o niewielkiej nadziei na powtórzenie ubiegłorocznego scenariusza, z bardzo późnym wysypem na przełomie października i listopada. Jak to było i jest można zobaczyć w obiektywnym przedstawieniu na nowym, bardzo syntetycznym, obrazie ostatnich 14 lat grzybobrań — porównanie sezonów w poszczególnych latach i województwach. Ten rok idzie podobnym torem jak ubiegły. Był umiarkowanie dobry wysyp na początku września ale nadzieja na powtórkę roku ubiegłego jest marna. Koniec tego tygodnia i początek następnego, to bardzo zimne noce i chłodne dni. Ciepło ma być dopiero w ostatnich dniach października i na początku listopada. Zobaczymy.

space

Na podsumowanie roku 2021 jest jeszcze za wcześnie. Ale patrząc na obiektywne dane (porównanie sezonów w poszczególnych latach i województwach), było marudnie ale ten sezon nazbierał już 60 punktów za całokształt. To już jest średnio. Nie marnie, jak w latach z 30 punktami, ale i nie wybitnie jak w latach z 80 – 90 punktami.

komentarz synoptyka grzybowego, 27. października 2021, "pogodny zmierzch"

Bez zmian. Koniec tego tygodnia, długi weekend Święta Zmarłych i początek pierwszego tygodnia listopada stosunkowo ciepłe i pogodne. Wysypu z tego już nie będzie. Ale w znacznej części Polski spacerowo traktując wyprawę można zwykle na sos nazbierać. Potem ma być jesiennie na poważnie, zimno i w końcu pierwszego tygodnia listopada z poważnymi przymrozkami. I to będzie już koniec jesiennego oczekiwania na drugą falę wysypu (coś na jej kształt było w okolicy połowy października, ale słabe i się wydechło nim się rozkręciło). A co potem? — o tym już w (przed)ostatnim komunikacie po Wszystkich Świętych.

komentarz synoptyka grzybowego, 4. listopada 2021, "zjawiska masowe"

Ostatni tegoroczny sezonowy komentarz. Niewątpliwy koniec tegorocznego sezonu grzybowego rozumianego jako "masowe zjawisko społeczne". Lecz nie koniec zbiorów dla wytrawnego "spacero-turysto-grzybiarza|grzybiarki". Dla nas sezon trwa (prawie) cały rok.

space

Już widać, że po serii 4 lat dobrych albo bardzo dobrych, ten rok był słabawy ale nie tragiczny. W pierwszych latach monitorowania sezonu, dla określenia wyników grzybobrania były stosowane tylko 3 kategorie: nie ma (pojedyncze), trzeba się nachodzić, wysyp. Więc ten sezon był przeważnie taki, że trzeba się było mniej albo więcej nachodzić, a jak już grzyby były, to przeważnie robaczywe. Oby przyszły rok w całym kraju miał choć jeden okres z niewątpliwym wysypem.