wielkopolskie — doniesienia od 23 marca do 19 kwietnia 2019 0:00

— w pełnej wersji atlasu lokalizacja grzybobrania jest zwykle podana precyzyjniej niż powiat i jest linkowana do mapy Google
— opłata za pełną wersję to jedyne źródło utrzymania serwisu (nie zaśmiecam stron reklamą)
pow. Poznań

sobota 6. kwietnia
Marylka 2019.4.6 11:08

(0/h) Bardzo się ucieszyłam gdy zobaczyłam pierwsze wiosenne grzybki 🍄

pow. Poznań

sobota 30. marca
grzybiaraW 2019.3.30 15:17

(3/h) YES, YES, YES, - tak króciutko mogę podsumować dzisiejszą przecudną wiosenną tak prawdziwie wiosenną wyprawę do moich ukochanych lasów..........................
... szerzej o tym grzybobraniu ... Cudowny poranek, słoneczko, ciepełko- takie sobie z rana umiarkowane, bo niecałe 5 st.C, bezwietrznie, - a więc las. Cudowny o tej porze, bo budzący się po zimie do życia, tak całą "gębą". Coś przecudnego. Spacerek przewidziany spokojny tak w okolicach 6-7 km. Nie ukrywam, że o smardze bądź piestrzenice też mi bardzo chodziło. Jak na razie w tym kierunku mam zerowe osiągnięcia. Nie szukam ich na rabatach, lecz tych leśnych ujrzeć na własne oczy mi się marzy. Teraz jak się zagłębiam w leśne ostępy, to już jest w tych lasach zupełnie inaczej niż jeszcze przed miesiącem. Wiosna widoczna naokoło, gdzie by się nie obejrzeć. *Idąc leśnymi ścieżkami, panoramę coraz zapalczywiej przesłaniają coraz to dorodniejsze listeczki na mijanych krzewach. Las wydaje się jak gdyby delikatnie przesłonęty zieloną delikatną poświatą. Już patrząc w jego głębie, nie ma tak wyraźnego obrazu każdej krzewinki czy też usłanej różnorodną roślinnością mechowatej ściółki. Roślinki wszelkiego rodzaju wychylają się z podłoża, zieleniąc i nadając tej cudownej wiosennej aury. Powietrze, przy tej słonecznej i bezwietrznej pogodzie cudowne, zaczarowane i pełne magii. Ptactwo dodaje wszystkiemu dodatkowego splendoru. Można iść, iść przed siebie, o niczym nie myśląc, jedynie podziwiając to wszystko co naokoło się na moich oczach dzieje. Okres przepiękny. Wrażenia wprost nie do opisania. Zaczarowana zdaje się być każda najwęższa leśna ścieżynka. Pociąga możliwość poobserwowania wszystkiego z maleńkiej leśnej łączki czy też polanki. Pięknie jest, a jeszcze piękniej zapewne będzie. Świeża młodziuteńka delikatna zielona poświata na około- jak ja długo na ten cud natury czekałam. I to oczywiście jeszcze nie wszystko czym las dzisiaj mnie zaskoczył. Wzrok jakoś tak pobłądził sobie niezależnie ode mnie na boczek, a tam przytulone do ściętego pniaka TRZY LEŚNE PIĘKNOŚCI. Naprawdę widok o tej porze unikatowy. Grzybki- duże blaszkowce, o pniach podobnych do uwielbianych prze ze mnie koźlarzy, o szarych wielkości przymkniętej dłoni kapeluszach..............................Patrzyłam i oczom nie wierzyłam. O tym czasie wczesno wiosennym czegoś tak osobliwego jeszcze nie spotkałam. Spróbowałam określić gatunek, ale straciłam cierpliwość. Ucieszył i zadziwił mnie mój kochany las bardzo. Jestem przeszczęśliwa i Wam Wszystkim zakochanym w lasach życzę podobnych leśnych znalezisk. Serdecznie pozdrawiam z pięknych wiosennych nizin.......:))))))))))))))00