Doniesienia z ostatnich 5 dni w promieniu 60km od pierwszego na liście

piątek 23.LIP
dzidek
doniesień: 261 / 14🏆
(23/h) 29 ceglastoporych, 11 borowików górskich, 5 kurek i podgrzybek brunatny. Las jodłowy.
... szerzej o tym grzybobraniu ... Hej to znowu ja. Ale obiecuję, że ostatni raz z Krynicy bo się już dzisiaj nagrzybiłem 😃 Pojechałem do lasu odkrytego w środę. Już na poczy zapowiadało się, że będzie dobrze bo co chwila znajdowałem młode ceglaki. Myślałem, że jak pójdę trochę dalej to będzie jeszcze lepiej. Ale nie było. Jak zacząłem się wracać to zorientowałem się, że znowu zgubiłem nożyk. I za niedługo trafiłem na miejsce gdzie w promieniu 20 metrów rosło kilkanaście borowików górskich. Kilka odpadło w przebiegach ale resztę wziąłem bo wyglądały całkiem dobrze. Niestety w domu zostały z nich skrawki. Ale zawsze cieszę się jak je znajduję bo są ładne i u mnie w Gliwicach nie występują. Podobnie jak żółtopore, których dzisiaj rosło naprawdę sporo. Spotkałem też siedzunie jodłowe - pod ochroną. Żałuję tylko, że nie udało znaleźć się żadnego szlachetnego. Muszę jeszcze na nie trochę poczekać. Pozdrawiam i do usłyszenia. Już chyba nie z Krynicy 😉
czwartek 23.WRZ
felx
doniesień: 12 / 3🏆
(30/h) Na pieńkach i bezpośrednio na poszyciu młode, piękne opieńki. W dwie osoby przez około dwie godziny uzyskaliśmy efekt w postaci dwóch koszyków wypełnionych średnimi główkami (z fragmentami nóżek) rydzów jest pod dostatkiem ale zostawiamy już dla innych. Znalazłem też jednego prawdziwka średniej wielkości który pomimo tego że się pochylił okazał się całkiem zdrowy. W lesie dosyć mokro ale przyjemnie spacerować w ten jeden z pierwszych jesiennych dni - miejmy nadzieję że kolejne wrześniowe dni a może i październikowe przyniosą ponowny wysyp prawdziwków.
przedwczoraj
aloszka (bez logowania)
(2/h) Grzybobranie w 5 osób, znaleziono 0-4 grzybów/osobę. Ja znalazłem 2 kanie i 2 rydze. Pozostałe osoby pojedyncze rydze albo i nic. Wyjątkowo się zdarzyło, że nie było nawet podgrzybków czy ceglastoporych, nie mówiąc już o zupełnych braku prawdziwków.
2021.9.27 09:20
wczoraj
Marian1994
doniesień: 19 / 3🏆
(5/h) 3 dzień grzybobrania wyjazdowego w Pieninach

Dzisiaj tylko opieńki dopisały, ale były bardzo ładne - młode i zdrowe. Widać, że wysyp opieniek był przed chwilą, bo nie ma w ogóle dużych wypłaszczonych kapeluszy - same małe i wypukłe. Dużo było też mleczajów świerkowych i znalazła się lakówka ametystowa. Ogólnie dużo grzybów blaszkowych (mleczajów, a także takich "gąskowatych" - ale tych nie zbieram, bo jeszcze za słabo się znam). Tak jakby wysyp był, ale tylko grzybów blaszkowych. Lasy bukowe, świerkowo - bukowe i jodłowo - bukowe.
przedwczoraj
Marian1994
doniesień: 18 / 3🏆
(7/h) 2 dzień grzybobrania wyjazdowego w Pieninach

Dzisiaj tylko wycieczka po szlaku i dorywcze zaglądanie wgłąb lasu. Jeszcze słabiej grzybowo, niż wczoraj - dopisał jedynie kolczak obłączasty (mnóstwo owocników) i opieńki (jedno stanowisko, ale porządne). Do tego 4 maślaki zwyczajne, 2 borowiki ceglastopore, 2 czubajki czerwieniejące, 1 kurka. Zobaczyliśmy też kilka prawdziwkowych wraków, nie nadających się do niczego.
sobota 25.WRZ
Marian1994
doniesień: 17 / 3🏆
(9/h) 1 dzień grzybobrania wyjazdowego w Pieninach
Wyjechaliśmy z żoną na 8 dni do Jaworek w Pieninach, głównie w celach grzybowych. Będę zatem codziennie zdawał raport.
Dzisiaj Pieniny nie wykazały się taką obfitością jak rok temu. Widać było dużo starych borowików szlachetnych z poprzedniego wysypu - przerośniętych, przeżartych i rozwalonych. Znaleźliśmy jedynie 2 młode - zdrowe i nadające się do zebrania. Inne gatunki (poza kolczakami obłączastymi (30 szt) i mleczajami świerkowymi (40 szt)) pojawiały się w ilościach symbolicznych (szczegóły poniżej). Trzeba pewnie poczekać na kolejny wysyp.

... szerzej o tym grzybobraniu ... Oprócz dużej ilości kolczaków obłączastych i mleczajów świerkowych był: 1 krasnoborowik ceglastopory, 1 koźlarz babka, 1 gołąbek zielonawy, 1 kępa opieńki ciemnej, 1 maślak zwyczajny, 7 podgrzybków brunatnych, 10 kurek. Było też mnóstwo suchogrzybków złotoporych, ale wszystkie albo bardzo wyschnięte i robaczywe, albo spleśniałe. Gołąbek zielonawy znaleziony był przeze mnie pierwszy raz w życiu i faktycznie smakuje wybitnie - bardzo polecam.