pow. Gliwice
w Pełnej Wersji jest tu miejscowość tak jak podana w doniesieniu, linkowana do mapy google
ok. 3 na godzinę — mm
poniedziałek 26. czerwca
bazylia 2017.6.26 22:03
Serdecznie witam wszystkich znajomych i nieznajomych:)Teraz jak piszę relację to mam Was wszystkich przed oczami i uśmiecham się sama do siebie:)Byłam dzisiaj w lesie i cały czas myślałam o sobotnim spotkaniu,było super,jesteście cudowni i bardzo się cieszę,że Was poznałam:)No ale teraz o grzybach,których jest coraz mniej.Znalazłam 3 prawdziwki bardzo duże z racji wieku zostały w lesie,jednego malutkiego kozaka czerwonego i ...10 ceglasi takich w sam raz na które zawsze mogę liczyć:)Po raz pierwszy w tym sezonie podczas spaceru padał deszcz-wrażenie bezcenne!!! Pozdrawiam:)
    • Emil.E. · 26.22:18 · I tu wykluło się nowe świeckie powiedzenie: Umiesz liczyć? - licz na ceglasie w Bazylii. :-) E.
    • sznupok · 26.22:44 · Pozdrowienia od bliźniaczki i od zmierzłego dzisiaj Tazoka . Muszę go jutro spuścic ze smyczy , niech idzie w las :)
    • Andre · 26.22:46 · Zaszalałaś dziewczyno. Piękne;-) Pozdrawiam.A
    • lawendowa · 26.23:35 · Grzybki PIĘKNE!!! szczególnie te zamszowe na tych niby malinowych nóżkach .A...co do mnie nie może być inaczej powiedziałam lekarzowi że na mnie czeka las i nich się spręża .....itd...Pozdrawiam fajnie było Cię poznać Bazylio.
    • grazka · 26.23:44 · Ot i cała Bazylia nasza! Choćby spod ziemi, ale wykopie:) A ceglasie fakt- niezawodne koło ratunkowe:-) Cieszę się z radosnego śniadania Stasia:P Uściski dla Ciebie, pozdrowienia dla męża:-))
    • dzidek · 27.09:25 · Ale piękne te ceglaczki ! Ciekawe o której miałaś ten deszcz bo w Gliwicach ani kropli? Ale prognozy są obiecujące.Pozdrowienia :-)
    • Paweł-Tarnów · 27.15:12 · Żadnych "niewypałów" ani "niewybuchów" ??? ;-))
    • +dopisz (dla zalogowanych)
pow. gliwicki
w Pełnej Wersji jest tu miejscowość tak jak podana w doniesieniu, linkowana do mapy google
ok. 0 na godzinę — mm
poniedziałek 26. czerwca
dzidek 2017.6.26 11:46
Relacji ze spotkania ciąg dalszy. Tym razem zdjęcie z opisami. Wszystkie zdjęcia od Maćka na bieżąco będę Wam wysyłał na maila. Pozdrowienia dla wszystkich Grzyboświrków !
    • Paweł Lenart · 26.12:12 · Teraz mamy czarno na białym, a w zasadzie na kolorowym, kto jest kto. ;-) Jeszcze raz serdecznie Was pozdrawiam! ;-)
    • tazok · 26.12:29 · Uuups , babol , odmłodziłem Nas wszystkich o równe Millennium , przenosząc w czasy piastowskie. Mogę poprawić ,ale z drugiej jednak strony skoro bawiliśmy się i uchachali jak dzieciaki w wesołym miasteczku to i lat na karku każdemu z nas , z pewnością ubyło.
    • zenek6 · 26.13:06 · a tam tki szczegol tylko 1000lat.pewnie mieli wiecej grzybkow wtegy i byli szczesliwi jak my na zlocie.
    • Irena · 26.13:12 · Dziękuję za opisy na zdjęciu. Teraz już wie jak kto wygląda. SUPER. Pozdrawiam milutko wszystkich.
    • Wiktor Tarnów · 26.16:51 · A więc może założymy grupę na Facebook dla szybkiego kontaktu i wymiany info?
    • zenek6 · 26.20:36 · caly dzien zadnych doniesien ,tylko grupa nasza cala,usmiechnieta i wspaniala,pewnie reszta nam zazdrosci i sie pogniewala.swirogrzybki juz zluzujcie ,bedzie drugi zlot to sie szykujcie.prezes dzidek tak pomysli ,by sie w krodce sen wam ziscil,byscie z nami byli zedli grzybki i popili.
    • tompor · 27.18:00 · Jestem od kilku /dziesieciu/lat nawiedzonym zbieraczem runa leśnego.Dla mnie najważniejszy jest kontakt z przyrodą .Nie mogę patrzeć na zaśmiecanie naszych lasów wszelkimi odpadami . I czasem się zdarza ,że zamiast grzybów wynoszę stertę puszek po piwie i innego badziewia.Ale jest super, że jest tylu zapaleńców na tym portalu, którzy sobie cenią przyrodę ponad wszystko. Bez pochlebstwa ,ale szacun dla Pana Marka za stworzenie tego portalu .Pozdrawiam wszystkich miłośników przyrody /grzybiarzy/ tych na zdjęciu również .
    • +dopisz (dla zalogowanych)
pow. tarnogórski
w Pełnej Wersji jest tu miejscowość tak jak podana w doniesieniu, linkowana do mapy google
ok. 5 na godzinę — mm
niedziela 25. czerwca
grazka 2017.6.26 01:05
Jeżeli myśleliście, że po wczorajszej "imprezie" nie pojadę do lasu, to dobrze myśleliście,bo i ja tak myślałam,ale tylko do godz.10 w niedzielę.No bo jak to niby miałoby być -niedziela bez lasu? U mnie to nie wchodzi w grę, no nie możliwe i już:) Póki co demokracja jeszcze u nas jest,więc wolno mi robić co mi się chce.Moge myśleć,i nie myśleć i mogę zmieniać zdanie,nawet co chwila.Moje prawo. Poza tym myślenie nie jest objawem wariactwa, a to,że w dzisiejszych czasach rzadkie, to już inna inkszość.Chociaż niektórzy wolą, żebyśmy za dużo nie myśleli,bo możemy na coś głupiego wpaść i się okaże, że jesteśmy mądrzejsi od nich samych. No dobra. Pojechałam w końcu do tego lasu, chociaż wiedziałam, że jego zasoby w postaci grzybów są na wyczerpaniu. Wydawało mi się jednak, że wczoraj, spiesząc się do Pyskowic niezbyt dokładnie przetrzepałam swoją piaskownicę. Dzisiaj to już było prawdziwe szukanie. Udało mi się wyrwać to co wczoraj przeoczyłem.Okazało się ,że niezbyt wiele tego zostało. Tylko 6 usiatków, 3 ceglasie i kurek tyle co widać.Na chwilę obecną "krowa wydojona do ostatniej kropelki mleka". Wszystko co dobre kiedyś się kończy. Ale i tak długo balowałam:) Teraz zamilknę z pewnością do czasu, aż mój kochany las zregeneruje siły. Mam nadzieję, że za długo to nie potrwa. Darz Grzyb wszystkim grzyboświrkom!!(podoba mi się to określenie!)😁
    • Paweł Lenart · 26.08:48 · Wilka ciągnie do lasu, Grażkę do piaskownicy. ;-) Leśna "Mućka" odpocznie, dadzą jej papu, wody i ponownie będzie można doić. ;)))) Serdeczności! ;-)
    • Andre · 26.10:40 · Widzę Grażko,że nie Odpuszczasz. Ja też wczoraj odwiedziłem swoje lasy,efekt to jeden koźlarz grabowy. Pozdrawiam
    • tazok · 26.12:36 · Wikipedia podaje ,że "grzyboświrek" to każdy z cudownej grupy pasjonatów obecnych nad Dzierżnem . Jest jeszcze określenie "aplikant na grzyboświrka" czyli cała reszta populacji . Od aplikantów wymagamy jedynie zgłoszenia się do nas , a przyjmiemy Was z otwartymi rękami
    • lawendowa · 26.15:32 · Wiedziałam że nie wytrzymasz i będziesz w lesie.Piękne grzybki !!! Tylko musisz robić wpis tak póżno ? Czekałam do 12 .20 i poszłam spać.Pozdrawiam i bardzo się cieszę ze Cię poznałam.
    • Emil.E. · 26.19:33 · Był Kuwejt, ale wysechł. Teraz czas na El Dorado. Sie będzie działo. :-) E.
    • bazylia · 26.22:16 · Też dzisiaj szukałam piaskownicy i nawet dwie znalazłam ale puste:)Kurki zostały wczoraj spałaszowane na śniadanie,Stasiu w siódmym niebie:P Jeszcze raz bardzo dziękujemy i pozdrawiamy:)
    • dzidek · 27.09:11 · Jak znam życie to regeneracja będzie krótka i w niedzielę wyskoczysz nam tu z kolejnym pełnym koszem czego Ci serdecznie życzę :-)
    • +dopisz (dla zalogowanych)
pow. będziński
w Pełnej Wersji jest tu miejscowość tak jak podana w doniesieniu, linkowana do mapy google
ok. 1 na godzinę — mm
niedziela 25. czerwca
lawendowa 2017.6.25 16:01
Po wczorajszym spotkaniu i rozmowach o lasach w których buszujemy zaraz mnie pognało do najbliższego .Chodząc tylko dróżkami znalazłam pierwszego kozaka szarego .Oczywiście został w lesie .Susza chyba jest wszędzie ale kilka gołąbków w różnych kolorach się trafiło, a po drodze w środku lasu natknęliśmy się na ule -:). Najfajniejsze było spotkanie z "panią łosiową" przebiegła kilka metrów przed nami a potem wyszła na dróżkę i się przyglądała. Słabo ją widać na zdjęciu, bo jednak gdy zareagowałam odległość była już dość spora.Piękne i duże zwierze. Oczywiście przesadziłam z kilometrami, ale mam nadzieję, że bez konsekwencji -:). Pozdrawiam serdecznie i mam nadzieję, że wszyscy po wczorajszym spotkaniu odpoczywają dzisiaj w lesie.
    • Wimar · 25.16:18 · Wcale Ci się nie dziwię! My dopiero wróciliśmy z Energetyka.Pozdrowienia od nas obojga. Marek i Małgorzata
    • Emil.E. · 25.17:55 · Silna Zwarta I Gotowa, Zdrowa Lawendowa.:-)
    • Andre · 25.18:26 · Dodam do Emila rymu... Do buszowania po lasach zawsze Gotowa. Pozdrawiam. A🙋
    • Sierotka Marysia · 25.18:53 · Zazdroszczę chwil w lesie. Póki co, wolnego brak. Od jutra wkracza do nas ekipa remontowa, muszę "wyprowadzić" się z parteru. Pozdrawiam Marysia
    • tazok · 25.22:01 · Miło nam było Cię poznać , jednak to zupełnie inna bajka pisać "do nicka" a inna bajka - pisać do Iwony. Pani łosiowa prima :) Pozdrowienia Sznupok &Tazok
    • Paweł-Tarnów · 25.22:12 · Chciało by się odpoczywać w lesie... Pozdrawiam.
    • zenek6 · 25.22:43 · ten nowy co sie wprosil na zlot w czerwonej koszuli z bladynka nie umie ciebie skojazyc ktura to ty na zdjeciu ?zad i od lewej
    • zenek6 · 25.22:44 · ten nowy co sie wprosil na zlot w czerwonej koszuli z bladynka nie umie ciebie skojazyc ktura to ty na zdjeciu ?zad i od lewej
    • grazka · 26.07:50 · Niezmiernie cieszę się ,że poznałyśmy się :-) Radość mnie ogarnia, kiedy znów mogę Cię czytać, bo to oznacza, że idzie ku lepszemu:) No i najważniejsze-mogę już wyobrazić sobie Cibie chodzącą po lesie i widzieć Twoją radość i uśmiech, bo już wiem jak on wygląda:-) A do Twojego lasu przyjadę na ...łosie:-) Ściskam Cię serdecznie:-)))
    • Paweł Lenart · 26.08:52 · Zaintrygowało mnie to drzewo. Wygląda na sosnę. Ciekawy i pokręcony egzemplarz. To jakiś pomnik przyrody? Będę wdzięczny za odpowiedź i więcej informacji. ;-)
    • lawendowa · 26.15:15 · Tak to sosna .W okolicznych lasach jest kilka takich drzew .Jest piękna jeszcze rosnie sosna którą ma obwodzie 290 cm na wysokości 1.5 m.Po twoim zapytaniu o to drzewo byłam u sąsiada który zna las bardzo dobrze , mówił że te sosny to prawdopodobnie są samosieiki które mają ponad 100 lat .Przeważnie rosną w miejscach gdzie są młodsze nasadzenia.Dowiem się więcej od leśniczego jest bardzo chętny do opowiadania o różnych ciekawostkach związanych z lasem na naszych terenach.Pawle - to drzewo nie jest jeszcze "Pomnikiem przyrody"chociaż dla mnie jest.Pozdrawiam .
    • Paweł Lenart · 26.21:06 · @Lawendowa - bardzo dziękuję za informacje. Dla mnie takie egzemplarze to także pomniki, chociaż oficjalnie nie mają takiego statusu w rejestrach. Ja nazywam je perłami dendroflory. 290 cm w "pasie" to bardzo dużo, jak na sosnę w lesie gospodarczym. Zapytaj leśniczego, czy ma świadomość unikatowości tych okazów (chociaż z tego co piszesz, wnioskuję, że jak najbardziej ma) i czy nie mają (broń Boże) zamiaru ich wyciąć? Dobry gospodarz pozostawi te okazy bez konieczności nadawania im statusu pomników przyrody. Gdybyś kiedyś przy okazji zrobiła fotki tych wspaniałych drzew i zechciała się nimi podzielić z debiutującym tree-hunterem Lenartem to podaję mail: lunar.aurora@wp.pl Będę wdzięczny i w drzewowzięty. ;-)
    • lawendowa · 26.22:21 · Pawle.Musisz uzbroić się w cierpliwość czeka mnie kolejna operacja oka więc będę wyłącznie odpoczywać do końca lipca.Ta gruba sosna rośnie nie daleko to może się uda zrobić jej zdjęcie jeszcze w tym tygodniu to prześlę i tej rozczochranej też mam zdjęcie zrobione zimą.Mam już kontakt do Ciebie.Pozdrawiam.
    • bazylia · 26.22:43 · Tak Tazok ma rację teraz dopiski to insza inszość...Pozdrawiam bardzo serdecznie i życzę powodzenia na kolejnym zabiegu,będzie dobrze:)
    • dzidek · 27.09:06 · Zazdroszczę tego spotkania z łosiem. Poziomki i kozaczek śliczne. Dużo zdrufka !
    • +dopisz (dla zalogowanych)
pow. mikołowski
w Pełnej Wersji jest tu miejscowość tak jak podana w doniesieniu, linkowana do mapy google
ok. 0 na godzinę — mm
niedziela 25. czerwca
arsam2000 2017.6.25 12:44
Kompletne nic. Za sucho, za wcześnie. Moze w lipcu coś ruszy.

+dopisz (dla zalogowanych)

pow. cieszyński
w Pełnej Wersji jest tu miejscowość tak jak podana w doniesieniu, linkowana do mapy google
ok. 25 na godzinę — mm
sobota 24. czerwca
Aatxe 2017.6.25 12:34
Głownie kurki, pojedyncze podgrzybki i borowiki ceglastopore, koźlarzy brak

+dopisz (dla zalogowanych)

pow. żywiecki
w Pełnej Wersji jest tu miejscowość tak jak podana w doniesieniu, linkowana do mapy google
ok. 10 na godzinę — mm
sobota 24. czerwca
barbra 2017.6.25 11:23
Wczoraj Babia przywitała nas ceglasiami,kureczkami i koźlarzami świerkowymi :-)
    • tazok · 25.14:23 · Serdeczności, oczy nacieszone😊
    • barbra · 25.18:40 · oczywiście :-) dla samego spaceru byłoby warto :-)
    • PECOK · 25.20:52 · Cudownie
    • +dopisz (dla zalogowanych)
pow. gliwicki
w Pełnej Wersji jest tu miejscowość tak jak podana w doniesieniu, linkowana do mapy google
ok. 1 na godzinę — mm
sobota 24. czerwca
tazok 2017.6.25 01:32
Oj , działo się dzisiaj w świętojański wieczór . Czy tworzymy historię ? Może to troszkę karkołomna teza , tym niemniej z pewnością do historii przejdzie dzisiejsze spotkanie . W Pyskowicach , nad jeziorem Dzierżno skrzyknięci „dzidkową „ inicjatywą stawiliśmy się , MY GRZYBOŚWIRKI . Każdy z nas przyniósł lub przywiózł ze sobą fantastyczną energię , świetny humor, entuzjazm , ekscytację i nieopisaną miłość do lasu , drzew , i grzybobrań. Spotkaliśmy się w niemal całkowicie nieznanym sobie gronie , gronie połączonym zamiłowaniem do natury i jej urody , jej skarbów i jej darów. Niejeden z postronnych obserwatorów nazwałby naszą namiętność dziwactwem , bzikiem , lub po noszymu czyli po śląsku pedziołby „Ludkowie - mocie ała , abo ipi”. Dzisiaj po kilku chwilach w towarzystwie pozytywnie zakręconych miłośników lasu , od razu skojarzyła mi się myśl zapamiętana z filmu „Pokot” , że „ jedyne wokół czego Polacy mogą się stowarzyszać to wspólna pasja w postaci grzybobrania” . Nic nas nie było w stanie podzielić , a połączyło wszystko . Nie było wśród nas ani lepszego ani gorszego sortu , jak próbują nam co poniektórzy wmówić . Spotkaliśmy się i polubiliśmy się od pierwszego wejrzenia MY GRZYBOŚWIRKI , cały przekrój narodu , od nastolatek po dziadków , znaleźliśmy „ od strzału „ wspólny język i wspólne zainteresowania . Wszystko razem okraszone zostało bajecznymi smakami domowych wariacji kulinarnych z grzybami w roli głównej i C2H5OH w roli drugoplanowej , o wyśmienitych wędlinach nie wspominając. Stanowcza za szybko minął ten fantastyczny dzień , na szczęście pozostaną w pamięci nowe przyjaźnie i doborowe towarzystwo , w postaci ( alfabetycznie ) Andre i jego przemiłej Basi , Bahlsena z uroczą partnerką , przebojowej Bazylii z „kierowcą” , mistrza organizacji - Dzidka , Emila.E. ( tu pozdrowienia dla Kasi – autorki pięknych ceramicznych przypinek ) , niezrównanej pogromczyni „usiatków” - moro - Grażki z równie zakamuflowanym małżonkiem , przemiłej Iwony-Lawendowej , wygadanego Pawła z Tarnowa , wyrazistego Płaskiego z przesympatyczną Elżbietą , PrzemWro z młodszym pokoleniem w klasie AAA+++ , dowcipnej Sierotki Marysi , Sznupoka i Tazoka , Wimara z pogodną , ładniejszą połową i „Zenka”G” z równie czarującą „ślubną” . I ja tam byłem , miód i wino piłem . Impreza bomba , a kto nie był ten trąba !!!! Pozdrowienia Sznupok & Tazok PS Kto jest kto na foto ??? Znajdzie się śmiałek który nas rozpozna ???
    • PECOK · 25.01:44 · A MNIE ZAWAŁ CHWYCI CHYBA, ŻE NIE JESTEM Z WAMI. RAK W MOJEJ RODZINIE TO NAJWIĘKSZE NIESZCZĘŚCIE. SOORY, ŻE TAK PISZĘ, ALE JESTEM UJARZMIONA CHOROBĄ SIOSTRY SYNOWEJ. OPIEKA, CZUWANIE I CO DALEJ CZEKAMY
    • PECOK · 25.02:13 · SZNUPOK SUPER RELACJE
    • dzidek · 25.09:42 · No co tu jeszcze można napisać jak już wszystko zostało powiedziane? Kto się nie zdecydował, niech żałuje. Kilka godzin spędzonych z fajnymi ludźmi, na łonie natury przy wspaniałej pogodzie. Swojskie jedzenie z najwyższej półki, którym i Okrasa i Makłowicz byliby zachwyceni. W pamięci długo zostanie mi smak końskiej polędwicy, sera i szynki własnej roboty, marynowanych rydzy,gąsówek i żółciaka i ciasta z truskawkami. Były prawdziwe grzyby przyniesione prosto z lasu przez Grazkę. Były nalewki, było wesoło :-) Dziękuję Maćkowi za fotorelację i Emilowi za grzybki-przypinki. Uczestnikom dziękuję za wyrazy uznania za pomysł i organizację. Bardzo się cieszę, że wszystko się udało i wszyscy dopisali. Do następnego razu ;-)
    • zenek6 · 25.11:37 · moj pierwszy wpis.juz jestesmy z wami polaczeni przynajmniej na rok,bylo superowo i swietna z was jest brac lesna.dziekujemy za mile przyjecie nas do waszego grona swirogrzybkow.
    • Emil.E. · 25.11:59 · Cokolwiek bym napisał, to i tak nie odda w pełni wspaniałej atmosfery jaka panowała na wczorajszym spotkaniu. Dziękuję Wszystkim i Każdemu z osobna za Spontaniczność, Życzliwość, Radość, Humor. Za wspaniałe wędliny, ser, sałatkę, i inne smakołyki. Szczególne podziękowanie za marnowane grzybki z rydzami na czele. A już największy szacun, za polędwicę wędzoną, i za zapach (niestety tylko) aromatycznych nalewek. Dziękuję za PRZYJAŹŃ. E.
    • Wit · 25.12:23 · Szkoda, że mnie nie było bo wcześniej miałem zaplanowany wyjazd grupowy w okolice Elbląga. Mam nadzieję, że to nie ostatnie takie spotkanie. Pozdrawiam.
    • Andre · 25.13:05 · Bawiłem się doskonale. Każdy z nas jest inny,każdy był do wczoraj anonimowym członkiem naszej społeczności portalowej.Ale od wczoraj zmieniło się wszystko,każdy z każdym choćby przez chwilę porozmawiał,było tak jakbyśmy się znali od lat.A przecież to był ten"pierwszy raz",i tu ukłony i podziękowania w stronę DZIDKA,za organizację i pomysł.Dziękuję Wszystkim,za otwartoć i serdeczność,za wspaniałe wędliny,sery ,nalewki grzybki marynowane i ciasta.Było poprostu SUPER!!! Pierwszy zlot się odbył,z naprawdę dobrą frekwencją. Pozdrawiamy Wszystkich Gorąco.....Barbara i Andre🤗
    • lawendowa · 25.15:28 · Co ja mogę więcej napisać o wczorajszym spotkaniu .Te kilka godzin upłynęło tak szybko jak kilka minut.MENU doskonałe !!!Opisane już wcześniej.JA się dziś czuję cudownie !!!! wszystkich których spotkałam wczoraj to takie ludzio -skrzaty z mojej leśnej bajki , żyjący w harmonii z całą przyrodą a szczególnie z grzybami.Fantastyczne spotkanie cudowni ludzie. .POZDRAWIAM WSZYSTKICH KTÓRZY BYLI ZA WSPANIALE SPĘDZONY CZAS!!!Lawendowa-Iwona
    • grzybiara W · 25.15:53 · Tu przywołana do tablicy "TRĄBA" się zgłasza- jak to przykro oglądać Was wszystkich tylko na zdjęciu. Co poniektórych rozpoznałam- dzięki troszkę podpowiedzi Tazoka, innych i bez. Co mam dodać - żal serce ściska, ale nie zawsze może być tak jakby się chciało- już nawet nie myślę o tych wszystkich kuchennych pokusach nieubłaganie wymienionych przez Tazoka, ale samo spotkanie..... Wspaniale przeczytać,że wszystko świetnie wypaliło, i wszyscy jesteście zadowoleni, a kto by nie był- ze spotkania takich zapaleńców- pozdrawiam serdecznie całą grzybową brać z zapyziałego Poznania:))))))))))))
    • bazylia · 25.16:14 · Wspaniałe spotkanie:)Cieszę się,że Was poznałam:)))
    • Wimar · 25.16:40 · To było niezapomniane spotkanie!Dyskusję kontynuowaliśmy z Płaskim i naszymi partnerkami przy śniadaniu. Pozdrawiam serdecznie Marek
    • Paweł Lenart · 25.17:08 · Jest i TRĘBACZ, PUZONISTA I SAKSOFONISTA w jednym. Cóż mam Wam napisać?. Żal pośladki ściska, gul skacze i pozostaje mi Was serdecznie pozdrowić. Wieczorem, po przyjeździe z lasu musiałem jechać po chorą mamę, która wróciła z sanatorium. Niestety nikt tego nie mógł za mnie zrobić. Może na drugim zlocie będę miał zaszczyt poznać Was osobiście. ;-)
    • Paweł Lenart · 25.17:11 · "I pito ich zdrowie i bankiet wydano, na którym ciasteczka grzybowe podano. I wszyscy krzyknęli Darz Grzyb!" ;-)
    • plaski · 25.18:37 · Było cudownie,atmosfera wspaniała,poznaliśmy gromadkę równie zakręconych co ja i małżonka grzybowo zauroczonych ludzi którym kontakt z naturą sprawia wielką frajdę.Z pozdrowieniami. Jacek i Ela z Krakowa.
    • Sierotka Marysia · 25.18:47 · Wielkie podziękowania dla Dzidka, bo gdyby nie on... nie miałabym okazji podziękować Wam wszystkim, za...za to jacy jesteście. Niby obcy,a jednak swoi. Od wczoraj mam "wizje" i napewno nie po żółciaku siarkowym. Nie muszę oczu zamykać, a cały wieczór odtwarzam na nowo. Super spotkanie. Nie pożegnaliśmy się z Dzidkiem, ale przy kolejnym - przywitamy się podwójnie. Marysia i Sierotka.
    • Irena · 25.20:18 · OOOOOOOOOO jak miło Was widzieć. Zazdroszczę Wam tego spotkania. Jesteście cudowni. Ja niestety poprzestanę na czytaniu Waszych pięknych wpisów i opisów. Pozdrawiam
    • Paweł-Tarnów · 25.22:20 · BRAWO MY!!!
    • grazka · 25.23:36 · I co?! ....Już za Wami tęsknię 😅 Skradliście mi moje myśli na cały dzisiejszy dzień:-) Jestem szczęśliwa, że Was poznałam, ludzi otwartych,serdecznych,przyjaznych,radosnych i gościnnych.Nie można było się oprzeć wszystkim smakołykom jakie znalazły się na obficie zastawionym stole.Pysznie było😋 Wchodząc rano na wagę jeszcze szybciej z niej schodziłam, a winę za to ponosi m.in."odpad technologiczny". I tylko my wiemy co to, a kto nie był na zlocie nigdy się nie dowie:P Dziękuję Wam za to, że byliście (jesteście), za rozmowy, które mogłyby trwać i trwać, za cudownie spędzony czas:-) Było zaa... rąbiście!! Niech żyje LAS i GRZYBY, bo to one nas połączyły!!! Do kolejnego zobaczenia:-)))))))
    • zenek 6 · 25.23:36 · to moj 2 wpis dopiero jeszcze mnie bedzieli mnie dosc.ale slyszeliscie jestesmy cudowni.znowu wierze w ludzi po tym zjezdzie swirogrzybow.stary jestem ale jak czytam te komentarze to lza i to wielka gardlo sciska ze sa jeszcze tacy cudowni ludzie,jednak las i grzyby lacza ludzi,atmosfera byla jak w najlepszej rodzine(nie tej na zdjeciu)a ja jak obiecalem dzisiaj sie zarejestrowalem)to ja w tej czerwonej kpszuli nie zapamietalem waszych nikow albo imion i tego zaloje ale bylismy tam tak sobie spontanicznie i jestem dumny ze was poznalem,ludzie zycie znowu stalo sie piekne i ma sens.dzieki za moje lzy,i za wasze usmiechy.bardzo sierotke polubilem fajna babka chcialem zabrac gitare teraz zaluje ale nastepnym razem bedzie i kto tez gra niech ja te ze soba zabierze,sory za byki jestem z komputerem nie za pan brat.jeszcze raz pozdrawiam zlotowiczow bylo super
    • zenek6 · 25.23:56 · dzidek na prezesa
    • plaski · 25.23:56 · To ja Jacek płaski ten co trzyma rękę na piersi żoneczki i ten co was szkalował że niby jesteście ludzikami pana K.
    • zenek6 · 26.00:12 · kaminski juz wszystko wie;masz chlopie glowe zeby az tyle? ja tez lubie ten sport ale podziwiam cie
    • Wiktor · 26.08:46 · Ech, nie wiedziałem o tym spotkaniu. A jestem na tej stronie zarejestrowany już od 2 lat. No to może uda sie za następnym razem. Pozdrowienia z Tarnowa!
    • dzidek · 26.10:39 · Marysiu wszystko można nadrobić. Jak mnie zaprosisz na kawę (po remoncie)to się serdecznie przywitamy i pożegnamy. Zenek6 Twoje słowa to miód na moje serce. Fajnie jest zrobić coś dobrego, fajnie jest pomóc i wspaniale jest dowiedzieć się, że w jakiś sposób przyczyniłeś się do tego że komuś wrócił optymizm, wiara w ludzi i sens życia. Życie jest piękne a w lesie szczególnie!
    • tazok · 26.11:09 · Zenku, też w wyborach na prezesa będę głosował na Dzidka :) Przesłałem Dzidkowi to samo zdjęcie z opisem kto jest kim, myślę ,że albo Zdzisiek umieści fotke na forum , albo wyśle mailem. Gdyby z jakiś przyczyn do Ciebie nie trafiła , pisz do Tazoka : beskidzkasalamandra@o2.pl
    • Sierotka Marysia · 26.12:51 · Dzidek, kawa na 100%. Co prawda remont trochę potrwa, bo żeby nam było lepiej, najpierw musi być gorzej. Ale... chciałabym pokazać , nie tylko Tobie - tu zapraszam wszystkich, miejsce do którego trafiliśmy przypadkiem lat temu kilkanaście. Owiane nadal mroczną tajemnicą (bez poddtekstów politycznych) , okoliczni mieszkańcy ( Ci co pamiętają tamte czas) do dzisiaj nie chcą na temat mówić. W środku lasu - Śląski Katyń.
    • dzidek · 26.13:49 · Marysiu ja jestem chętny na taką wycieczkę chociaż jak to przeczytałem to mi ciarki przeszły po plecach. No cóż dla niektórych las to miejsce pracy dla innych miejsce relaksu a dla jeszcze innych to mogiła. O tym też trzeba pamiętać. Cierpliwie czekam na info.
    • tazok · 26.13:59 · Dzidku, Marysiu, jeśli dobrze kojarze , to miejsce kaźni żołnierzy NSZ z Brennej , Wisły i Szczyrku . Zwabionych "podstępnie" przez wtykę z UB i zmasakrowanych granatami z zamkniętym budynku. Nigdy tam nie byłem ,w tzw. śląskim Katyniu , ale wiele się "u nas" na Śląsku Cieszyńskim o tym słyszało, łacznie z defiladą antykomunistyczego wojska w Wiśle z okazji 3 maja chyba w 1946? kiedy cała Milicja i UB i towarzysze radzieccy pochowali się i zabarykadowali w komisariatach ze strachu
    • Sierotka Marysia · 26.15:01 · Maćku, dobrze kojarzysz.
    • Sierotka Marysia · 26.15:11 · Dzidku,stosowne info pojawi się w "odpowiednim" czasie.
    • Emil.E. · 26.19:41 · @ Sierotka Marysia. A ja jestem CHAM. I się WPRASZAM. :-)))E.
    • Emil.E. · 26.20:00 · @Zenek6. Stare - to są moje majtki. Ja to dopiero jestem "upierdliwiec". Ale gdybyś szukał jakiegoś "upierdliwca" w las, to na mnie możesz liczyć. Z gitarą byłoby super. Bluesa posłuchać, takiego śląskiego, chciało by się. Pozdrawiam E.
    • Sierotka Marysia · 26.20:11 · Emilu, gdybym Cie nie poznała;))) Zaproszenie było.Z nadzieją, że nie potrzaskam wnosząc z powrotem, szkła wystarczy , kawy też.
    • PrzemWro i Claudia S. · 26.21:26 · Dzidku, dziękuję za organizację tak wspaniałego spotkania z tak "wyjątkowymi" ludźmi [ i tu ogromne podziękowanie dla naszego moderatora za to że stworzył ten portal ]; Emilu, Tobie za przepyszne ciasto i grzybowe identyfikatory; Tazok & Sznupok, Wam za przepięknie wykonany fotoreportaż; Grażka, znów poczułem zapach i dotyk grzybów - będę chciał uzbierać taką ilość...(tak na marginesie, odpad był odpadem ale poprodukcyjnym...) Na zdrowie; Ela i Płaski, za podtrzymanie humoru i dialogu oraz wspaniałe opowieści o jakże wykwintnym jadle; Andre z Żoną za wspaniały humor i ciekawą osobowość. Gubię się w myślach i słów mi zaczyna brakować na to aby każdemu z Was podziękować z osobna , już od niedzieli tęsknię za Wami wszystkimi. To był cudownie spędzony dzień w doborowym towarzystwie, tego się nie zapomni... Maćku, zapomniałeś podpisać (na zdjęciu) swojego pupila, a widać ją bardzo wyraźnie... Jesteście - śmy wspaniałymi ludźmi, już nie mogę się doczekać kolejnego spotkania i mam nadzieję że będzie ono w liczniejszym gronie. Dzidku, do Twojej inicjatywy proponuję kulturalną ripostę... Spotkanie trafione jak "6" w lotto ... A co powiecie na "WSPÓLNE GRZYBOBRANIE" ?????????????????? Jesteście niewyobrażalnie ciepłymi ludźmi, mnie przypuszczałem że będzie to tak fantastyczny dzień, przerósł on moje wszelkie wyobrażenia, jednak byłby naprawdę niczym bez Was. Dziękuję Wam wszystkim i każdemu z osobna. Do zobaczenia kolejnym razem, jak nie na spotkaniu to na leśnych ścieżkach. Paweł Lenart - my się osobiście nie poznaliśmy, słyszałem o Tobie (i czytałem) same superlatywy, może uda nam się w jakiś weekend umówić na wspólny rekonesans...
    • Claudia S. (Kamila) · 26.21:37 · Chciałabym podziękować wszystkim z całego serca za to wspaniałe spotkanie. Naprawdę nie przypuszczałam, że będę potrafiła tak świetnie się bawić. Jestem mile zaskoczona tym jak osoby z taką różnicą wieku znalazły wiele wspólnych tematów z osobą taką jak ja. Jestem Wam naprawdę wdzięczna za tak mile spędzony czas. Nie mogę udawać, że na początku martwiłam się trochę czy aby na pewno uda mi się znaleźć jakieś wspólne tematy z Wami. Jak mile zaskoczyło mnie to, jak otwarcie i ciepło mnie przyjęliście. Nie spodziewałam się tego i byłam mile zaskoczona. Także dziękuję Wam drodzy za to jakże wspaniałe spotkanie i nie ukrywam, że nie mogę się doczekać kolejnego spotkania. Ode mnie i od taty propozycja: aby na każde kolejne spotkanie - czy to w mniej czy w bardziej licznym gronie - każdy miał "na sobie" znaczki od Pana Emila... a co ... niechże się wyróżniamy ...
    • +dopisz (dla zalogowanych)
pow. Bielsko-Biała
w Pełnej Wersji jest tu miejscowość tak jak podana w doniesieniu, linkowana do mapy google
ok. 20 na godzinę — mm
sobota 24. czerwca
Zecik23 2017.6.24 19:20
Byla burza byla wrozka o imieniu Tazok wieszczaca wysyp byla tez sroda ktora nie napawala nas optymistycznie z tej racji nie wzielismy nawet dzisiaj noza do lasu a tu taka mila niespodzianka. Male duze srednie gniewusy ktore nabily cyferke 20 na godzine, dwa prawusy, 3 kozaczki czerwone 3 podgrzybki. To wszystko od 12 do 16:00. Pozdrawiam wszystkich serdecznie i pelnych koszy zycze 😊 p.s szkoda ze w opisie mozna zamiescic tylko 1 zdj bo pare ze znalezionych to naprawde super modele
    • tazok · 25.02:50 · Pojechałeś "po calości" , my tu kulturalnie balangę uskuteczniamy , a Pan tu zlizujesz śmietankę . Gratulacje i pozdrowienia w imieniu wszystkich "imprezowiczów"
    • Andre · 26.14:26 · Dołączam do Tazoka. Pozdrawiam. A
    • +dopisz (dla zalogowanych)
pow. lubliniecki
w Pełnej Wersji jest tu miejscowość tak jak podana w doniesieniu, linkowana do mapy google
ok. 13 na godzinę — mm
sobota 24. czerwca
chicaria 2017.6.24 18:29
Pierwsze grzybobranie w tym roku:)

+dopisz (dla zalogowanych)

pow. żywiecki
w Pełnej Wersji jest tu miejscowość tak jak podana w doniesieniu, linkowana do mapy google
ok. 10 na godzinę — mm
sobota 24. czerwca
muuzy 2017.6.24 15:08
3 godziny w lecie i prawie żadnych grzybów nie widać. W jednym miejscu mały wysyp gniewusów.

+dopisz (dla zalogowanych)

pow. Gliwice
w Pełnej Wersji jest tu miejscowość tak jak podana w doniesieniu, linkowana do mapy google
ok. 0 na godzinę — mm
piątek 23. czerwca
dzidek 2017.6.23 18:51
I znowu nic. W lesie tylko jakieś gołąbki których nie zbieram. Na osłodę kilka poziomek. Ostatnie informacje odnośnie zlotu w poście z 12 czerwca. Do jutra :-)
    • Emil.E. · 23.20:03 · To o czym mówiłem, sie robi :-)
    • Dzidek · 23.20:26 · Na pewno będzie pyszne🍩🍰
    • tazok · 23.23:59 · Do jutra , będziemy na pewno S&T
    • +dopisz (dla zalogowanych)
pow. Gliwice
w Pełnej Wersji jest tu miejscowość tak jak podana w doniesieniu, linkowana do mapy google
ok. 10 na godzinę — mm
czwartek 22. czerwca
bazylia 2017.6.23 02:39
Kalimera:)Cztery tygodnie bez lasu to zdecydowanie za długo.Przez ostatnie noce śniły mi się dęby ,brzozy ,buki i oczywiście grzybki rosnące w zielonym mchu,trawach i liściach.Planowałam chodzić po lesie cały czwartek od świtu do zmierzchu,ale obowiązki zweryfikowały moje plany i byłam tylko trzy godziny:( W lesie cisza,spokój,ptasie koncerty-pełny relaks:)Grzyby też były,chociaż jest bardzo sucho.Do koszyka wpadło 14 kozaków czerwonych,15 ceglasi i 3 prawdziwki z których się najbardziej cieszę ,bo to moje pierwsze w tym sezonie:)Pozdrawiam
    • Emil.E. · 23.03:48 · Droga Bazylio. Jak możesz być taka bezduszna. Jest 3.48 a Ty takie cudeńka donosisz, spać po nocy nie dajesz. Teraz nie zasnę do rana. Co zamknę oczy, to widzę swój pusty koszyk. Koszmar nie sen. Ty masz zapewne teraz piękne sny. :-)))
    • grazka · 23.07:59 · Wszędzie dobrze, ale w gliwickim lesie najlepiej:-)) Witaj w domu!😊
    • lawendowa · 23.09:04 · TO PIĘKNY START !!!! Gratuluję zbiorów i pozdrawiam.
    • dzidek · 23.11:32 · Polskie lasy są piękne ale jak wracamy z wysuszonej Grecji to wyglądają jak siódmy cud świata. Fajne grzybki. Bardzo mnie zachęciłaś do sprawdzenia swoich miejscówek na kozaki. Może jeszcze przed zlotem ?
    • Paweł-Tarnów · 23.14:45 · Kalispera:) cztery tygodnie urlopu... też tak chcę ;-))
    • tazok · 23.17:21 · Home, sweet home.☺
    • Andre · 23.22:26 · Bazylio. Następnym razem,polecam urlop w lesie;-)))Grzybki piękne.Gratuluję i pozdrawiam. A
    • +dopisz (dla zalogowanych)
pow. cieszyński
w Pełnej Wersji jest tu miejscowość tak jak podana w doniesieniu, linkowana do mapy google
ok. 10 na godzinę — mm
czwartek 22. czerwca
tazok 2017.6.22 20:28
Plan był prosty .Po pierwsze, wolny dzień , po drugie koszyk , odkurzony , wypucowany , gusła nad nim z rana odczynione , po trzecie nóż wyostrzony na brzytwę przez ostatnich kilka dni , po czwarte normalne buty „na góry „ a nie jak ostatnio jakieś kretyńskie , ortopedyczno-zdrowotne lacie dla samobójców, po piąte zwiad z poniedziałku napawający optymizmem . Już moja wyobraźnia umieszczała zdjęcie kopiastego kosza , tak ulubionego przez naszego Admina foto-motywu. Więcej do szczęścia nie trzeba , więc kierunek Brenna i „kurniki” pod Równicą Okazało się ,że nie tylko ja byłem chętny na żółciutkie kurczaczki . Jakieś inne podstępne indywiduum ,szczwany lis albo prędzej lisica – przechera przy użyciu kombajnu do zbioru pieprzników , skutecznie i z niebywałą precyzją wyłapała kurki z „moich” plantacji. A mówiłem , kurcze mówiłem: postawić tam tablice „uwaga niewypały” . Mówiłem , kruca bomba , gadał dziad do obrazu , teraz to już „po ptokach” dosłownie po ptokach takich żółtych , mądry Tazok po szkodzie . Ufff. I co teraz? Cały misterny plan w …. ( łeb)? Nie no wstajemy przecież z kolan – kierunek strumyk „Do jelenia” . Tak naprawdę to strumyk nie ma nazwy ale ponieważ wysoko, u jego źródeł mieszka piękny rogacz , więc takie dostał ode mnie miano . Koszyk dalej niosę dla fasonu i ozdoby , gorąco jak w piekle , woda się kończy , resztki tłuszczu wytapiają się ze mnie , nadzieja na grzyby też blaknie . W końcu ,trochę gęściej , więcej cienia i wilgoci . I są . Ceglasie . Na nie zawsze można liczyć . Śliczne grubasy , młode zdrowe , dwa, pięć , osiem , naście . Jest dobrze , nie będzie skuchy z pustym koszykiem . Są pierwsze goryczaki /nabieracze/ i urodziwe borowiki ponure , chyba najładniejsze wśród „kolorowych borowików” . I kurki , no proszę , proszę , łaskawie tu samozbierająca maszyna nie dotarła . Będzie Babcia Ania zadowolona bo obiecałem jej dzisiejsze łupy. Las jak zawsze czarujący , magicznie piękny , wodę uzupełniłem w jelenim zdroju obserwowany przez czarnego dzięcioła , zerknąłem najpierw na zegarek , potem do koszyka , policzyłem , podzieliłem i coś tam wyszło z rachunków . Nawet zielony kwadracik . Jeśli jakiś optymista wieszczył wysyp w poniedziałek to kiepska z niego wróżka .Tak więc finał zabawy w „nu zajac , pagadi „ z przyczyn technicznych przesuwam na późniejszy termin , licząc jednocześnie na doping i wsparcie ze strony przemiłych loch z jeszcze milszymi warchlakami , które przecież też – jak to dzieci też muszą się wyszaleć w piaskownicy. PS na foto śliczny borowik ponury, a więcej zdjęć z dzisiejszej wycieczki w pierwszym tazokowym dopisku. Pełnych koszy życzę pozdrawiając wszystkich. Tazok
    • tazok · 22.20:33 · Pod tym linkiem więcej zdjęć z dzisiejszej wyprawy https://beskidzkasalamandra.wordpress.com/2017/06/22/kolorowo-w-lesie/
    • roto1 · 22.20:49 · Prześlij mi zdjęcia ponuraków.Dzięki:-)
    • Emil.E. · 22.21:17 · Po szóste - Nie kładź palca co tobie nie miłe. Po siódme - Nie rób bliźniemu pomiędzy drzwi.:-)))
    • roto1 · 22.21:41 · Na prośbę Tazoka;ten śliczny grzybek to Boletus calopus
    • Zecik23 · 22.22:52 · Tazoku idzie burza 😉😉 moze jednak Twoje wysypowe przepowiednie sie spełnia. Co do tych kurek to na mnie nie patrz jeszcze w tym roku nie zapedzalem sie w Twoje rejony czekam na podgrzybowy aksamitny wysyp. Pozdrowki 👍👍😊
    • KazanSky · 22.23:08 · Bo borowik z definicji nie może być ponury - każdy borowik cieszy oczy i ducha ;). Pozdrawiam.
    • grazka · 23.09:12 · (s)Kurkojadów nie brakuje w naszych lasach, na szczęście nie wszędzie dotrą:-)) Co do dzików - nie uważałeś na lekcji:) To nie one przyszły kąpać się w piasku. To mnie zachciało się błotnego spa na bagnach:) Bileterka locha w dosyć stanowczy sposób odmówiła mi wstepu, stwierdzając, że mój bilet od zeszłego roku stracił już ważność:) Więc jasne jest, że nie Ty nasłałeś dziki na piaskownicę, skoro ich tam nie było. Podejrzewam jednak, że to Ty byłeś Lichem,które mnie podkusiło,aby iść na bagienne spa:-) Wilk jak to Wilk, wszystkie chwyty dozwolone,żeby tylko dopaść Zająca:-))) Nu,pogodi.... Wołk! 😂
    • lawendowa · 23.13:32 · Tazoku ! Trzeba napisać tablice " Las po opryskach zakaz zbierania runa leśnego grzyby, jagody grozi zatruciem"i przez jakiś czas jest spokój.Tak zrobił mój sąsiad (malarz pokojowy).A grzybki piękne i widoki z wyprawy też. Pozdrawiam.
    • bazylia · 23.17:47 · Cudownie jest znowu czytać Wasze relacje i oglądać bajkowe zdjęcia...normalność wróciła i jest ok:)Zazdroszczę leśnych zdrojów,pewnie woda smakuje jak niebiański nektar:)Do zobaczenia jutro...:-)
    • barbra · 23.19:48 · Tazok, ja też nie buszowałam w twoim kurniku :-) fajna relacja, też życzę wam pełnych koszy pięknych grzybasków :-)
    • tazok · 23.23:07 · Dziękuję za wszystkie Wasze komentarze, za te fachowe, miłe i pomysłowe . Powodzenia i mam nadzieję do zobaczenia .
    • Paweł Lenart · 26.08:42 · Cieszę się, że Tazok w formie! ;-) Dawno nie spotkałem borowików ponurych. Kiedyś miałem na nie kilka miejscówek w lipach, ale lipy wycięli i ponuraków już tam nie ma. ;-( Kurkowe miejsce koniecznie trzeba jakoś oznaczyć. Proponuję ten znaczek. ;-) https://pl.wikipedia.org/wiki/Radioaktywno%C5%9B%C4%87#/media/File:Radioactive.svg Pozdrawiam! ;-)
    • +dopisz (dla zalogowanych)
pow. kłobucki
w Pełnej Wersji jest tu miejscowość tak jak podana w doniesieniu, linkowana do mapy google
ok. 20 na godzinę — mm
środa 21. czerwca
JózefPoszwa pokerek4@gmail.com 2017.6.22 08:09
Sezon grzybobrania uważam za otwarty, od niedzieli uzbieralem 2 duże kosze kozilaczków jestem zachwycony... Dodatkowo dodam że są borowiki i prawe lecz znacznie większą ilość robaczywych, za to kozaczki 1 na 15 jest lekko robaczywy... Sporo grzybów jest w Białej, kamyku, koło czarnego lasu, mokrej..

+dopisz (dla zalogowanych)

pow. tarnogórski
w Pełnej Wersji jest tu miejscowość tak jak podana w doniesieniu, linkowana do mapy google
ok. 20 na godzinę — mm
środa 21. czerwca
grazka 2017.6.22 01:12
Dzisiejszy dzień był UDANY. Wszystko dziś mi się udało. Udało mi się mieć wolne, udało mi się pojechać do lasu, udało mi się nazbierać grzybów i coś jeszcze mi się udało, ale o tem potem.Zacznę od początku, a właściwie od końca wczorajszego dnia.Kładłam się spać radosna, bo wiedziałam, że dziś będzie fraj. Wstałam jeszcze bardziej radosna - przecież do lasu jadę. Super niespodzianka na pierwszy dzień lata. Las przywitał mnie śpiewem ptaków, promieniami słońca tańczącymi między drzewami, lekkim wiaterkiem, który pomuskał mnie po włosach. Poczułam się tak, jakby on ,tzn.las mój,ucieszył się z mojej ponownej wizyty. O radości, która mnie ogarnęła nie muszę chyba pisać, wiadomo... pełnia szczęścia:)Moja miejscówka na dzień dobry poczęstowała mnie pięknym usiatkiem z filuternie przekrzywionym kapelusikiem. Zaraz potem trzy następne, mniejsze,za to grubaski.Kawałek dalej... szlachcic z ciemną czupryną. Obejrzałam się wokół...kolejni stali . Później na przemian usiatki, ceglasie,i od czasu do czasu szlachcice. Do ich grona dołączyły panie starsze i młodsze w żółtych żakiecikach. Ponoć modny kolor w tym sezonie, może były we Włoszech na jakim szczycie? I tak idąc ode drzewa dode drzewa,ode krzaczka dode krzaczka, ode dróżki dode dróżki udało się wyłapać 34 borowiki usiatkowane,12 szlachetnych,21 ceglastoporych i flaszkę czyli ok.0,5 litra kurek. Po drodze widziałam gołąbki, muchomory czerwieniejące, goryczaki (jeden zrobił mnie nawet w konia), żółciaki i jakieś inne nieznane mi blaszaki.A potem..... No właśnie,a potem zrobiłam, jak się później okazało, niezbyt mądre posunięcie. Polazłam w inne miejsce, miejsce,w którym kiedyś zbierałam prawdziwki. W stronę bagien i ostoi zwierząt.W pewnym momencie usłyszałam głośny pomruk . To przecież dzik! Do wydania tego dźwięku użył chyba subwoofera, bo aż mną zatrzęsło, a czapka na głowie zaczęła mi się dźwigać! Wlazłam na dziczą buchtę!I co widzę... coś ryżego, pasiastego lata po ziemi! O matko, ale wdepnęłam, locha z młodymi i to nie jedna a kilka! Dzicze przedszkole! Automatycznie uruchomił się mój komputer, który nakazał mi nie ruszać się, nie krzyczeć,po prostu stać.Po dźwiękach ,które wydawała z siebie locha, można było wyczuć, że jest co najmniej mocno poirytowana moją obecnością. Stałam tak i tylko modliłam się, żeby żaden pasiak nie dziabnął się np.patykiem ,nie potknął, ani tym samym nie wydarł japy, bo byłoby już po mnie.Locha stała przede mną w odległości ok. 5-6 metrów i łypała na mnie ślepiami. Robiła przy tym pozorowane ataki tzn. startowała do mnie, robiąc niby krok wprzód,ale w miejscu, fukała przy tym niemiłosiernie!Pozostałe lochy zaczęły odganiać młode w głąb lasu. Co tu robić?Mój wzrok otrzymał z centralki komendę: skanuj teren, szukaj miejsca do ewakuacji! I znalazłam-ogrodzenie młodnika. Jakby co, to tylko tam. Drzew nie brałam nawet pod uwagę, bo do drzewa to ja mogę się ewentualnie przytulić, ale żeby na nie wleźć?!Przy tym wszystkim gorąco mi było jakbym w saunie była,ubranie zaczęło się na mnie kleić,czapki już na głowie nie czułam, chyba wisiała nad nią! Nie wiem czy oddychałam, czy w ogóle jeszcze żyłam.Kiedy w końcu warchlaki zniknęły w gęstwinie krzaków, locha pomału zaczęła się wycofywać za nimi.Co chwila przystawała, oglądała się za siebie, czyli na mnie,mrucząc jeszcze coś pod nosem. Wreszcie zniknęła. Mnie chyba nogi wrosły do ziemi, bo długo tak stałam, aż poczułam , że krew wróciła mi do nich. Dopiero wtedy się odwróciłam i pędem rwałam przed siebie aż do bezpiecznego miejsca. UDAŁO MI SIĘ! Już nigdzie więcej nie łaziłam, poszłam do samochodu i tam dopiero odetchnęłam. Uff, ale miałam szczęście. Udany był dzisiejszy wypad do lasu pod każdym względem:-)
    • krzysiek z lasu · 22.03:34 · Grazka - podziwiam Twoje opanowanie! Ja bym chyba spanikował i właziłbym na pierwsze lepsze drzewo, a przynajmniej próbowałbym ;)Ale miałaś też dużo szczęścia. Pamiętam opowiadanie pewnego nieżyjącego już znajomego Romana. Będąc z kolegami na grzybach jeden z nich nieopatrznie, a raczej bezmyślnie wziął na ręce napotkane młode, natychmiast pojawiła się locha i odgryzła mu kawał łydki. Gdyby był sam pewnie by się wykrwawił, na szczęście koledzy szybko zanieśli go do wioski i wezwali pogotowie. To było w czasach, gdy nie było jeszcze komórek. A co do zbiorów - chyba idziesz na czerwcowy rekord Guinnessa! Pozdrawiam ;)
    • PECOK · 22.06:38 · SZCZĘŚCIARA, ŻE UDAŁO CI SIĘ UJŚĆ CAŁO I SZCZĘŚCIARA W ZBIERANIU GRZYBÓW. GRATULUJĘ ZBIORÓW. NIGDY NIE CHODŹ SAMA NA GRZYBY BO TO CHYBA BYŁO OSTRZEŻENIE. BUZIAKI
    • Sierotka Marysia · 22.09:12 · Cudny opis. Co do spotkania z braćmi mniejszymi...oj,ja bym nie wyszła z lasu o własnych siłach. No chyba, że bałykując - z mokrą beretką na głowie, przylepioną do kompletnie mokrej resztki siwizny( w takim stresie farba spłynęłaby na plecy). Zazdroszczę wypadów do lasu, w tym terminie nie bardzo mogę sobie pozwolić na zwyczajową "godzinkę".
    • lawendowa · 22.09:49 · ODWAŻNA !!!NIEROZSĄDNA!!!Ale grzybki piękne .Pozdrawiam i gratuluje do zobaczenia .
    • Paweł Lenart · 22.11:21 · Grażko - gratuluję zbiorów i odwagi, którą trzeba się wykazać w spotkaniu mamy z młodymi. Życzę adrenaliny tylko tej grzybowej. Spotkanie z dzikami to już taki leśny MAX REDBULL. ;-) Darz Grzyb i do przodu! Ps. Ta piaskownica to symbol grzybowej płodności tamtych lasów. ;-)
    • Wimar · 22.15:48 · Grzybki , jak zwykle u Ciebie - przepiękne, ale spotkanie niezwykle niebezpieczne i niezapomniane! Nawet Twój koszyk jest odmieniony ;-) Pozdrawiam. Marek
    • grzybiara W · 22.15:58 · Gratuluję przepięknego dnia, spaceru i zbioru. A spotkanie z dzikami - i to z przedszkolem- to już przeżycie, ale takie na granicy. Osobiście miałam z dorosłymi, i taką większą młodzieżą do czynienie- spotkałam- kilkukrotnie- i adrenalina- nic nie jest w stanie tak jej podnieść. Gratuluję - pozdrawiam serdecznie:)
    • Emil.E. · 22.16:30 · Najlepszy sposób na dzika to:.....zachować się jak struś. :-)))
    • Andre · 22.18:30 · Witaj Grażko. Jak to dobrze,że w lesie nie ma fotoradarów😎 Gratuluję zbioru i Uważaj następnym razem na dziki.Pozdrawiam,.A
    • tazok · 22.22:04 · Nie mam nic wspólnego z nasłaniem tych dzików do piaskownicy. Pod słowem .
    • dzidek · 23.11:34 · Podobno w dzień dziki śpią więc wlazłaś im do sypialni. Jak na wyrwane ze snu to w sumie Cię dość dobrze potraktowały ;-)
    • bazylia · 23.17:56 · Oj Grażka szalejesz:)Piękne koszyki pełne ślicznych borowików i Twoje relacje z lasu super:)))Do zobaczenia jutro...:)
    • +dopisz (dla zalogowanych)
pow. Bielsko-Biała
w Pełnej Wersji jest tu miejscowość tak jak podana w doniesieniu, linkowana do mapy google
ok. 3 na godzinę — mm
środa 21. czerwca
Zecik23 2017.6.21 19:08
Dzisiaj 1 dzien lata i o to jest i on 1 szlachcic w tym sezonie. Niestety to tyle z dobrych informacji, bo mimo, ze bardzo chciałbym sie zgodzic z Tazokiem, ktorego serdecznie pozdrawiam, ktory czuje w powietrzu wysyp to ja niestety patrzac na dzisiejsza sytuacje w lesie temperature panująca oraz brak deszczu na horyzoncie widze niestety bezgrzybie w moich rejonach. Serdecznie wszystkich pozdrawiam
    • Emil.E. · 21.21:12 · Niestety, trzeba się z Tobą zgodzić. Na przekór Tazokowym wyroczniom - niestety. :-)))
    • tazok · 21.22:10 · Odwzajemniam pozdrowienia , wyję do księżyca nad urodą borowika. Co do wrózenia z fusów czyli tazokowych przepowiedni, jutro obadam kurniki pod Równicą i zdam raport co piszczy w trawie, jakby co ,zecik , jak będą jutro te kurki to pisz na beskidzkasalamadra@o2.pl podam Ci dokładne namiary.
    • tazok · 21.23:00 · zjadło mi literę : beskidzkasalamandra@o2.pl
    • +dopisz (dla zalogowanych)
pow. Częstochowa
w Pełnej Wersji jest tu miejscowość tak jak podana w doniesieniu, linkowana do mapy google
ok. 3 na godzinę — mm
poniedziałek 19. czerwca
JOLCIA 2017.6.19 19:40
Moje pierwsze w tym roku. Radość niesamowita :)
    • Emil.E. · 19.20:38 · No nareszcie ktoś z Cz-wy. Jolcia to tego maślaka (chyba) gdzie najszła?. Ja latam od Kusiąt po Herby przez Blachownię i ni du du. :-))) E.
    • Ja · 20.19:12 · Szczęściara jak nie kurki to maślaczki:-)
    • +dopisz (dla zalogowanych)
pow. cieszyński
w Pełnej Wersji jest tu miejscowość tak jak podana w doniesieniu, linkowana do mapy google
ok. 20 na godzinę — mm
poniedziałek 19. czerwca
tazok beskidzka.salamandra@o2.pl 2017.6.19 16:56
Po paskudnej kontuzji melduje się Tazok. Póki co , to jedynie mały „kulejący” rozruch po blisko trzytygodniowym poście . W tym czasie zecik23 dzielnie wojował w Śląskich Beskidach z pięknymi efektami , i chwała mu za to , bo bez jego zgłoszeń można by przypuszczać ,że mamy grzybową biedę z nędzą . A wcale nie mamy ani biedy ani nędzy. Po weekendowych ulewach ruch w ściółce - jak w Rzymie . Prym wiodą kurki – są ich setki , wlazłem jak lis w kilkanaście sporych „kurników” o wymiarach od 1x1 do 5x5 metra głównie młodziutkie , jedno-dwudniowe . Następnie ceglasie kilkanaście w nieco ponad godzinę , i pierwsze podgrzybki brunatne , w większości również przedszkole grzybowe tych sześć sztuk . Z niejedzonych przez Tazoki ( a być może jadalnych ) rosnie młodzież muchomorkowa ale ich wielkość póki co nie pozwala określić jakie one zacz . Jednym słowem wyczekiwany boom , który za kilka dni będzie kwalifikował się do użycia słowa „wysyp” A poza konkursem to jakiś „Wilk i Zając” musiały się gonić po breńskim lesie bo ktoś wypisał na ściółce : Nu Grażka Pagadi
    • grazka · 19.18:16 · Mówisz?....Serio?😂 Ale jak wszyscy pewnie wiemy, Wilk nigdy nie dogonił Zająca:D Nie o to chodzi,by złapać króliczka,ale by go gonić:-) Póki co niech Lis gania za drobiem i wymiata kury z kurników:-)))
    • Emil.E. · 19.20:10 · Patrzę i "myślę": czy ja lewituje, czy grawituje. Bo mi cukier podskoczył.:-)))
    • lawendowa · 19.21:45 · NO I FAJNIE !!!!Oj Tazoku tak zaplanować powrót po "kontuzji " prosto na "wysyp"majstersztyk .A na poważnie wracaj do zdrowia to najważniejsze.Pozdrawiam i do zobaczenia.
    • Zecik23 · 19.23:14 · Tazoku ktos musial pod Twoja nieobecnosc skladac raporty o sytuacji 😉 troche zazdtoszcze Ci tych kurek bo u nas ich brak ale w sr lub czw trzeba bedzie obadac po pracy co w lesie piszczy bo juz w nd sporo maluchow wychodzilo po tych weekendowych ulewach. Pozdrawiamy z dziewczyną
    • Paweł-Tarnów · 20.08:18 · To się nazywa "Wejście Smoka-Tazoka"...
    • PECOK · 20.12:43 · MOJE WIELKIE GRATULACJE POZDRAWIAM
    • Andre · 20.21:41 · A w lasach w okolicach Salzburga susza.Ale już w Piątek... Gratuluję zbiorów.Pozdrawiam i do zobaczenia w sobotę😁
    • grzybiara W · 21.12:48 · serdeczne gratulacje dla znalazcy- najważniejsze, że są i rosną sprawiając Tobie swoim bytem niemało radości- nawet przepięknie upozowały - pozdrawiam:)
    • Paweł Lenart · 22.11:48 · Maćku - dużo zdrówka i szybkiego powrotu do pełni sił! ;-)
    • +dopisz (dla zalogowanych)
pow. wodzisławski
w Pełnej Wersji jest tu miejscowość tak jak podana w doniesieniu, linkowana do mapy google
ok. 5 na godzinę — mm
niedziela 18. czerwca
Tomek 2017.6.19 10:15
Była pochmruna pogoda, i nie co zimno.Więc postanowiłem się wybrać z kumplem na grzyby.Kumpel nie znalazł nic a mnie po dłuższej wycieczce los się uśmiechnął.Znalazłem pięć koźlarzy brązowych.Pozdrawiam życzę pełnych koszy! :)
    • tazok · 19.17:53 · "Przybiłeś piątkę" gratulacje.
    • Wimar · 19.21:35 · Pięciopak na dwóch. Piękne!
    • +dopisz (dla zalogowanych)
pow. tarnogórski
w Pełnej Wersji jest tu miejscowość tak jak podana w doniesieniu, linkowana do mapy google
ok. 12 na godzinę — mm
niedziela 18. czerwca
grazka 2017.6.18 23:41
Nuda, nuda i... nuda! Ale nie dla mnie! Ja cały czas baluję, śpiewam, tańczę i podskakuję:-) A to wszystko z radości, że moje szczęście trwa,i jak to kiedyś pisaliśmy...trwa mać,nie no...ma trwać:) Który to już tydzień? Drugi...nie!Trzeci! Ale jazda, rollercoaster może się schować:-) Za to moje usiatki, szlachcice i ceglasie wcale się nie chowają, bynajmniej nie przede mną. Niektóre i owszem , bawią się w chowanego, ale niezbyt trudno je dostrzec. Inne stoją na widoku, dumnie prężą swoje muskuły jakby w jakim konkursie na mistera startowały. Są też takie skromniutkie i niepozorne,starcy , młodzież i niemowlęta,zdrowe , kalekie (wygryzione) i chore(niestety), niektórym to i reanimacja nie pomaga,ale te należą do mniejszości:) Każdemu z nich mogłabym przypisać jakąś cechę ludzką,... na szczęście człowiekami nie są:) Dzisiaj do domu zechciało pojechać ze mną 44 borowiki usiatkowane,7 szlachetnych, 16 ceglastoporych,1 podgrzybek, 1 zajączek i 3 garście kurek. Przed wyjazdem z lasu, na łąkę przyszły pożegnać mnie dwie sarenki, młody lisek, bocian i zając i jeszcze dwie nornice, które dojrzałam na polnej drodze przez lornetkę:) Kolejny udany wypad na grzyby zakończył się jak zwykle podziękowaniami dla mojego lasu:)
    • KazanSky · 19.00:22 · Że ten Twój koszyczek jeszcze daje radę - musisz i tak chyba kupić dużo dużo większy na wysyp właściwy ;) Pozdrawiam.
    • lawendowa · 19.00:32 · Ciąg dalszy "Mody na sukces".W twoim wydaniu tak do samej zimy na pewno będzie.Pozdrawiam .
    • Ja · 19.07:21 · Tańcz-nie żałuj podłogi.Tańcz-niech noszą Cię nogi do lasu. Tańcz-niech grzyby się gapią.Tańcz-jak grzybiarz w ektazie :-)
    • Emil.E. · 19.14:02 · Były babki z piasku, ciu ciu babka, a teraz czas na - mam chusteczkę haftowaną...
    • Paweł-Tarnów · 19.15:45 · Można powiedzieć, że to zdjęcie profilowe Grazki :-D
    • tazok · 19.17:35 · Mam to samo skojarzenie. Avatar Grażki.
    • Ryjek · 19.19:04 · A Ryjek węszy spisek, trzeba zestawić te koszyki i "znaleźć dziesięć szczegółów" ;)
    • Sierotka Marysia · 19.20:55 · Las odwzajemnia Ci uczucia.
    • Wimar · 19.21:18 · Grazko,jak się tak napatrzę na Twoje zbiory i się w nocy przyśni, to tak.... jak w "Samych swoich". Przyglądam się temu rejonowi na zdjęciach satelitarnych, bo jestem przekonany, że taka ilość grzybów musi być widoczna z kosmosu!
    • Andre · 20.21:45 · W Twoim przypadku chciałoby się powiedzieć...CHWILO TRWAJ...I tego Ci życzę na Cały sezon. Pozdrawiam. A(🙋)
    • grzybiara W · 21.12:51 · Grazko- w Twoich ustach słowo "nuda" aż nie przystoi- przecież nie uwierzę że można zanudzić się lub nas zbierając nawet tysięczny raz takie śliczności w takiej ilości- gratulacje i serdecznośi:)
    • +dopisz (dla zalogowanych)
pow. będziński
w Pełnej Wersji jest tu miejscowość tak jak podana w doniesieniu, linkowana do mapy google
ok. 10 na godzinę — mm
niedziela 18. czerwca
lawendowa 2017.6.18 21:55
Pierwsze dłuższe wyjście do pobliskiego lasu.A co tam Bielecki gra w ręczną z jednym okiem i jakie ma efekty to ja nie mogę zbierać grzybów - mogę .Trochę kurek wypatrzyłam .A jak już będę mogła się pochylać to może będą efekty jak u Bieleckiego.W sumie kurek po obraniu około 1/2 litra ( kolega Adam i moje kilkanaście sztuk)Pozdrawiam wszystkich grzybomaniaków bo na tym portalu ich nie brakuje i cieszcie się zebranymi grzybkami.
    • Paweł-Tarnów · 18.22:16 · Jak z jednym okiem to wynik liczysz podwójnie... 20szt/godz. ;-). Pozdrawiam.
    • grazka · 19.00:02 · A ja się bardzo cieszę, że małymi kroczkami , ale wyszłaś do lasu😆 Powiem Ci Iwonko, że brakowało mi Twoich wpisów:) Domyśliłam się, że tylko choroba mogła sprawić, że umilkłaś.Życzę Ci , aby każdego dnia było coraz lepiej, przecież musisz nadrobić zaległości:) Pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki za Ciebie:)
    • Emil.E. · 19.13:57 · Czyli tak 3,14 razy oko, flaszka się trafiła. :-)
    • tazok · 19.17:32 · Dolączam się do życzeń Grażki. Pozdrowienia i być może do zobaczenia 24.06
    • grzybiara W · 21.12:54 · życzę Ci cudu- aby z dnia na dzień się odmieniło i drugie oczko pomogło pierwszemu w gonitwach i zbiorach leśnych - trzymam kciuki- i gratuluję zbioru- serdecznie pozdrawiam:)
    • +dopisz (dla zalogowanych)
pow. tarnogórski
w Pełnej Wersji jest tu miejscowość tak jak podana w doniesieniu, linkowana do mapy google
ok. 15 na godzinę — mm
niedziela 18. czerwca
Ryjek 2017.6.18 21:28
Wreszcie i Ryjek może przejść na stronę szczęśliwców :) Po wczorajszym grasowaniu w deszczowym gliwickim, zakazanym lesie postanowiliśmy poszukać z Ziempką szczęścia gdzieś, gdzie jeszcze nie byliśmy. Niezobowiązujący spacer zakończył się miłą niespodzianką. Spodziewaliśmy się raczej ceglasi, a tu same podgrzybki, duże, małe w różnym wieku i w różnym stopniu nadgryzienia. No cóż, ślimak też człowiek, więc kilka musiało zostać w lesie. Podsumowując, 45 podgrzybków, 1 spłoszony jeleń, 1 zazdrosna Ziempka (noś sobie te grzyby :P) i pięć kleszczy.... P.S. Życzę Wszystkim miłego spotkania w przyszłym tygodniu. Liczę, że następnym razem się poznamy :)
    • dzidek · 18.21:50 · Jak widać wysyp idzie od strony Kalet ;-)Pozdrawiam.
    • lawendowa · 18.22:15 · Jak widać do piaskownicy Grażki nie dotarłeś.Pozdrawiam.
    • tazok · 19.17:44 · Winszujemy ryjkowego sukcesu.😊S&T
    • Ryjek · 19.18:59 · Głupio by było Ryjkowi szpiegować w Grazkowych lasach :)
    • grazka · 19.20:35 · Za to ja bez skrupułów ruszę na Miasteczko:-) Mam tam dwie miejscówki:-) Ale spoko,daleko od Ryjkowych:-) ps. pisząc wzdłuż trasy 78, miałeś chyba na myśli 908 (78 przechodzi w 908 na Miasteczko, Kalety,a 78 leci dalej na Świerklaniec i Pyrzowice)
    • Ryjek · 20.20:59 · Masz rację Grazko - trasa 908. Aaaa, bo mnie te grzyby zmyliły :D
    • +dopisz (dla zalogowanych)
pow. Bielsko-Biała
w Pełnej Wersji jest tu miejscowość tak jak podana w doniesieniu, linkowana do mapy google
ok. 8 na godzinę — mm
sobota 17. czerwca
Zecik23 2017.6.18 17:09
Popadalo zaczely wychodzic tez mlode. Ogolnie 1 kozak 2 podgrzybki brunatne reszta gniewusy. Pozdrawiam
    • grzybiara W · 21.12:55 · grzybobranie jak należy- gratuluję i popadania i zbiorów-pozdrawiam:)
    • +dopisz (dla zalogowanych)
pow. zawierciański
w Pełnej Wersji jest tu miejscowość tak jak podana w doniesieniu, linkowana do mapy google
ok. 0 na godzinę — mm
sobota 17. czerwca
kloss 2017.6.18 01:34
Nie ma nic. Stare, sprawdzone miejsca i zero grzybów.

+dopisz (dla zalogowanych)

pow. Bielsko-Biała
w Pełnej Wersji jest tu miejscowość tak jak podana w doniesieniu, linkowana do mapy google
ok. 9 na godzinę — mm
piątek 16. czerwca
Zecik23 2017.6.16 16:27
Dzisiaj troszke mniej musi popadac ale tez nie moglismy narzekac
    • Andre · 16.19:08 · Grubasy.Piękne☺ Pozdrawiam. A
    • PECOK · 16.20:51 · BRAWO. TO JUŻ W BESKIDACH TRZEBA SZUKAĆ. POZDRAWIAM
    • grazka · 16.22:08 · Ojojoj... piękne pluszowe ceglaczki:-)))
    • PECOK · 16.22:34 · CUDOWNE. U NAS W BESKIDACH SINOLE POZDRAWIAM
    • +dopisz (dla zalogowanych)
pow. kłobucki
w Pełnej Wersji jest tu miejscowość tak jak podana w doniesieniu, linkowana do mapy google
ok. 6 na godzinę — mm
czwartek 15. czerwca
mieszkaniec gminy 2017.6.19 09:26
sosnowy las - borowik szlachetny, brzozowy las - kożlarz czerwony

+dopisz (dla zalogowanych)

pow. tarnogórski
w Pełnej Wersji jest tu miejscowość tak jak podana w doniesieniu, linkowana do mapy google
ok. 20 na godzinę — mm
czwartek 15. czerwca
grazka 2017.6.16 22:47
"Wkurzył" mnie dzisiaj kuzyn z Bielska😣 Powiedział mi,w żartach oczywiście, że w koszyczku mam pod spodem szyszki! Myślę, że może być tu więcej takich wesołków-niedowiarków. Zamieszczam więc zdjęcie dla wątpiących w moją prawdomówność, nie najlepszej jakości wprawdzie, ale to co ma być na nim widać jest widoczne, i policzyć nawet można:P
    • zecik23 · 16.22:51 · kurde piękne :) W Bielsku póki co tylko ceglaki ale myśle, że juz niedlugo pokażą sie tez prawole :) Pozdrawiam :)
    • PECOK · 16.22:57 · A W LASACH CIESZYNA ZERO BUZIOLE
    • lawendowa · 16.23:29 · Fajna ta ławka!!!!Ślicznie umajona .Ale myślę że po następnym grzybobraniu braknie Ci tych ławek .Pozdrawiam.
    • tazok · 17.00:59 · Bo z kuzynem najlepiej na zdjęciu . zwłaszcza jak kuzyn się spóźni. Frajer pompka
    • Andre · 17.06:26 · Dobrze że na ławce miejsca starczyło.
    • Paweł-Tarnów · 17.08:35 · Piękne te "szyszki"...
    • Kaja1973 · 17.11:05 · Piękne ☺ ja Ci wierzę nawet bez ławki. Swój swojego pozna 😉
    • Emil.E. · 17.17:11 · Ja na ławę nie wykładam, bo ją grzeje. :-(
    • plaski · 18.04:32 · Każdy grzybiarz ma dla siebie w swoim czasie taka piaskownię,jak 3 lata temu biliśmy na głowę prawie całą polskę w prawych to nam się michy cieszyły. Teraz Twój czas nadszedł.
    • grzybiara W · 18.16:38 · Grazko- pięknie wyeksponowałaś swoje pociechy- cudnie- ale jak ktoś z niedowiarków, to i tak coś może wymyślić- mi do głowy by nie przyszło, że tam mogą być szyszki- serdeczności-:)
    • +dopisz (dla zalogowanych)
pow. tarnogórski
w Pełnej Wersji jest tu miejscowość tak jak podana w doniesieniu, linkowana do mapy google
ok. 20 na godzinę — mm
czwartek 15. czerwca
grazka 2017.6.16 03:06
Chyba macie mnie już dosyć... mnie i mojego koszyczka:-) Zastanawiam się, czy czasem ten właśnie koszyczek nie przynosi mi szczęścia, bo nie jest to koszyczek grzybiarski, lecz prezentowy - wiecie, kawa słodycze i coś tam jeszcze zapakowane w celofan,na prezent na Abrahama np.,albo z okazji przejścia na emeryturę.A skoro prezentowy, to nie może być pusty, więc mój kochany las obdarowuje mnie borowikami, aby go napełnić - nieźle sobie wymyśliłam,co?:)Biorę go do lasu z myślą o kurkach, fajnie się go nosi, a ponieważ kurek u mnie tyle, że zmieściły by się w koszyczku,ale do święcenia, więc ten wykorzystuję do wyeksponowania moich zdobyczy. Nic, tylko zapakować w celofan, duża zielona kokarda i... kto by nie chciał takiego prezentu... nieprawdaż?😋 Ale ja tu o koszyczku, zamiast o grzybobraniu i grzybach. Dzień zaczął się ciężko, bo ciężko mi się wstawało. Trwało to od 5.30 do 7.05. W lesie byłam grubo po 10 (co ja tyle czasu robiłam- sama nie wiem). Ale jak już postawiłam nogę w lesie, włączyło mi się jakieś turbo i wróciłam do formy. Kierunek piaskownica. Są, stoją i patrzą na mnie. Jeden, drugi usiatek.. dwunasty. Gęba uradowana. A za chwilę... Wiecie, co jest najgorsze dla grzybiarza...jak poczuje pod butem, że coś mu chrupło. Podnosi nogę i ....wszystkie qwy lecą...rozdeptał pięknego borowika!! To właśnie mi się dzisiaj przytrafiło i to nie raz, ale dwa!!! Szlag!Człowiek czuje się wtedy jakby na minę wlazł i boi się podnieść nogę, żeby nie wylecieć w powietrze.Zwyzywałam samą siebie od ślepoków i różnych innych durniów,aż myślałam, że że wstydu pod ziemię się zapadnę.. ja, ta zwyzywana, taką głupią minę miałam. Musiałam przejść na niższe obroty i wyhamować trochę. Później już było spokojnie. Krokiem spacerowym,zaglądając to tu ,to tam uzbierało się razem 56 borowików usiatkowanych, 3 szlachetne, 10 ceglastoporych, 2 podgrzybki, 1 zajączek i ok.1 litr kurek. Do domu wyjeżdżałam uśmiechnięta, już nie byłam obrażona na samą siebie. Mojemu laskowi posłałam ogromnego buziaka i podziękowałam za cudowne prezenty:)
    • Paweł Lenart · 16.10:48 · Grażko - po raz kolejny czapki z głów, chylę czoła i czuję się po prostu znokautowany. ;-) Ze "złamaną" szczęką i nosem, potłuczonymi stawami łokciowymi i kolanowymi oraz tysiącem siniaków, jutro sprawdzę swoje miejscówki. ;-))))) Pozdrawiam. ;-)
    • Paweł-Tarnów · 16.14:32 · Nic podobnego, nie mamy dość, ani Ciebie, ani Twojego koszyczka, jak u nas nie ma grzybów, to zawsze przyjemnie popatrzeć na Twój prezentowy koszyczek a jeszcze bardziej na jego zawartość... i te Twoje relacje na żywo, super. Pozdrawiam.
    • dzidek · 16.15:08 · To miejsce to jakiś fenomen. Wszędzie wokół w lesie sucho jak na pustyni, nic nie rośnie ani "zbieralne" ani te pozostałe a tam jakby był szczyt wysypu. Nic tylko pozazdrościć takiej miejscówki. Pozdrawiam,
    • lawendowa · 16.17:05 · Kto Ci podlewa tą piaskownice jak w około taka susza.Kochana nie obrażaj swoich oczek bo są w bardzo dobrej formie jak wypatrzyły tyle grzybów .Mogę coś powiedzieć bo na grzyby szybko nie pójdę właśnie przez to.Odklejenie siatkówki operacja oka a to bardzo długie leczenie chyba bym wołała złamać nogę było by krótsze leczenie .Daruj sobie tego przygniecionego grzybka a wszystkich innych bardzo gratuluję!!! Z wielka radością oglądam zbiory Twoje i wszystkich z tego portalu.Pozdrawiam.
    • lawendowa · 16.17:43 · Grażko a Ty jak się wybierasz na grzyby to bierz normalny koszyk taki 50l a nie taki na Święconkę bo widać że Ci się wszystkie grzybki nie mieszczą .
    • Andre · 16.17:53 · Magiczne miejsce.Magiczny koszyk.Magiczna Grażka!!! Coś w tym jest,tylko co? Miło się ogląda takie zdięcia I czyta takie wpisy. Gratulacje dla Ciebie. Pozdrawiam.A
    • Stenia · 16.17:56 · Kochana Grażko przyjeżdżam do ciebie w niedziele tylko napisz gdzie bo już drugi rok czytam twoje wpisy i chyba się pochoruje, tak bardzo też bym chciała chociaż jednego, gratulacje.
    • PECOK · 16.20:50 · STRASZNIE SIĘ CIESZĘ, ŻE MASZ TAK CUDOWNE ZBIORY. GRATULACJE. JA NIESTETY ZERO POZDRAWIAM
    • Robert · 16.21:26 · Ja tyle borowików uzbierałem w ciągu ostatnich 10 lat. Pozdrowienia z Łodzi.
    • Andre · 16.21:43 · Grażko,lasy są gotowe ale do tej pory(21:44)nie spadła ani jedna kropla deszczu. Pozdrawiam. A
    • Hanysek · 18.14:08 · Piekne grzybki az mie kusi do lasu .
    • grzybiara W · 18.16:41 · a ja już wiem co jeszcze Grazka ma zaczarowanego- RÓZDŻKĘ- i tak nikt nie ma pojęcia skąd ją wziąć- serdeczne gratulacje i pozdrowienia:)
    • +dopisz (dla zalogowanych)
pow. cieszyński
w Pełnej Wersji jest tu miejscowość tak jak podana w doniesieniu, linkowana do mapy google
ok. 1 na godzinę — mm
czwartek 15. czerwca
Alo 2017.6.15 19:38
Pod brzósmą w ogrodzie,mały muchomor szyszkowaty,tak przypuszczam. Wczoraj jeszcze go nie było. Zostawię, bo niekoniecznie każycia grzyb trzeba zjeść,warto też jak cieszy oko.

+dopisz (dla zalogowanych)

pow. tarnogórski
w Pełnej Wersji jest tu miejscowość tak jak podana w doniesieniu, linkowana do mapy google
ok. 20 na godzinę — mm
czwartek 15. czerwca
grazka 2017.6.15 18:05
Szlachcic.... jescze ciepły:)
    • KazanSky · 15.19:16 · W suszarce też mu będzie ciepło;) Borowiki lubią ciepełko w każdym stadium. Pozdrawiam.
    • Andre · 15.19:47 · To nawet widać,że szlachetnie urodzony. Gratuluję Grażko i pozdrawiam.A
    • zecik23 · 15.20:09 · ajj ja jaj ślicności :)
    • Paweł-Tarnów · 15.21:31 · ... i to bardziej Zagłoba, niż Wołodyjowski :-)))
    • Wimar · 15.21:38 · Kalety = Eldorado. Gratulacje. Marek
    • lawendowa · 15.23:20 · No co tu można pisać zaj....ty!!!! GRATULUJĘ SZCZĘŚCIARO!!!!
    • +dopisz (dla zalogowanych)
obecnie nie jesteś zalogowany(a) — oglądasz okrojoną, przeglądową wersję atlasu — zaloguj się (pola w prawym górnym rogu każdej strony)
lub załóż konto dostępu o ile go jeszcze nie posiadasz

Copyright © 1997-2017 by Marek Snowarski – formularz kontaktowy/contact form
przeglądowa (zwykła) wersja atlasu 17.06.17

Zalinkuj tę stronę kodem (przykładowy tekst linku dostosuj do swoich potrzeb):
<a href="http://www.grzyby.pl.pl/foto/wystepowanie-SL.htm"> śląskie - aktualne doniesienia z grzybobrań - Atlas grzybów Polski grzyby.pl</a>