Doniesienia z ostatnich 5 dni w promieniu 60km od pierwszego na liście

niedziela 10.PAŹ
Paweł Lenart
doniesień: 82 / 29🏆
(15/h) Z rana silny przymrozek (-4/-5 stopni C). W koszach przewaga młodych podgrzybków, po kilka sztuk prawdziwków, koźlarzy pomarańczowo-żółtych, babek i szarych. Przy drogach sporo maślaków sitarzy, pstrych i zwyczajnych - wszystkie robaczywe. Wiele podgrzybków i prawdziwków z larwalnym nadzieniem pozostawionych w lesie, podobnie było z sarniakami. Tegoroczne grzybobrania są dla tych, którzy lubią długie włóczęgi za grzybem. ;-)
... szerzej o tym grzybobraniu ... Darz Grzyb! ;) Niedziela, 10. października 2021 roku gdzieś głęboko w Borach Dolnośląskich. Grzybowe trio, czyli Sylwia, Andrzej i ja przyjeżdżamy tuż przed świtem. Na termometrze przy gruncie mróz, na poziomie -4/-5 stopni C. Panuje kompletna cisza, nad głowami mamy bezchmurne niebo i rozpoczyna się magiczna uczta związana ze wschodem Słońca. Zanim na dobre wybierzemy się na poszukiwanie grzybów, podziwiamy bezszelestną ceremonię wschodzącej gwiazdy, która gasi borowe ciemności. Jeden kadr zastępuje potok słów, nie trzeba nic dodawać, opisywać, nazywać. Wystarczy spojrzeć przez pryzmat złotego światła w leśną toń. Tam w głębi ukrywa się moc światła, która przenika się wzajemnie z leśnymi cieniami drzew, oplatając je w ciągu dnia z każdej strony. Można beztrosko dać ponieść się marzeniom, które delikatnie unoszą się na porannej mgle, tak jak kropla wody unosi się na mchu. Poranny las został zmrożony, pobielony, iskrzącymi igiełkami przyozdobiony. Trochę za wcześnie w tym roku, rosyjski wyż zapanował po zmroku, obniżył temperaturę, szum koron wyciszył, a nad ranem mrozem poczęstował jak dobry gospodarz, chociaż nic na gorąco nie zaserwował, w zamian chłodem dmuchnął i chuchnął. Nim Słońce wzeszło wyżej, trwała przepychanka między dniem i nocą. W gęstym lesie jeszcze nocne duchy lasu tańcowały, a na duktach i ścieżkach, leśne nimfy z radością dzień witały. A my się zastanawiali i gdybali, jak świat grzybów przetrwał drugą z rzędu mroźną noc, kiedy miejscami wszystko ścisnęło na kość? Różnie grzybiarze pisali na fejsbukach o grzybobraniach w Borach, a to, że jest za sucho, że grzyby robaczywe, w końcu że jest ich za mało i ogólnie zamiast pełnych grzybów koszy, zbierają do nich powietrze, a kilometry w nogi i do kaloszy. No tak nam się w tym roku ułożyło, że na jesieni grzyb nie ma zamiaru porządnie się wysypać, co ociera się o leśną aferę w klimacie grzybowego skandalu. ;)) Przyroda w tym roku obrała grzybiarzom kurs na wstrzemięźliwość i pokorę. Po dwóch tłustych jesiennych sezonach grzybowych w Borach, tegoroczny jest słaby i wymagający. Grzyb w ściółce nie ścieli się często i gęsto, a raczej rzadko i luźno, co zmusza grzybiarzy do dłuższych wojaży po 5 prawdziwków, 20 podgrzybków i tuzin koźlarzy. Punktowo jest nieźle, ogólnie słabo, co daje średnią na jeża i nietoperza. Trochę to wszystko kłuje serce grzybiarza, bo wydaje mu się, że już nastała pora, kiedy grzybów nazbiera dwa i pół wora, a wysyp wciąż do góry trzonami wisi i wszystko wskazuje na to, że się w tym roku już nie wysypie, tylko ukisi. Zmienność naszego klimatu oraz przebieg temperatur i opadów w zasadniczy sposób wpływają na pojawianie się grzybów. W historii październikowych grzybobrań bywały najróżniejsze scenariusze. Czasami październik był rewelacyjnym miesiącem grzybowym, a czasami dobrym, średnim, kiepskim lub beznadziejnym. Na ocenę tegorocznego przyjdzie czas w listopadzie, ale po niedzielnych oględzinach Borów można odczytać trend Quo vadis jesienny sezonie grzybowy? Zaczęły pojawiać się młode podgrzybki, niemniej bardzo punktowo. Podgrzybkowe Bory bezgrzybne przeważają nad tymi delikatnie zagrzybionymi. Czyli podgrzybków jest po prostu mało, a do tego połowa jest robaczywa lub robaczywa, spleśniała i częściowo podgnita. Według mnie – w ostatniej dekadzie września, zdecydowanie zabrakło porządnej fali opadów, która pobudziłaby podgrzybkowe kapelusze w większych ilościach, zanim nadeszły przymrozki. Tylko nieliczne podgrzyby były piękne, jędrne i zdrowe. Część z nich uwieczniłem w obiektywie aparatu. Brak opadów mógłby zostać jeszcze nadrobiony, tak, jak miało to miejsce w zeszłym roku. Wtedy porządnie padało od początku października, a po 20-stym rozpoczęło się miesięczne szaleństwo grzybowe w Borach. Nie mam wątpliwości, że w tym roku tak nie będzie. Trzy bardzo zimne noce, ze spadkami temperatury do poziomu -4/-5/-6 stopni C w połączeniu z przesuszoną ściółką nie dają podstawy do jakiegokolwiek optymizmu. Mróz wstrzymał to, co zaczęło się wykluwać i patrząc na prognozy pogody w najbliższych dniach, nie wierzę już w tegoroczny obfity wysyp w Borach, chociaż Sylwia z Andrzejem podtrzymywali mnie na duchu, nie przekreślając jeszcze tego sezonu tak drastycznie jak ja. ;)) Podgrzybki może przez jakiś czas dadzą radę, będą wychylać kapelusze w cieplejszych i wilgotniejszych stanowiskach, ale wielkiego wysypu nie będzie. W związku z tym należy oczekiwać zmniejszającej się ilości grzybów, zamiast narastania fali aż do wystąpienia porządnego grzybnięcia. W ogóle jak na tę porę roku to jest bardzo mało grzybów w lesie. Raczej rzadko można spotkać muchomory, olszówki, gołąbki lub mleczaje. Z rurkowych gatunków jadalnych, w większych ilościach rosną tylko maślaki sitarze i maślaki pstre, ale ich robaczywość jest na poziomie prawie 100%, przez co człowiek, nawet nie ma ochoty schylić się po kolejnego owocnika. Dziesiątki innych gatunków grzybów, które powinny obecnie zdobić leśne podłoże, nie rośnie lub występuje w mizernych ilościach. Ogólnie obraz lasu pod kątem grzybów jest taki, jaki zazwyczaj ma miejsce w połowie listopada, kiedy zbiera się niedobitki po wysypie, który przetoczył się kilka tygodni wcześniej. Dlatego cieszyliśmy się bardzo z każdego znalezionego przez nas, zdrowego podgrzybka, ponieważ zdrowych i jędrnych podgrzybków jest po prostu bardzo mało i nic nie wskazuje na to, że przyjdą zmiany na grzybowo lepsze dni. Wręcz przeciwnie, uważam, że za 2 tygodnie będzie już po ptokach i należy szykować się na zakończenie Tour De Las & Grzyb 2021. O ile z podgrzybkami – pomimo, że było słabo to jeszcze nie beznadziejnie, o tyle sytuacja z prawdziwkami wygląda dużo gorzej. W tych nie najlepszych warunkach tego sezonu dla grzybów, prawdziwki zaczęły pojawiać się przede wszystkim przy drogach, w miejscach bardziej odsłoniętych, w które dotarło więcej wilgoci, itp. Robaczywość owocników wynosi około 90%, ale wiele borowików z powodu mrozu, po prostu zastopowało swój rozwój i wzrost. Część z nich już się rozkłada, pomimo, że są to jeszcze całkiem młode grzyby. No i oczywiście robaki robią spustoszenie, jakieś wyjątkowo upierdliwe są te stworzenia w tym kiepskim sezonie. Bardzo nieliczne owocniki prawdziwków nadawały się do zbioru, niektóre miały robaczywe trzony i zdrowe kapelusze. Rosły najczęściej w pojedynkę, czasami w duecie lub tercecie. Gdzie te czasy, kiedy w jednym miejscu zbierało się po tuzin i więcej boletusów? W tym sezonie mamy już po borowikach, no chyba, że wydarzy się jakiś cud, ale nie liczę na to. Andrzejowi udało znaleźć się kilka sztuk borowikowej legendy Borów Dolnośląskich, czyli borowiki sosnowe. W nich robaki również poszły na całość i posiatkowały wnętrze owocników wzdłuż i wszerz. W zeszłym roku, nawet po połowie listopada można było znaleźć zdrowego borowika sosnowego. W tegorocznym sezonie będzie to raczej niemożliwe. Najzdrowsze okazały się koźlarze pomarańczowożółte. Resztę zbiorów dopełniły koźlarze szare i babki, z których większość znalezionych owocników pozostała w lesie. Reszta relacji z magicznymi fotkami Borów pod linkiem: https://www.lenartpawel.pl/pod-blekitem-nieba-w-borach-dolnoslaskich.html Pozdrawiam serdecznie! dodaj grzybobranie
    • Gucio #136 · Gratuluje. Super. 13.10 14:18
    • Chytra Merry #209 · Paweł ale piekny opis czytając, mam wrażenie że zrywam grzyby i sprawdzam zdrowotność, a jednocześnie zachwycając się nimi. Pozdrawiam serdecznie, pisz bo to chyba koniec naszych grzybobrań, a ja jeszcze się łudzę że koło 20. X. coś się pojawi. 13.10 14:50
    • Yaga #91 · Nie nastraja to optymistycznie. Ale co tam, las jest zawsze cudny :). Pozdrawiam i dziękuję za spacer :) 13.10 19:24
    • Zenobia ze Szczecina #97 · Gratuluję! Masz rację. W tym roku trzeba się nachodzić za grzybem 😂 ale i tak jest fajnie. Pozdrawiam 13.10 20:52
    • Nina #80 · Ciekawie opisane spostrzeżenia👏, trochę pesymizmu w Twojej relacji, ale nadzieja zawsze jest. Cichutko liczę, że coś jeszcze będziemy zbierać 😁. Głowa do góry 🤗. 13.10 21:41
    • serec #50 · Może i grzybów mniej ale ma być cieplej, w miarę wilgotno, coś tam jeszcze urośnie. Dodając piękno lasów jesienią i w sumie mamy naprawdę ciekawą perspektywę. Kiedyś admin użył słów "pełzający wysyp. Może czeka nas taki wymagający, spokojny pełzający wysyp? 14.10 11:30
    • pieprznik.pl #77 · Pełzający wysyp? Jestem za :) Mogę go gonić :) Paweł, gratuluję fajnego wypadu, pogoda Wam chyba pięknie dopisała? 15.10 22:23
    • +dopisek (po zalogowaniu)
wtorek 19.PAŹ
Twr
doniesień: 10 / 3🏆
(50/h) Zagajnik ciągle cieszy i trzyma fason. Sarniak dachówkowaty, pieprznik trąbkowy masowo, jeden borowik szlachetny i siedzuń sosnowy. Obrodził też kolczak rudawy. Podgrzybek brunatny za to śmielej i nieco liczniej niż ostatnio. To zapowiedź większego pojawu, a przynajmniej taką mam nadzieję. No i maślak pstry, maślak zwyczajny, koźlarz babka już tradycyjnie, ale ledwie kilka, tak jak krasnoborowik ceglastopory nieśmiało, bo mała parka. Jestem zadowolony, grzyby są. Co jeszcze bardziej na duchu podtrzymuje to rosnąca różnorodność gatunkowa. Tak trzymać :). dodaj grzybobranie
poniedziałek 18.PAŹ
Stary Zgrzybiały Grzyb :-D
doniesień: 1
(50/h) 1,5h późnym popołudniem w okolicach Szprotawy. Na kilka obiadków będzie ;-) Czarne łebki, moślaki, sowy, kozaki no i robaki, dużo robaków… (uśredniając 2/3 zostaje w lesie) Nic nowego już nie wniosę, ale dla podniesienia nastroi… pamiętajcie, grzyby są, wiec to najważniejsze :-)
wtorek 19.PAŹ
Stary Zgrzybiały Grzyb :-D
doniesień: 2
(20/h) Z rana szybki wypad, aby wyzbierać to co zostało wczoraj. Głównie czarne łebki, 20 sztuk + 1 maślok. Prognoza pogody daje nadzieje! dodaj grzybobranie
wtorek 19.PAŹ
hhaallaa
doniesień: 5 / 1🏆
(15/h) 85 kozaków + 5 czerwonych + 40 podgrzybków + prawdziwki + pare robaczywych maślaków dodaj grzybobranie
przedwczoraj
yotube.eu
doniesień: 42 / 2🏆
(0/h) Dzisiaj dwa miejsca sprawdzone (Poniżej opis pierwszego). Podgrzybków praktycznie brak (są jakieś stare i obgryzione przez ślimaki i robaczywe).
Młodych świeżych podgrzybków nie widać. Prawdziwki jak się trafi to z robalami. Najwięcej można nazbierać kozaków pomarańczowych jak się więcej po "szpera" po zagajnikach. Podsumowując grzybobranie nieudane. Zapraszam na film gdzie jest pokazana dokładna lokalizacja grzybobrania i gdzie w najbliższych dniach lepiej się na grzyby nie wybierać, chyba że na spacer https://youtu.be/-8FgravnhGk
niedziela 17.PAŹ
Lenca
doniesień: 3
(35/h) Wycieczka niedzielna do lasu, mająca potwierdzić stwierdzony osobiście znaczący niedobór grzybów w rejonie Oleśnicy. A tutaj grzyby są, ale ich zbieranie przypomina... tropienie. Jak widać przewagą pieprznika -trąbkowego i kurki. Podgrzybki - sporo "żaróweczek" chętnych do marynaty. Prawdziwki w odwrocie, w zasadzie tylko jeden i kilka zjedzonych przez robaki , pozostawione w lesie. Jak widać, zawsze warto chodzić po lesie ... Zwłaszcza słoneczną jesienią
... szerzej o tym grzybobraniu ... Upór i ogromną chęć udanego grzybobrania zostały nagrodzone/ zaspokojone...l to chyba jeszcze nie koniec, bio bieźący tydzień będzie ciepły.. dodaj grzybobranie
    • Gucio #138 · Gratuluje. Super grzyby. 18.10 08:39
    • whispi #106 · Podnosisz na duchu 😁 18.10 17:53
    • RenataS #2 · Bardzo dobrze, że tak podnosisz na duchu a zatem czekam cierpliwie na jakiś jeszcze wysyp grzyba.
      Też chciałabym pokazać nowy zbiór 19.10 08:49
    • +dopisek (po zalogowaniu)
poniedziałek 18.PAŹ
panterka13
doniesień: 135 / 5🏆
(20/h) Koniec podgrzybka? Same stare i pogryzione, pomimo 8 stopni plus w nocy i deszczu, chociaz kozaki uratowaly sytuację, nie ma dalej poprawy. dodaj grzybobranie
    • AgusiaN #37 · Panterka, Ty juz tracisz nadzieję???? NIE....😥😥😥 18.10 19:12
    • panterka13 #135 · Nie trace, jutro jade, a w listopadzie do niemiec do pracy, zostal nam miesioc tego roku. 18.10 19:16
    • seBapiwko #156 · Panterka,
      Ty masz zdrowie tak jeździć po tej Europie.
      Wiem co mówię bo sam mieszkałem 5 lat na wyspach i przez ten cały czas byłem tak jakby trochę tu i trochę tam.
      Szacun.
      I jeszcze większy szacun za pielęgnowanie w tym samym czasie tego naszego pięknego hobby 😁.
      A prawdziwki będą. Jak nie za chwilę, to już za niedługo, nawet jeśli będzie to następny rok 😉.
      🤗👏🤗👏 18.10 20:12
    • Gajowy #38 · Jeszcze wystrzelą zobaczysz 😎 18.10 21:09
    • Chytra Merry #211 · Ale ładny zbiór, ach te prawdziwki wiercą nam w brzuchu dziurę, powinny być a ich nie ma. Gratuluję 18.10 21:34
    • Yaga #95 · Graty Panterko, niech Ci się darzy :) 18.10 21:39
    • Gucio #138 · Gratuluje. Super. 18.10 23:22
    • spec1989 #7 · U mnie to samo. Był fajny wzrost po opadach, ale już koniec tego dobrego.
      Kończę mój sezon: ( Kończę karierę jak Marcin Najman enty raz, ale jutro popada i znowu nowa energia wstąpi; D Wilka zawsze ciągnie do lasu :) 19.10 18:24
    • +dopisek (po zalogowaniu)
niedziela 17.PAŹ
panterka13
doniesień: 134 / 5🏆
(50/h) 4 prawdziwki przy drodze, 4 wiaderka podgrzybka, z tego 4 kg tylko zdrowego. Z mokrego lasu zostalo wspomnienie, wilgoc tylko z wierzchu mchu. Ale ma padac, to moze pokazo sie mlode, bo ich brak. Tylko na weekend znow przymrozki. dodaj grzybobranie
wtorek 19.PAŹ
panterka13
doniesień: 136 / 5🏆
(20/h) Pare mlodych, reszta stara, bardzo pogryziona co u nas rzadkość, pierwszy taki rok, i duzo bardzo robak. Ogolnie lasu puste, jeden prawy przy drodze. dodaj grzybobranie
    • Yaga #95 · Oj bida jak na Ciebie:/. Jutro ruszam na zwiady :) zobaczyć co urosło, a może i nie. 19.10 20:41
    • Gucio #138 · Gratuluje. Super. 19.10 21:59
    • Chytra Merry #212 · No to już chyba koniec grzybów, jak nie ruszy teraz kiedy ciepłej. Pozdrawiam i życzę aby coś ruszyło z grzybów u Ciebie i ja też czekam. Pozdrawiam 20.10 06:56
    • Daggy #19 · Wszyscy powoli tracimy nadzieję...😭 Dziwny ten sezon... 20.10 08:15
    • Tuśka #118 · To jest aż niemożliwe! 😭 Panterka chybaś zapomniała dodać jedno zero?!? 🤔 Ostatkiem sił jeszcze wierzę, że listopad da mocno popalić naszym kręgosłupom w lubuskim 😁 Zaklinam Twoje lasy 🧙‍♀️🧙‍♀️🧙‍♀️ Niechaj w końcu ruszą z kopyta!!! 😍 20.10 16:34
    • AgusiaN #38 · To nie moze być koniec😯😯😯 sezon bez lubuskiego sie nie liczy, a ja tam jeszcze w tym roku nie byłam. Listopadowy weekend MUSI sie odbyc. Pozdrawiam i do zobaczenia 🤗 20.10 23:57
    • młody Werter #313 · Wiadomo, że z pustego i Salomon nie naleje, ale może jeszcze coś pojawi się w Twoich lasach w tym roku, czego życzę i Tobie i wszystkim z lubuskiego😊 21.10 20:18
    • +dopisek (po zalogowaniu)