Doniesienia z ostatnich 5 dni w promieniu 60km od pierwszego na liście

piątek 30.KWI
dafnia22
doniesień: 6
(0/h) Moja pierwsza w życiu piestrzenica kasztanowata. Nawet mnie kusiło by zabrac (w Skandynawii jedzą po obgotowaniu )🙃😉

  • dodaj doniesienie +dopisek (po zalogowaniu)
    • dafnia22 #6 · A w lesie cudnie i bezludnie 👍 30.4 20:13
    • dafnia22 #6 · I magicznie: 30.4 20:13
    • bosman #19 · To tak jak u mnie.Też dzisiaj pierwsza piestrzenica nie licząc tych co mi wyrosły w ogrodzie.Pozdrawiam. 30.4 20:17
    • Stanisław #119 · Piestrzenice kasztanowate raczej lepiej podziwiać na zdjęciach, niż w zupie:). Z tego, co poczytałem, samymi oparami przy gotowaniu można się poważnie zatruć (gyromitryna). 30.4 21:00
    • dafnia22 #6 · Stanislaw, wiem. Co nie zmienia faktow- podaję za anglojęzyczna wikipedia- w Finlandii sprzedają w sklepach nawet z informacją, że surowa jest trującą, do konsumpcji tylko po obgotowaniu 🤷‍♀️ 30.4 21:43
    • Stanisław #119 · @ dafnia - tylko wiesz, Finowie nie dali się pokonać agresji sowieckiej w czasie II W.Ś., więc co im tam jakaś gyromitryna...:) 1.5 03:09
    • bosman #19 · W Polsce też ją kiedyś jadano sama nie jest trująca tylko te opary ,które się ulatniają podczas gotowania . 1.5 06:09
    • Yaga #36 · Gratki:) Ja też w tym roku pierwszy raz znalazłam.Piękne są one:) 1.5 22:06