Doniesienia z ostatnich 5 dni w promieniu 40km od pierwszego na liście

niedziela 23.CZE
Paweł Lenart
doniesień: 120 / 46🏆
(0/h) Około 4-godzinny spacer przez lasy na szlaku Grabowno Wielkie - Dobroszyce. Grzybów jadalnych nie znalazłem, z tych co nie zbieram bardzo nieliczne gołąbki, klujące się muchomory (chyba czerwieniejące), okazały wykwit piankowy. W tych lasach sezon jagodowy 2024 jest stracony, praktycznie wszystko wymarzło w drugiej połowie kwietnia. Szczegóły poniżej.
... szerzej o tym grzybobraniu ... Darz Grzyb! W niedzielę, 23 czerwca 2024 r. wybrałem się na krótki spacer do lasów położonych między Dobroszycami a Grabownem Wielkim. W latach 90-tych i jeszcze gdzieś tak mniej więcej do lat 2009-2010 były to drugie najbardziej popularne rejony dla pociągowo-kolejowych zbieraczy jagód, którzy zazwyczaj przyjeżdżali z Wrocławia i Oleśnicy. Terenem numer jeden była oczywiście Bukowina Sycowska. Dobroszyce i Grabowno były również częstym celem moich wypraw jagodowo-grzybowych oraz wielu ludzi z naszej grzybowej paczki. W sobotni wieczór dopadła mnie jakaś nostalgia i sentyment za tymi lasami. Nie namyślając się długo, postanowiłem z rana w niedzielę pojechać do Grabowna i przejść się obok szlaku kolejowego do Dobroszyc, tym razem bez nastawiania się na jakiekolwiek zbiory. Stacja w Grabownie od kilku lat jest zamknięta, wszystko niszczeje, teren wokół stacji zarasta i coraz bardziej widoczny jest na niej pierwiastek zaniedbania oraz zapomnienia. Wygląd lasów też się zmienił. Lasy odbudowane po potężnej nawałnicy z lipca 1988 roku przeszły już przez trzebieże, znacznie podrosły i zatarły ślady tamtych wydarzeń. Poszerzono szlak kolejowy, miejscami na drogi wysypano jakieś resztki cegieł, tłucznia i innego materiału, natomiast bliżej Dobroszyc, dość intensywna w tym rejonie gospodarka leśna, w dużym stopniu zmieniła strukturę gatunkową drzew. Ubyło lasów sosnowych, przybyło dębiny, głównie z udziałem dębu bezszypułkowego. Przewagę lasów z udziałem sosny spotkamy bliżej Grabowna, natomiast im bliżej Dobroszyc, tym więcej dębów. Rosną tu też modrzewie, świerki, brzozy, buki, graby i generalnie dużą część podstawowego zestawu naszych wspaniałych rodzimych gatunków drzew. Na podstawie otrzymywanych informacji od znajomych grzybiarzy, można napisać, że w wielu rejonach Dolnego Śląska tegoroczny sezon jagodowy jest bardzo słaby lub wręcz nie istnieje. Teraz dopiero widać opłakane skutki kwietniowych silnych przymrozków. Taka sama sytuacja ma miejsce między Dobroszycami a Grabownem Wielkim. Tereny, które słynęły z obfitości borówki czarnej, obecnie są tylko cieniem dawnej świetności jagodowej. Jeżeli ktoś chce jechać do lasu i nazbierać jagód na tym terenie, to od razu mogę go ostrzec, że tu naprawdę nie ma po co jechać. 98% stanowisk które przejrzałem, jest całkowicie pustych, bez jakichkolwiek owoców. W miejscach, gdzie jakieś borówki zdołały się wytworzyć i dojrzeć, owoce są bardzo drobne, skutecznie zniechęcające potencjalnego zbieracza. Dlatego można stwierdzić, że na szlaku Dobroszyce-Grabowno (lub na odwrót), tegoroczny sezon jagodowy jest stracony. W ostatnim czasie nad tymi lasami przeszło trochę opadów (na pewno dużo więcej niż we Wrocławiu), jednak grzybowo jest tu słabo. Tylko punktowo coś tam nieśmiało wychodzi ze ściółki, ale wiadomo, że na gorących nizinach Dolnego Śląska to jeszcze nie jest czas na jakieś poważniejsze grzybobrania. Kiedyś omawiany szlak słynął z wielkiej obfitości grzybów, te czasy gdzieś uciekły, odeszły do historii. Generalnie mam subiektywne (ale myślę, że w dużym stopniu również obiektywne) poczucie, że zarówno obfitość jagodowa, jak i obfitość grzybowa legendarnego szlaku “dobroszycko-grabownianego”, skończyły się na dobre. Dużo stanowisk jagodowych już nie istnieje poprzez poszerzanie dróg, rozbudowę/remont samego szlaku kolejowego i wycinkę drzew. Z grzybami też jest dużo słabiej, chociaż trafiają się tu jeszcze dobre sezony. Jednak ja pamiętam jagodowo-grzybowe klimaty lat 90-tych i początek lat dwutysięcznych. Obecne wysypy to namiastka tego, co działo się w tamtych latach. Zastanawiam się, co mnie tu przyciągnęło? Za każdy razem jak jadę do Bukowiny lub z niej wracam, to pociąg ze mną w środku mknie przez te lasy. Sentyment i nostalgia? To chyba te dwie “wspominajki” włączyły mi w głowie impuls do tej wycieczki. Czerwcowe lasy są tu piękne, ale w tym roku jagodowo puste. Być może lepiej pod tym względem jest w innych rejonach. Stąd można udać się w kierunku do Sosnówki lub Miodar (po lewej stronie torów idąc od Grabowna) lub np. w kierunku Białego Błota i Bartkowa (po prawej stronie torów idąc od Grabowna). Moja wycieczka, a właściwie spacer był krótki, trwał niecałe 4 godziny. To wystarczyło, aby przejrzeć lasy i przede wszystkim powspominać klimaty minionych lat, gdzie wszędzie był porządek. Budynki stacyjne były zadbane, prawie zawsze czyste, w kasie można było kupić bilet, natomiast w porze jesienno-zimowej ogrzać w ciepłej poczekalni. Teraz budynki tylko “straszą” swoim coraz bardziej zaniedbanym wyglądem i często zniszczonym wnętrzem. Nawet nie wiem, kiedy przeleciał mi czas wędrówki i znalazłem się na skraju lasów w Dobroszycach. W lesie pusto, chociaż radośnie od śpiewu ptaków, szumu drzew i fruwających motyli. Przy stacji ku upadkowi chyli się pompa, która kiedyś była punktem orzeźwienia dla grzybiarzy i jagodziarzy. Dobrze oddaje stan, w jakim stopniu zaniedbania znajduje się infrastruktura przy stacji. W Dobroszycach wciąż czynna jest poczekalnia. Brudna, zanieczyszczona przez ludzi, którzy mylą ją z toaletą i zniechęcająca odorem, który wygania stąd człowieka po kilku sekundach. Cywilizacja poszła do przodu, na stacjach w Grabownie i Dobroszycach czas się cofnął. Chociaż wyremontowano na nich perony i tory kolejowe, budynki wraz z innymi elementami około-stacyjnej infrastruktury “cofnęły” się w rozwoju o wiele wiele lat. Najczęściej z tego samego powodu – braku pieniędzy i chęci. Pieniądze by się znalazły, ale nie o tym ma być ten wpis, ponieważ wszedłbym na łono kompletnie nieracjonalnej polityki naszych polityków, a więc AMEN! “Gdy widziałeś rozkwit, piękno i harmonię, nostalgia sama wbija się w głowę na widok współczesności. Towarzyszą jej smutek i pustka”. To jest mój cytat. Pozdrawiam.
piątek 19.LIP
Kicikicibumbum
doniesień: 2
(12/h) Hej! Prawdziwki 29 i 2 stada kurek. Te same lasy liściaste co ostatnio. Widać, że w tym rejonie ulewy były mniej intensywne co w Trójmieście, bo pod stopami już zaczyna trzeszczeć. Pozdrawiam serdecznie! dodaj grzybobranie
środa 17.LIP
Kicikicibumbum
doniesień: 1
(14/h) Prawdziwki 28, kilka garści kurek. Lasy bukowe
... szerzej o tym grzybobraniu ... To mój pierwszy wpis - z tej okazji specjalne pozdrowienia dla Grzybowego Kapelusza, filmiki oglądam namiętnie. dodaj grzybobranie
    • Tomek G #892 · Gratuluję zdobyczy leśnych. Oby tak dalej. Pozdrawiam 17.7 21:36
    • Rufi 80 #75 · Udany debiut witam na forum 👍😀 17.7 21:50
    • IWKA #14 · Coś pięknego, gratuluję zbiorów!!! 18.7 15:22
    • RoStrze #103 · Witaj. Borowiki w takiej ilości - wspaniała sprawa👍 I pieprzniki dla pikanterii kompozycji 😉 Pozdrawiam. 18.7 22:28
    • Luna_e #11 · Gratuluję zbioru I pozdrawiam 👍🍄🙂 19.7 22:28
    • +dopisek (po zalogowaniu)
przedwczoraj
Kicikicibumbum
doniesień: 3
(6/h) 13 prawdziwków i ok. 20 kurek dodaj grzybobranie
    • Kicikicibumbum #3 · Te same lasy bukowe, ale od drugiej strony. Wybrałem się tym razem do starego lasu na średnie i duże 20.7 19:45
    • Rufi 80 #75 · Ładny wynik, pozdrawiam 😀 20.7 19:47
    • Kicikicibumbum #3 · Trochę trzeszczy pod stopami, ale sprawdziłem w kilku miejscach i sucho jest tylko na 1-2 cm., więc to jeszcze nie koniec, Pozdrawiam 20.7 19:48
    • Tomek G #898 · Gratuluję. Oby codziennie było coraz więcej. Pozdrawiam 20.7 20:07
    • Gucio #272 · Gratuluje. Sliczne borowiki. Powoli wysyp grzybów powinien przenieść się do innych regionów kraju po zapowiadanych opadach deszczu w środku tygodnia. 20.7 21:11
    • +dopisek (po zalogowaniu)
piątek 19.LIP
Zakręcony Rydz
doniesień: 18 / 4🏆
(25/h) Postanowiłem wybrać sie w troszkę dalsze rejony, tym razem kierunek na Wejherowo, okolice Bieszkowic. Sprawdzony las bukowo dębowy niestety negatywnie zaskoczył. Kawałek dalej, w lesie mieszanym, kurki rosną we mchu małymi stadami. Ogólnie szału niema, choć i tu widać że troche popadało. Skończyło się na kobiałce w połowie wypełnionej kurkami, jeden koźlarz babka i kilka podgrzybków. Mimo to, poranek w lesie uwazam za miło spędzony. Pozdrowionka wszystkim i udanych łowów życzę! dodaj grzybobranie
przedwczoraj
Grzybowy Kapelusz
doniesień: 228 / 20🏆
(90/h) Cześć Wam :)
Dzisiaj atak na koźlarki grabowe. Strzał w 10-tkę. Rosły hurtowo po kilka sztuk.
W godzinę zapełniłem koszyk. Do wyniku nie wliczam kurek bo bym musiał podać chyba liczbę 100 na osobogodzinę.
W domu ucieszyłem się drugi raz - po obrobieniu zdrowotność koźlarków na poziomie 90%.
W koszyku oprócz grabowych ponad 0,5 kg kurek oraz 4 borowiki usiatkowane.
Drugi raz w życiu spotkałem żagiew wielogłową - banan w lesie na ustach.
Udanych zbiorów, Darz Grzyb! :)
dodaj grzybobranie
    • Grzybowy Kapelusz #230 · Tradycyjnie filmik z dzisiaj :)
      https://youtu. be/GaDhnpgVlEA
      TAK SZYBKO GRZYBÓW w tym roku jeszcze NIE ZBIERAŁEM. BONUS - GRZYB, którego spotkałem 2 RAZ W ŻYCIU!

      Pozdrawiam, 20.7 16:43
    • Tomek G #898 · Gratuluję pięknych zdobyczy leśnych i pełnego koszyka rozmaitości. Żagiew wielogłowa pięknie się prezentuje w lesie. Oby codziennie było coraz więcej grzybów. Pozdrawiam 20.7 17:03
    • Rufi 80 #75 · Koźlarze dopisały, gratulacje że znalezienia żagwi, pozdrawiam 😀 20.7 17:05
    • Gucio #272 · Gratuluje. Super, sporo fajnych koźlarzy, kosz zapelniony slicznosciami. 20.7 17:59
    • MARCEL P. #75 · Gratulacje, piękny koszyczek!!! 20.7 18:32
    • Chytra Merry #393 · No to Ci się podarzyło, fajnie że są kozaki zdrowe, bo lubią mieć robale. Też bym się cieszyła z takiego kosza pełnego grzybów. Pozdrawiam 20.7 19:09
    • Tadeusz z Gdańska #56 · Gratuluję. Średnia na godzinę imponująca.. Chyba nie ma czasu na wyprostowanie pleców. Filmik jak zawsze radosny 20.7 20:24
    • Luna_e #11 · Gratulacje zbioru I pozdrawiam 👍🍄🙂 20.7 21:41
    • tazok #317 · Przyżarło Wam. Gratki Kapeluszu 20.7 21:56
    • bosman #320 · Wow 😲. Ale żeś dał czadu 😃👏👏👏.🙋 20.7 22:13
    • Agatoniusz #4 · Gratuluję, film właśnie oglądam 😁 20.7 22:44
    • Zapaleniec S-c #318 · Radość grzybowa przekazana uśmiechem twarzy obok pełnego kosza to jest to. 21.7 07:38
    • +dopisek (po zalogowaniu)
wczoraj
pingwin
doniesień: 56 / 3🏆
(10/h) Pierwsze amerykany pojawiły same młode więc jak popada trochę to będzie można ich nazbierać dodaj grzybobranie
    • Tomek G #898 · Gratuluję. U mnie jeszcze ich nie widać. Dużo deszczu i obfitych zbiorów. Pozdrawiam 21.7 23:43
    • Gucio #272 · Gratuluje. Super, sezon na złotoborowiki wrzosowe powoli się zaczyna ale na wielki ich wysyp trzeba trochę będzie poczekać z 2 tygodnie. Pierwsze zauważone jak do tej pory już w trzech lokalizacjach:Wielkopolska, Mazowieckie i nad morzem. Ks jeszcze w swoich lokalizacjach mie sprawdzałem ostatnio choć też za bardzo na razie ich się nie spodziewam w większej ilości bo na Mazowszu trochę w tych okolicach za sucho. 22.7 03:19
    • +dopisek (po zalogowaniu)
środa 17.LIP
Mih (bez logowania)
doniesień: ≥10
(56/h) 💪 dziś trafiony istny kurnik próbowałem nie oszaleć z wrażenia ale się dało mając tak żółto przed oczami 👀💛sztos 🐣🌧️🐥🌧️🐥🌧️5,54 kg kurek 896 sztuk+dwa prawdziwki w tym młody coś czuję że prawe nacierają 😁+1 koźlarz pomarańczowy😉
2024.7.17 17:29
dodaj grzybobranie
przedwczoraj
Mih (bez logowania)
doniesień: ≥11
(64/h) ☀️7,5 kg kurek 1711 sztuk do tego 3 prawdziwki z czego jeden całkowicie zdrowy a 2 kolejne trzeba było wykrajac 🔪🍄🐛🐌wyprawa jak najbardziej na tak i zbiór dość solidny pozdro😉
2024.7.20 20:04
dodaj grzybobranie