© fotografia została załączona przez informatora o grzybobraniu; z pytaniem o jej wykorzystanie poza ramami systemu monitorowania występowania grzybów grzyby.pl należy kontaktować się bezpośrednio z autorem fotografii a nie ze mną (kontaktu do autora zdjęcia zwykle nie posiadam)
szybko i na mokro
Prosto z pracy, do lasu. Już przy wyjściu lało, a parasol w aucie zaparkowanym zbyt daleko, żeby przejść suchą nogą. Zanim doszłam do auta już zmokłam, ale tam czekała odpowiednia kurtka i buty. W lesie od 14:15 do 15:20. Zaraz na dzień dobry dwa kozaki babka , a chwilę później ku mojej radości i zaskoczeniu, bo nigdy wcześniej w tym lesie ich nie spotkałam - dwa pomarańczowe kozaki. Potem wpadło 9 ceglastoporych, 1 prawdziwek i przeszło 50 maślaków, których nie wliczam do wyniku. Przy drugiej fotce aparat mi się już zaparował więc zdjęć tyle ile widać. Po przyjściu do domu, na mój opłakany widok padły 3 teksty mojego małża. 1.w drzwiach usłyszałam: muszę zapytać Leszka (nasz lekarz) czy to podpada pod jakąś jednostkę chorobową... 2.po chwili: rozumiem, że wracasz z castingu na rolę główną do nowej serii potwora z loch ness ... (uśmiech) 3.widząc,że ciężko mi idzie ściąganie kompletnie mokrych przyklejonych spodni:nie wiedziałem, że żmije tak często zrzucają skórę ... (rechot) Za rozśmieszenie dostał na obiad w nagrodę ... oczywiście maślaki na gęsto duszone w śmietanie z ziemniaczkami. Jutro skoro świt do lasu, ale jeszcze nie wiem gdzie.