Doniesienia z ostatnich 5 dni w promieniu 40km od pierwszego na liście

czwartek 2.MAR 2023
PUCEK
doniesień: 43 / 10🏆
(0/h) Po zimowej przerwie przyszła pora na odwiedziny moich ulubionych miejsc. Niestety wyrąbano wielki kawał lasu. Natomiast fajnie jest, że w tym roku w lesie jest dużo wilgoci, tereny obniżone są nawet zalane. Jedyne znalezisko to wielki łoś, który przemaszerował w odległości około 60 metrów ode mnie, ale nawet nie zdążyłem zrobić zdjęcia. Sezon uważam za rozpoczęty, od tej chwili przynajmniej 2 razy w tygodniu wybieram się na długie leśne spacery. Pozdrawiam wszystkich, którzy nie odpuścili stycznia i lutego, a w szczególności Panią ze Szczecina, jestem pod wrażeniem jej przebiegów dziennych
niedziela 14.KWI
niszczu
doniesień: 245 / 27🏆
(0/h) Dzisiaj smardze nie chciały współpracować, trafił się jeden, jedyny smardz jadalny. Może mój ostatni tej wiosny... Czy jak w przyszłym tygodniu popada i się ochłodzi, to może być jeszcze drugi rzut? dodaj grzybobranie
    • Rufi 80 #41 · Może to już koniec sezonu na smardze, może pojedyncze jeszcze się pokażą, pozdrawiam 14.4 10:22
    • Gucio #261 · Chyba będzie jeszcze drugi ich rzut tylko może i po innych miejscówkach. Tak jest i z innymi grzybami jak np. gąski lisciowate gdzie są na nie miejsca wcześniejsze i późniejsze. Gratuluje. Każdy smardz czy inny grzyb cieszy choćby tylko dla fotografii, podziwiania a i ich lepszego poznawania. 14.4 10:26
    • bosman #287 · Niszczu ja mam taką nadzieję że jeszcze się pojawią bo u mnie póki co że smardzowatymi marnie 😃. Chociaż wątpię, ale może 🤔kto wie.🙋 14.4 11:01
    • Majeczka #51 · Smardze to już chyba kończą ale może jeszcze nie wiadomo. Pozdrawiam 14.4 12:19
    • Rav_ #48 · Też się nad tym zastanawiam 🤔 z doświadczenia raczej bym powiedział że jest tylko jeden rzut, ale w tym roku były tak wcześnie, dobra pogoda.. oby, oby. 14.4 13:40
    • +dopisek (po zalogowaniu)
sobota 13.KWI
niszczu
doniesień: 244 / 27🏆
(0/h) Już myślałem, że w tym roku nie uda się spotkać smardzów jadalnych. A jednak na dzisiejszym spacerze po nadwiślańskich łęgach dość niespodziewanie w końcu je trafiłem. Mam więc komplet smardzowatych (no, może nie do końca komplet, bo zabrakło naparstniczki stożkowatej) i mogę zamykać mój pierwszy sezon na te wiosenne grzyby. Myślę, że wyszło całkiem dobrze. 😀 dodaj grzybobranie