(5/h) Dwa tygodnie nie było mnie w lesie 😪 dziś udało się wyskoczyć o 6 rano na 1,5 h. Niestety na dłuższe spacery nie mogę sobie teraz pozwolić. Ale w lesie nadal susza straszna nic nie pomogły te krótkie burze i słabe opady. Udało mi się znaleźć 1 ceglasia obgryzionego przez ślimaki, 1 malutkiego koźlarza, kilka suchogrzybków złotoporych, aż 😃3 czarcie jaja i kilkanaście pieczarek, ale te jeszcze przed wejściem w las. Sezon letni zapowiada się tu tak jak zeszłoroczny czyli bez grzybów. Chociaż rok temu nazbierałem tu sporo gołąbków zielonawych a teraz żadnego gołąbka nie widać. Deszczu 🌧️⛈️.🌳🌲🙋
(1/h) O 7.00 dotarłem do lasów między Kórnikiem a Mieczewem. Jeszcze przyjemnie, temp, 18 stopni. I na tym koniec przyjemności... Totalna susza, grzybów brak, lasy wycinane na potęgę i rozjeżdżone ciężkim sprzętem - koleiny półmetrowej głębokości, o dziwo nawet niektóre z wodą. Jedyna zdobycz to 2 małe żagwiaki łuskowate. W drodze powrotnej odwiedziłem lasek w Kórniku. I tu bezgrzybie. Jedno nieduże czarcie jajo i jedna pieczarka miejska. I tu służby antyleśne pogłupiały. Oprócz drzew tną krzaki... czyżby Indianie sypali kasą za chrust. Taka refleksja mnie naszła...
#26 · 2023.7.9 15:14
szerzej: ... w Rumunii na potęgę wycinali lasy jeszcze w poprzednim systemie, teraz znaczna część tego kraju pustynnieje... Oby u nas do tego nie doszło. O 11.00 koniec buszingu, zaczęło robić się gorąco a grzybków niestety brak. Jednodniowe ulewy nie pomogą, trzeba co najmniej kilkudniowych opadów. Wróciłem, posiliłem się wczoraj upichconą potrawą z łuszczaków zmiennych i przygnębienie minęło😊. Opadów znaczących w prognozach niestety nie widać... W lipcu w moich stronach wysypu nie będzie. Wszystko wskazuje na to, że będzie powtórka z poprzedniego roku, kiedy wysyp zaczął się dopiero na początku października. Znów trzeba będzie uzbroić się w... cierpliwość 🤣. Pozdrawiam wszystkich, do następnego, chyba nie tak szybkiego.
(6/h) Po pięciu dniach znów wyjazd do lasu w Murzynówku w celu zebrania łuszczaka zmiennego, który wtedy był zbyt mały. Tym razem był gotów do zbioru. Podrósł ładnie. Jeszcze tydzień i pewnie byłby wysuszony. Trudno zliczyć na sztuki, więc liczę 1 pień. Poza tym 20 suchogrzybków złotoporych i 5 maślaków żółtych. Znalezione poprzednio sromotniki smrodliwe wyschły i smrodku już nie wydzielały. Nowych nie było. Zwieńczeniem buszingu była pogoń za zaskrońcem, który czmychnął sprzed nóg. Schował się w jamce w karczu. Nie dałem za wygraną i po zatoczeniu kółka wróciłem. Tym razem nie ruszał się...... i dał się sfocić. Po sesji znów czmychnął do kryjówki. Ogólnie bardzo sucho. Po krótkiej ulewie sprzed kilku dni nie ma śladu.
(50/h) Witajcie. Po wtorkowym solidnym deszczu obrodziły borowiki ponure. Od małych po większe, ale nie „kapcie”. Szkoda, że nie goszczą w mojej kuchni, bo koszyk bardzo szybko bym zapełniła. A tak tylko sesja zdjęciowa😄. Pozdrawiam wszystkich. Siemanko😀
(2/h) Sprawdzanie miejscówek leśnych: koźlarze jeszcze drzemią, maślaczki pierwsze pojedyncze sztuki w Gnieźnie, w lasach skorzęckich garstka kurek. Natomiast strzyzakow sarnich zatrzęsienie... deszczuuuu. pozdrawiam
(3/h) Dziś znów polowanie na rurkowce. Brzózki i dęby przeczesalem i nic. Niestety, wandale wkroczyli w tę część lasu. Wycinka na całego, las w dużej części rozjeżdżony totalnie. Z braku laku zacząłem focić motylki. Odwiedziłem powalone drzewo, zktórego wiosną miałem sporo żółciaka, zostało kilka staroci nieprzypominających już żółciaka. Przemieściłem się w inną część lasu i od razu charakterysztyczny smrodek. Nos zaprowadził mnie do ok. 30 sromotników, jednak czarcich jaj udało się znaleźć tylko 6. Zajęty tropieniem jaj, dopiero później zauważyłem, że kręcę się wokół suchogrzybków złotoporych...
#24 · 2023.7.3 19:40
szerzej: Udało się ich zebrać 10 sztuk, a kilka zostało z lokatorami. Nie przepadam za nimi, ale rurkowce są. Jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma 😊. Poza tym sporo różnych drobnych grzybków wypatrzonych w tej części lasu. Na zdjęciu głównym dzisiejszy zbiorek. W lesie znów sucho... deszczu tu trzeba, dużo deszczu. Pozdrawiam wszystkich.