za każde doniesienie po zalogowaniu ekstra 2 dni, za wyróżnione +tydzień dostępu do pełnej wersji portalu - zasady premiowania
wg powiatów (po zalogowaniu): Wrocław (8) · dzierżoniowski (2) · średzki (1) · wrocławski (1)

dolnośląskie — doniesienia 29.gru - 25.sty 2022 1:00

za każde doniesienie po zalogowaniu ekstra 2 dni, za wyróżnione +tydzień dostępu do pełnej wersji portalu - zasady premiowania
— w pełnej wersji atlasu lokalizacja grzybobrania jest podana precyzyjniej (zwykle najbliższa miejscowość) i jest linkowana do mapy Google
— niewielka wpłata za dostęp to jedyne źródło utrzymania serwisu (dzięki Wam strony są przejrzyste, nie zaśmiecam ich reklamą)
niedziela 16.STY
wojek
doniesień: 107 / 22🏆
(5/h) Witam Admina i Leśne Bractwo. Las: mieszany las liściasty nad Bystrzycą, ze sporą ilością czarnego bzu. Grzyby. Jak to o tej porze roku. Zimówka aksamitnotrzonowa (płomiennica zimowa) i ucha bzowe.
... szerzej o tym grzybobraniu ... Korzystając z ładnej, słonecznej niedzieli, zachęcony wpisami innych użytkowników forum postanowiłem sprawdzić pod kątem obecności zimowych gatunków grzybów las pomiędzy Marszowicami i Leśnicą. Pojechałem więc do Marszowic i później już lasem w stronę Leśnicy. Jazda wąską ścieżką wałem wymagała bardzo dużej ostrożności a to ze względu na śliskie błocko. No trudno. Wiadomo nie może być zbyt łatwo :) W pewnym momencie opuściłem wał i poszedłem "w las". Nawet nie trwało długo jak spotkałem ładną kępkę płomiennicy obok drugą, chociaż niektóre owocniki były już stare albo "potraktowane" mrozem. Na licznych tutaj krzakach czarnego bzu znajduję sporo uszaków bzowych. Niestety pomimo starań nie znalazłem nawet śladu boczniaków. Na pewno natomiast trzeba będzie sprawdzić ten lasek jesienią pod względem opieniek :) Trudno się spodziewać jakiegoś znaczącego zbioru grzybów w styczniu ale pierwszy spacer po lesie w 2022 roku mogę uznać za zaliczony :) Serdecznie pozdrawiam Admina i Leśne Bractwo. dodaj grzybobranie
    • wojek #107 · Leszczyny w pobliżu nie było, za to ładne orzechy laskowe jak najbardziej. Nie wiem czy je magazynowała sobie wiewiórka, czy też ktoś może dokarmia wiewiórki :) 17.1 19:02
    • whispi #114 · Zaliczony i to jak 🙂 płomiennice i uszy to marzenie niejednego amatora zimowych grzybków 😊 Pozdrawiam 🙂 17.1 19:02
    • wojek #107 · I jeszcze jakieś nie znane mi owocniki :) 17.1 19:07
    • AWERS #68 · Fajne tereny na zimowe grzyby, pierwszy spacer był i to się liczy 👍 A te grzybki w Twoim drugim dopisku to pewnie wrośniak różnobarwny, coś tam leczniczego z niego robią ale o przepisy należy pytać nasze kobitki od magicznych mikstur😁🤗 17.1 19:24
    • wojek #107 · Elektrownia wodna Marszowice na Bystrzycy. 17.1 19:33
    • Jarek.N #26 · Fajne trafienie gratulacje. 17.1 19:37
    • Nina #87 · Cyt. "Pojechałem" - czyli rowerek i na spacerek😊. Ku zdrowotności i odporności. Znaleziska super 👍. 17.1 19:48
    • Yaga #114 · Grzybki zmęczone warunkami, a Ty pewnie zrelaksowany jak nic wróciłeś :). Gratki :) 17.1 20:15
    • Zenobia ze Szczecina #117 · Gratuluję i grzybków i spacerku :) Pozdrawiam 18.1 10:11
    • Gucio #148 · Gratuluje. Super. 18.1 19:14
    • Nika #134 · Orzeszki pewnie wiewiorka schowała. Ponoć często zapominają, gdzie robią magazyny... A boczniakow też szukam. I znaleźć nie mogę 🙃. Przyznać muszę, że super wycieczkę sobie zrobiłeś 👍 18.1 20:38
    • K a l e t n i K #186 · fajny buszing, fajne foty
      🌲👏👏👏🌲 19.1 13:59
    • Fungia #55 · Witaj wojek :)
      I jak tu usiedzieć w domu, skoro nad Bystrzycą też rosną 😄. Wycieczka rowerowa i grzyby. Super! Już Cię zapisałam do Towarzystwa Miłośników Grzybów Zimowych :)
      Serdecznie pozdrawiam :) 19.1 17:31
    • +dopisek (po zalogowaniu)
sobota 15.STY
Fungia
doniesień: 55 / 10🏆
(0/h) Las z licznymi mokradłami i dwoma jeziorami usytuowanymi w dawnym korycie Odry - Jezioro Dziewicze i Panieńskie. Wspaniałe miejsce na spacer, gdy znudzą się już wrocławskie parki. Pogoda słoneczna jakiej dawno nie było, tylko grzybów jadalnych zero. No i dobrze - nie trzeba będzie przebierać 😄. I błota miejscami dużo było. A błoto jest super! Zostawia czarne i mokre ślady 🤭 wiernie razem do domu wraca. Po drugiej stronie Jeziora Dziewiczego nawet morsowanie było. Jaka szkoda, ze nie mogłam wziąć udziału, tym razem kostiumu nie zapakowałam 😉. dodaj grzybobranie
    • whispi #114 · Mnie błoto też dzisiaj kochało 😂 Nieważne efekty ważny spacer tym bardziej że piękna pogoda. Na drugi raz pamiętaj o kostiumie 😁 Pozdrawiam 😊🤩 15.1 22:33
    • Fungia #55 · Jedyne jadalne - maleńkie płomiennice. 15.1 22:35
    • Fungia #55 · Miękusz rabarbarowy. 15.1 22:37
    • Fungia #55 · Złotorost ścienny. 15.1 22:38
    • Fungia #55 · Żylak promienisty. 15.1 22:39
    • Fungia #55 · Łycznik ochrowy. 15.1 22:40
    • Fungia #55 · Kisielnica prawdopodobnie. 15.1 22:43
    • Fungia #55 · Wrośniaki rosły wszędzie. 15.1 22:44
    • Fungia #55 · Bobry nie próżnują. 15.1 22:46
    • Fungia #55 · Kilkadziesiąt łabędzi konsumowało rzepak. Musiałam auto zatrzymać na drodze. Uff dobrze, że nie trąbili.
      Zrobione z oddali i ciut słabo widać. 15.1 22:53
    • Fungia #55 · ☀️ 15.1 22:56
    • Fungia #55 · Tak mi się pokojarzyło, że to znudzone i ziewające drzewo. 15.1 22:59
    • Fungia #55 · Trzymajcie się ciepło. 15.1 23:10
    • Zenobia ze Szczecina #117 · Super spacerek i całkiem sporo grzybowych modeli 🙂 pozdrawiam 16.1 00:18
    • roto1 #40 · Żylak to trzęsakowaty. 16.1 09:29
    • Jarek.N #26 · Super przekaz fotograficzny z wyprawy. Pozdrawiam. 16.1 09:48
    • AWERS #68 · Są tacy wśród nas, że z drabiną do lasu chodzą😁 więc kostium kąpielowy przy tym to pikuś hehe🤗 Spacer był i to się liczy, zdjęcia piękne 👏👏 16.1 10:30
    • K a l e t n i K #186 · Fajny Fungia buszing, ale musisz uważać na ziewające żywe drzewa bo cię połkną i zamieszkosz na stałe w lesie🥳😂🌲👏👏👏🌲 16.1 11:15
    • Villain #175 · Koniecznie kostium.. byle nie z dziurą na kolanie :) 16.1 12:30
    • Gucio #148 · Gratuluje. Super. 16.1 12:59
    • Skrzypek #83 · Ciekawe wywody o błotku.
      Na zdjęciach go nie widać. 16.1 14:02
    • Kikuś #88 · Cześć Fungio, jak oglądam Twoje zdjęcia z tej wyprawy, to coraz bardziej uświadamiam sobie, że dużo tracę, nie chodząc do lasu zimą. Nawet, gdy nie ma śniegu. Pora chyba to zmienić. Gratuluję super zdjęć, a zwłaszcza wiedzy na temat tak bardzo niekonsumpcyjnych grzybów. Jeśli wiesz, tak na poczekaniu, jak nazwać te grzybki, to dla mnie rekord świata. A jeśli pomagasz sobie atlasem, to również słowa uznania – za pasję i chęć poznania tak niecodziennych grzybów.
      Z tym błotem to oryginalnie podchodzisz do tematu. A drzewo – faktycznie ziewa pełną gębą. Wydaje się znudzone na maksa oczekując listków.
      Życząc wielu tak słonecznych dni jak wczoraj, pozdrawiam. Trzymanko Fungio. 16.1 14:41
    • Nina #87 · Po zdjęciach wnioskuję że faktycznie wspaniałe miejsce na spacer wybrałaś. A błotko - cóż ja się staram chodzić po ścieżkach a i tak trudno błota uniknąć. Coś za coś 🤗. Pozdrawiam
      P. S. Załącznik: Obserwator 16.1 18:41
    • Yaga #114 · Fajny buszing i wypatrzone grzybaski, gratki :). Błoto o tej porze to "milutki" towarzysz :). I za Kaletnikiem powtórzę... uważaj na ziewające drzewa. Pozdrawiam ciepło👋 :) 16.1 19:12
    • Nika #133 · Potwierdzam - błoto jest super 👍 Fajnie czasami być znów dzieckiem. Ja z reguły kałuż sobie nie odpuszczam 😁, pomimo karcąco nagannego wzroku mojego męża czasem 😂.. A Ty wypatrzyłaś dużo ciekawostek i to jest fajne i cieszy. I tak trzymaj 😘 16.1 19:13
    • Fungia #55 · Dzięki za tyle dobrych słów. Pozdrawiam Was ciepło w ten zimowy czas. 18.1 23:18
    • Kikuś #88 · ☀️ 19.1 09:38
    • +dopisek (po zalogowaniu)
sobota 15.STY
whispi
doniesień: 114 / 12🏆
(0/h) Po ciężkiej nocy nic tak nie regeneruje jak natura 🙂 Słoneczko, kilka stopni na plusie, kilka km w nogach. Tego mi było trzeba. Mimo że nie znalazłam żadnych zimowych grzybów, a przygotowana byłam na spinanie jak Nika 😉, to były inne atrakcje jak poślizgi kontrolowane mniej lub bardziej w błocie 😂 były różne dziwadła (Yaga pewnie je wszystkie zna 😁) i był też smutek (kilkanaście maszyn i kolejne miejscówki odchodzą w zapomnienie ☹️). Powietrza się nawdychałam, organizm wrócił do normalności, oczy nasyciłam i wiem że to nie ostatni taki zimowy wypad 🙂 Trzeba tylko zmienić rejon, ale dla chcącego nic trudnego. A więc do przyszłej soboty? 😁 dodaj grzybobranie
    • whispi #114 · Jednego znam 😛 pniarek brzozowy 15.1 14:52
    • whispi #114 · I jakaś huba 15.1 14:53
    • whispi #114 · I inne dziwadła 15.1 14:53
    • whispi #114 · I takie 15.1 14:54
    • whispi #114 · I kolejne 15.1 14:54
    • whispi #114 · I taki a może taka 15.1 14:55
    • whispi #114 · 😭 15.1 14:55
    • whispi #114 · Czyżby zapowiedź wiosny 15.1 14:56
    • whispi #114 · A i jeszcze takie 15.1 14:57
    • AWERS #68 · Dobrze, że odpoczywasz podczas leśnych spacerów... też tak mam 🤗
      Piękny masz las i bardzo szkoda, że tak wycinają 👎u mnie też ciachają te drzewka na potęgę i nic nam nie robić tylko patrzeć..😢 15.1 15:32
    • Kikuś #88 · Zazdroszczę Whispi. Samo zdrowie, a doznania dla ciała i duszy. Wycinka powiadasz? Ja też boję się, że w maju czeka mnie przykra niespodzianka w W-M, tj. kolejna miejscówka mniej. Oby tylko jedna. A najgorsze jest to, że nie możemy nic zrobić z tym procederem. Pozdrawiam. 15.1 15:37
    • whispi #114 · AWERS to była konieczna regeneracja 😉 Kikuś aż mnie zatkało tyle maszyn i ludzi, praca pełną parą niestety. Pozdrawiam 😁 15.1 16:54
    • Zenobia ze Szczecina #117 · A co taka ciężka noc? 🙀 ale ja też się cieszę z weekendu bo w tygodniu nie da się nigdzie połazić, ciemno się robi jak wracam z pracy 😳 a w sobotę w nogi 😂 Pozdrawiam 15.1 17:26
    • whispi #114 · Zeniu taki babski reset 😉 15.1 17:46
    • bosman #95 · Las potrafi zregenerować 😀🌲🌲🌲🌲🌲🌲. A grzybki się znajdą. 15.1 20:10
    • Madziul #35 · Las jest lekiem na wszelkie dolegliwości 💚Relaksuje, odpręża, regeneruje, daje moc, siłę i wytchnienie 😊 15.1 20:36
    • Jarek.N #26 · Reset musi być. Fajne fotki i spacer udany. To najlepszy etap regeneracji. Pozdrawiam. Cisza i las uciecha dla duszy i oczu. 15.1 20:38
    • Yaga #113 · To poszalałaś sobie... I dobrze! Grzybasy wypatrzone :). Dziwadło z 6 dopisku to być może drobnoporek łzawiący. Pokrój pasuje-detali nie widzę. Tych innych dziwadeł to ja nie jadłam i dlatego już ósmego męża mam🤣. Pozdrowionka ciepłe i buziaki😘 15.1 21:04
    • Fungia #54 · Whispi i tak trzymaj! Z tymi grzybami jeszcze chwilkę trzeba poczekać. Spacer po całym tygodniu pracy i w lesie, to przecież inny świat.
      Pozdrawiam :) 15.1 21:31
    • Nika #133 · Super, że pobuszowałś i naładowałaś akumulatory 😄. Tego Ci było trzeba 👍. Myślę, że każdemu z nas... No i ja się dzisiaj w Puszczy spięłam, oj spięłam... Nawet gwiazdy policzyłam, nie powiem do ilu 🤬. Jutro buszing po miejskich krzaczorach, one też kryją niespodzianki 😁😘 15.1 21:50
    • +dopisek (po zalogowaniu)
sobota 8.STY
Fungia
doniesień: 54 / 10🏆
(10/h) Rekonesans nad Odrą. Głównie kępki płomiennic zimowych. Najwięcej zupełnie malutkich, nie wiem czy pogoda pozwoli im urosnąć. Pierwszy raz zbierałam je na początku minionego roku i to tylko dzięki Waszym doniesieniom. Kilka stanowisk czarek i uszaki bzowe. Sporo stanowisk pruchnilca maczugowatowego, hubiakow i pniarków obrzeżonych.
środa 5.STY
admin
doniesień: 44 / 3🏆
(0/h) Miło mi dać znać, że podsumowanie roku 2021 jest już gotowe (klikamy na przycisk "sezony" i tam dalej, po kliknięciu na mapki można dojść do wszystkich ubiegłorocznych doniesień). Osobno są podlinkowane Wasze podsumowania sezonów. Linki które uprzednio nie działały są poprawione.
2022.1.5 10:34
niedziela 2.STY
ArekGeo
doniesień: 176 / 6🏆
(45/h) Masowy wysyp wodnichy późnej. Starsze całkiem zdrowe. Sporo bardzo młodych i jędrnych. Pod świerkami masowo dorodne szykówki świerkowe.
sobota 1.STY
whispi
doniesień: 113 / 12🏆
(0/h) A co tam w domu będę siedziała 🙂 Druga tura zbijania kalorii po sylwestrze. Spacer krótki po okolicznym niby lasku - krzaki, chaszcze, sport ekstremalny 😁 Ale udało się namierzyć zalążki trzęsaków pomarańczowożółtych (Yaga to dzięki Tobie 😘). Poza tym zwłoki żółciaka (część na drzewie, część pod - zadziałała siła grawitacji 🙂) - tak stwierdzam po badaniu organoleptycznym 😉 I mimo że po świętach eldorado jemiołowe. Niestety w towarzystwie damskim byłam 🙂 Powietrza się nawdychałam, buty czarna rozpacz, a uśmiech od ucha do ucha.
Pierwszy dzień nowego roku a ja w lesie - to chyba jakiś znak 😁
sobota 1.STY
ArekGeo
doniesień: 175 / 6🏆
(40/h) Szyszkówka świerkowa tylko bardzo młoda, raczej nie podrośnie przy najbliższych mrozach. Bardzo dużo kępek płomiennicy zimowej. Piękne dorodne uszaki bzowe i masa młodych. W godzinę można więcej nazbierać, niż tylko na kolację. Polecam wyprawy nad cieki wodne.
czwartek 30.GRU 2021
wojek
doniesień: 106 / 22🏆
(0/h) Witam Admina i Leśne Bractwo.
Tym razem bez lasu, kończy się rok 2021 i czas na krótkie podsumowanie mijającego sezonu.
2021.12.30 23:04

... szerzej o tym grzybobraniu ... Sezon zacząłem w tym roku bardzo późno. Dopiero w czerwcu. Wcześniej zdarzyło mi się pojeździć gdzieś pod Wrocławiem rowerem ale niestety bez rezultatu. Pierwsza poważniejsza wycieczka na grzyby to dopiero 26 czerwca. Pojechałem rowerem zgodnie z opisem trasy "Na północ od Wrocławia". Las początku lata przywitał mnie świeżą zielenią, śpiewem ptaków, które zdawały się chyba przekrzykiwać siebie na wzajem. Optymistycznie nastrajały też przechodzące przelotne deszcze. Zmuszały mnie co prawda do kilkukrotnego przerywania wycieczki i poszukania schronienia ale za to nawilżały ściółkę leśna i dawały nadzieję na letni pojaw grzybów. Jak wspomniałem często zjeżdżałem z szosy w las i sprawdzałem co w ściółce piszczy. Grzybów póki co nie spotkałem żadnych za to było dużo jagód i postanowiłem pofatygować się po nie. Kolejne dwie wycieczki to wyjazdy samochodem na "stare śmieci" do Bukowiny Sycowskiej. Bardziej co prawda na jagody niż na grzyby ale rzecz jasna w ramach przerwy sprawdzałem miejscówki grzybowe. Niestety moja Lepsza Połowa pilnowała żeby te przerwy nie trwały zbyt długo i chcąc nie chcąc musiałem wracać do naszego podstawowego zajęcia czyli zbioru jagód. Co do grzybów to nie było ich w ogóle. Czerwcowe deszcze szybko "odparowały" i w lesie było bardzo sucho, trudno było liczyć na zbiór grzybów. Natomiast jeśli chodzi o jagody to tych było ile kto chciał. Trzeba było tylko cierpliwości do ich zbioru. W lipcu wspólnie z Żoną zaliczamy jeszcze jeden wyjazd tym razem do Milicza. Wprawdzie bardziej naszym celem był spływ kajakowy Baryczą (polecam) ale przecież nie bylibyśmy sobą gdybyśmy nie posprawdzali pod względem grzybowym pięknych lasów w okolicy Milicza i Sułowa. Cóż tutaj można napisać suszy ciąg dalszy. Z jadalnych grzybów znalazłem kilka podgrzybków zajączków, które nie wiem jakim cudem wyrosły przy ścieżce rowerowej, pomimo tego, że sprawdziliśmy chyba wszystkie możliwe typy lasów występujących na Dolnym Śląsku. Grzybów nie było ale turystycznie wyjazd był bardzo udany, sam spływ kajakowy do tego wycieczki rowerowe a i w Miliczu jest fajne kąpielisko gdzie można popływać po turystycznych trudach dnia. Lipiec minął i nadszedł czas na pierwszy urlopowy wyjazd na Pomorze Zachodnie. Jeśli chodzi o grzyby była to totalna klapa. Zresztą trzeci rok z rzędu. Ale o ile dwa poprzednie lata coś tam jeszcze nad brzegami jezior czy torfowisk można było skubnąć to w tym roku praktycznie nie było w ogóle grzybów. Ot garstka kurek, bodaj jeden ceglaś kilka maślaków modrzewiowych. W lesie było po prostu bardzo sucho. Rozmawiałem z sąsiadami. Twierdzili, ze ostatnie deszcze padały na Pomorzu Zachodnim w czerwcu. Pod względem grzybowym wyjazd był nieudany kompletnie, za to pod względem turystycznym jak najbardziej. W szczególności zazdroszczę miejscowym tych ich basenów kąpielowych dostępnych całą dobę za zero złotych z wodą czystości pierwszej klasy. Zamiast grzybów musiały nam wystarczyć jagody, borówka bagienna no i wędkarstwo. Nota bene bardzo udane. Urlop szybko nam minął i trzeba było wracać do obowiązków zarówno służbowych jak i tych na RODOS. Ale doniesienia z naszego portalu pozwalały na optymizm. Jakby nasza karta miała się odwrócić. Zresztą na RODOS byłem zaskoczony sporą ilością gatunków grzybów. Aż zastanawiałem się skąd one się tam wzięły? Spotkałem maślaki zwyczajne i modrzewiowe, pieczarki, podgrzybki zajączki, sporą paczkę olszówek ponadto twardzioszki przydrożne. Oczywiście nie było tych grzybów dużo ale zaskakiwała duża ilość gatunków grzybów. Następnego dnia wybrałem się rowerem na zwiad do Bukowiny. Byłem mile zaskoczony szczególnie dużą ilością rydzów. Szkoda tylko, że chyba więcej jak polowa była już zasiedlona. Nie brakowało również podgrzybków. Za tydzień pojechaliśmy już z Lepszą Połową do Bukowiny samochodem. Nazbieraliśmy jeszcze sporo podgrzybków ale letni wysyp ewidentnie się kończył. Praktycznie brak było młodych owocników. A w lesie znowu robiło się sucho. Lato dobiegło końca. Przyszedł październik i ponowny wyjazd na Pomorze Zachodnie. Jesienią nieco poprawił się nasz marny w tym roku grzybowy los. W pomorskich lasach rosło sporo podgrzybków. Trafiały się nieliczne boletusy, kurki, kozaki a pod koniec pobytu dość licznie zaczęły pojawiać się opieńki. Było tylko jedno ale. Co najmniej połowa znalezionych grzybów pozostawała w lesie z powodu robaczków, no te w tym roku sobie pojadły... Pomimo sprawdzania zbioru w lesie jeszcze sporo wyrzucaliśmy przy czyszczeniu zbioru w domu. Trudno taki to był rok, ale i tak nie było tak źle w porównaniu do innych rejonów Polski. Październikowy pobyt na Pomorzu Zachodnim był w zasadzie końcem sezonu. Jeszcze dwa rowerowe wypady w listopadzie i grudniu do Lasków Mokrzańskiego i Strachocińskiego ale to bardziej po prostu na przejażdżkę niż na grzyby i... czekamy na otwarcie sezonu 2022. Gdybym miał oceniać sezon według szkolnej skali to postawiłbym ocenę co najwyżej dostateczną i to tylko ze względu na późnoletni pojaw na Dolnym Śląsku i pomimo wszystko dość przeciętne grzybobranie w październiku na Pomorzu Zachodnim. Dziękuję wszystkim Leśnym Ludkom za wymianę doświadczeń, za piękne opisy i zdjęcia. Nie sposób wymienić wszystkich ale szczególnie chciałbym podziękować właśnie za komentarze, wymianę poglądów: Pawłowi Lenartowi, Inie, Tuśce, Ninie, Nice, Zenobii ze Szczecina, Fungii. A oczywiście pierwsze i największe podziękowania kieruję do naszego Admina za prowadzenia tego wspaniałego portalu. Serdecznie wszystkich pozdrawiam i życzę wszelkiej pomyślności, samych pięknych dni, niezapomnianych leśnych przeżyć, obfitości zbiorów w Nowym 2022 Roku. Do zobaczenia na Leśnych Szlakach. Darz Grzyb!
środa 29.GRU 2021
whispi
doniesień: 112 / 12🏆
(0/h) Ja nie będę szeroko podsumowywać bo nie bardzo mam co. podgrzybków, kurek jak na lekarstwo. Całkowity brak aksamitków. Ogromny niedosyt kozaków ☹️ Prawdziwki ledwo dały radę ale w większości robaczywe. Jedyny plus to zdecydowanie rok szmaciaka 😁 A że to mój ulubiony grzyb do jedzenia, mimo słabej adrenaliny przy zbieraniu, nie było tak źle🙂 Rok dziwny ale zapasy są dla mnie i innych.
2021.12.30 7:19

... szerzej o tym grzybobraniu ... Przy okazji życzę by Nowy Rok był czasem, w którym spojrzy się inaczej, może nieco łagodniej na swoich bliskich i przyjaciół, zrealizuje marzenia, które od dawna kurzą się na którejś z półek wyobraźni, zadba wreszcie, tak jak się sobie rokrocznie obiecuje o zdrowie. Życzę by w nadchodzących miesiącach każda łza w oku miała smak szczęścia, by nadziei płomiennie nie gasły w mroku a każde marzenie spełniło się jak najszybciej. Wszystkiego dobrego dla wszystkich z tego portalu i naszego przewodnika po tajemniczym świecie grzybów Pana Marka 🍾🥂🙂