© fotografia została załączona przez informatora o grzybobraniu; z pytaniem o jej wykorzystanie poza ramami systemu monitorowania występowania grzybów grzyby.pl należy kontaktować się bezpośrednio z autorem fotografii a nie ze mną (kontaktu do autora zdjęcia zwykle nie posiadam)
Miały być górki i ostatnie tegoroczne rydze, ale cynk o ich pojawie się nie potwierdził. Rano zapadła decyzja, że jedziemy w znane mi lasy z dzieciństwa pochodzić jeszcze za podgrzybkiem. Opcja ta okazała się słusznym wyborem, trzy godziny z hakiem i do kosza wpadło 115 podgrzybków, kilkanaście maślaków pstrych i sitarzy, dwie kurki z czego jedna wieeelka na pół mojej dłoni. Pogoda dopisała, towarzysze wyprawy zadowoleni bo też nazbierali więc wycieczkę można uznać za udaną :)