Doniesienia z ostatnich 5 dni w promieniu 60km od pierwszego na liście

środa 13.PAŹ
wojek
doniesień: 95 / 19🏆
(40/h) Witam Admina i Leśne Bractwo
Las: kolejny raz starodrzew sosnowy, grzyby tutaj również bez zmian w 90% podgrzybki brunatne dodatkowo kozaki szare rosnące na obrzeżach lasu przy brzozach, kilka kurek, kań i maślaków zwyczajnych.

... szerzej o tym grzybobraniu ... W dniu dzisiejszym po naradzie produkcyjnej odbytej z Lepszą Połową postanowiliśmy zmienić nieco miejscówkę grzybową na nieco bliższą Złocieńca. Wyniki okazały się trochę gorsze niż pod Ostrowicami, ale pociechą jest to, że znaleźliśmy sporo młodych podgrzybków a synoptycy zapowiadają trochę opadów i nareszcie nieco cieplejsze noce także nie traćmy nadziei na nieco większy pojaw kapeluszników. W zasadzie nie ma większego sensu powielać moich poprzednich wpisów. Dzisiaj jednak dało do myślenia jedno. Otóż można było iść spory kawał lasu nie spotykając nic godnego uwagi, a chwile później natrafiać na podgrzybki rosnące gromadkami. Mało tego w niektórych partiach lasu obserwowaliśmy kompletny brak jakichkolwiek grzybów, nawet trujących. Możemy się tylko domyślać, że przyczyną są warunki pogodowe. Najpierw letnia susza a teraz niskie temperatury. Dla przykładu. Odwiedziliśmy miejsce w pobliżu Cieszyna nazwane przez nas "kwadratami". Rośnie tutaj posadzony w szachownicę młody las sosnowy i brzozowy. Miejsca te obfitowały w poprzednich latach w kozaki, boletusy i rydze. A dzisiaj? Kilka kozaków, prawych zero i jeden rudy nafaszerowany robalami jak świąteczne ciasto rodzynkami. Nic to jak mawiał Wołodyjowski. Lasu tutaj nie brakuje także damy radę:) A po za tym. Czy rzeczywiście te grzyby są najważniejsze? Przynajmniej dla mnie bardziej liczy się dzień spędzony w lesie, kilka godzin spaceru. A zbiór? Pewno fajnie jak uda się nazbierać całe naczynia kapeluszników, ale jeśli nie? Trudno. Przecież ważniejsza jest wycieczka do lasu. dodaj grzybobranie
    • Gucio #136 · Gratuluje. Super. 14.10 02:39
    • Nina #80 · Też uważam, że ważniejsze jest przebywanie w lesie, choćby kosztem "pustego przebiegu😏. Często człowiek umęczony fizycznie 🙄, ale zrelaksowany i wypoczęty duchowo😁, myśli odkurzone, głowa przewietrzona😊 i to jest najważniejsze. Grzyby są dodatkiem i na pewno cieszymy się jak nazbieramy. 14.10 08:58
    • Zenobia ze Szczecina #97 · Fajny opis 😀 Pozdrawiam 14.10 16:27
    • +dopisek (po zalogowaniu)
przedwczoraj
mamuśka
doniesień: 49 / 4🏆
(20/h) 3 prawdziwki i 300 podgrzybków, ale nie rozpędzajcie się: znacie przypowieść o wyścigach żółwia z zjącem? to był wyścig mój z robalami. W 99% wygrywały one. Grzybki tak zarobaczone że serce pęka. Gdyby nie te robale to byłyby chyba trzy kosze podgrzybków , a tak to tylko pół i to powycinanych. Ale pogoda była cudna!!!( w sobotę).pozdrawiam grzybniętych cieplutko😄 dodaj grzybobranie
przedwczoraj
wojek
doniesień: 96 / 19🏆
(60/h) Ponownie stary las sosnowy z domieszką świerków z dość grubym mchem, trawą, paprocią. Grzyby tutaj nie ma żadnych zmian. W dalszym ciągu podgrzybek brunatny króluje niepodzielnie w tych lasach. Dodatkowo można zebrać jeszcze trochę kań, trafiają się maślaki modrzewiowe, siedziuny sosnowe.
... szerzej o tym grzybobraniu ... W sobotę wybraliśmy się w nieco inne miejsce chociaż to jest praktycznie ten sam kompleks leśny co przy Ostrowicach. Na początek parkuję samochód a za chwilę zatrzymał się przy nas samochód Straży Leśnej. Strażnik zwrócił mi uwagę za wjazd do lasu(?) Zdziwiłem się nielicho. Przecież parkuję od lat w tym miejscu i nikt o to pretensji nie wnosił, cóż się okazało. Pan Strażnik wyjaśnił mi, że nie wjechałem do lasu tylko prawie wjechałem do lasu a prawie przecież robi różnicę. Tak krótka uwaga zamieniła się w prawie godzinną konwersację. Strażnik okazał się bardzo miłym i sympatycznym człowiekiem. Nie tylko szczegółowo opowiedział nam o swoim rewirze i bogactwie zwierzyny jaka tutaj występuje ale również pokazał nam sporo zdjęć, w tym ślicznej rysiej rodziny. Jak mu się udało podejść te rysie nie wiem. W każdym razie Pani Rysica pochwaliła się Strażnikowi trójką swoich pociech. W każdym razie teraz to ja nie spocznę póki nie dorwę tych czy innych rysi i ich nie sfotografuję:) Ponadto miałem sporo pytań na temat drzewostanu, gospodarki i dlaczego te lasy są tak wycinane. Na każde otrzymałem szczegółową odpowiedź. No ale Pana Strażnika wzywały obowiązki służbowe a nas grzyby. Jeszcze otrzymaliśmy zaproszenie do Jabłonowa koło Mirosławca do miejscowej Zagrody Żubrów i ruszyliśmy w las. Wyniki może nie oszałamiały ale podgrzybków można jeszcze nazbierać z tym, że połowa pozostaje w lesie i niestety coraz mniej jest owocników młodych? Czyżby był to początek końca grzybów na ten sezon? Cóż zobaczymy:)
wczoraj
wojek
doniesień: 97 / 19🏆
(50/h) Kolejna miejscówka ze starym lasem sosnowy i w dalszym ciągu Król Podgrzybek I Brunatny ani myśli dać się zdetronizować.
... szerzej o tym grzybobraniu ... W dniu dzisiejszym z powodu wizyty u znajomych wybraliśmy się do lasu dopiero o 13:00. Postanowiliśmy pospacerować po starym lesie zaraz za Złocieńcem ze względu na bardzo późną porę. Las taki nazywamy spacerowym bo chodzi się po nim prawie jak po parku, chociaż w parku raczej nie przypuszczają na spacerowiczów zmasowanego szturmu strzyżaki. Oj jak te robale natrętne robale umilają nam grzybowy żywot:( Natrętne to jak nie wiem co. Na początku wybitnie nie sprzyjało nam grzybowe szczęście. Trafialiśmy jedynie na pojedyncze owocniki. Ale kiedy odeszliśmy nieco dalej od szosy karta się odmieniła. Podgrzybki rosły sobie gromadkami i o dziwo z tego miejsca odpadało może 10-15 % grzybów z lokatorami. Niestety pora była późna i musieliśmy wracać. Zobaczymy jak będzie dalej. Synoptycy zapowiadają na przyszły tydzień ocieplenie i nieco opadów także kto wie:) Ps. Do wczorajszego i dzisiejszego doniesienia nie załączam zdjęć. One są podobne do poprzednich i chyba nie ma sensu ich powielać. Serdecznie pozdrawiam Admina i Leśne Bractwo dodaj grzybobranie
przedwczoraj
czarnyolo
doniesień: 33 / 2🏆
(4/h) Rodzinny wypad na spacer do lasu. Grzybów generalnie brak. Słaby sezon w tym roku w moich lasach.