Wszystkich doniesień 11 048; z tego na mapie 10 786.

Serdecznie dziękuję za aktywny udział, za wszystkie złożone doniesienia. Było ich (licząc tylko te z grzybobrań) blisko 11 tysięcy. To niewiele mniej niż rok temu, mimo że sezon był o wiele słabszy.

Sezon był słaby, bo mało intensywny, ale nie był pusty. Bonusem były dwa okresy wysypu. To chyba efekt stosunkowo chłodnego lata, okresy upalne były krótkie, opadów było dużo (choć nie w każdym miejscu w kraju).

Pierwszy, letni wysyp, trwał na większej części kraju, od ostatniej dekady lipca przez pierwszą połowę sierpnia.

Wysyp jesienny rozpoczynał się nierównomiernie na terenie kraju. Przez pierwszą połowę września sypało tylko na północy Polski, od połowy września już w całym kraju. Jednak, jak się rzekło przeważnie mało intensywnie (tylko lokalnie, i krótko, było niemal rewelacyjnie). Definitywny koniec jesiennych wysypów nastąpił nieco po połowie listopada.

Zachęcam do zajrzenia do osobistych podsumowań naszych grzybiarzy (zestaw linków zaraz poniżej poniższych wykresów). Są barwniejsze i bardziej lokalne, niż to moje podsumowanie.

podsumowania sezonu w doniesieniach uczestników forum

W kolejności wg województw:

Wszystkie doniesienia z tego roku + mapy, znajdziesz na stronach raportów szczegółowych - po kliknięciu na poniższe mapy. Pokazują one uśrednioną-interpolowaną grzybność na terenie kraju i w przedziale czasu raportu.

Początek wysypu na północy Polski, w ostatniej dekadzie lipca.

I jego rozwinięcie, już w całym kraju, w pierwszej połowie sierpnia. Zakończone dość suchą i ciepłą pogodą.

(Przed)jesienny wysyp zaczynał się w warmińsko-mazurskim i pomorskim, w pierwszej połowie września.

W reszcie kraju ciekawiej zaczęło się robić w drugiej połowie września.

Petarda jednak nie eksplodowała tylko iskrzyła przez cały październik.

By zagasnąć po połowie listopada.

24 grudnia 2025, wigilijnie

W tym roku nie umieszczałem tradycyjnego komentarza pod koniec sezonu. Raz, że jego schyłek był mało wyrazisty na tle niskiej intensywności całości. Dwa, że atak zimy w końcu listopada, kończący jesienne grzybobrania, zbiegł się u mnie z zaangażowaniem w sprawy opieki w rodzinie.

Jako że do początku kolejnego roku niedaleko, anonsuję iż, jak zwykle w pierwszych dniach stycznia, pojawi się kolejna strona podsumowania całego sezonu, czyli 2025 roku. Będą tam też, obok wykresów, mapek i komentarza, zebrane wasze podsumowania tego roku. Zachęcam do ich wpisania, jeśli taka wola i jeszcze tego szanowne koleżanki i koledzy nie zrobili.

Wesołych, pogodnych, zdrowych, a przede wszystkim spokojnych Świąt i Nowego Roku!

16 października 2025, czwartek, równo i plackowato

Za nami kolejny tydzień tegorocznego jesiennego wysypu grzybów. Można pokusić się o wstępne podsumowanie i prognozę do jego końca. Nie będzie to najgorszy sezon 15-lecia (jest nim 2015 rok) ale przedostatni lub przedprzedostatni w tym rankingu, czyli słabo, oj słabo.

Cechą dominującą tegorocznego jesiennego sezonu jest stosunkowo niska intensywność (dotyczy to zwłaszcza prawdziwków i podgrzybków brunatnych oraz tych z grupy szeroko rozumianych złotoporych). To efekt chłodnych dni. Osobliwa jest przy tym nadreprezentacja maślaków wszelkiego gatunku; może po prostu z niedoboru bardziej pożądanych gatunków bardziej zwracamy na nie uwagę.

Patrząc na prognozy długoterminowe pogody, z uwagi na mroźne noce, można od przyszłego tygodnia spodziewać się definitywnego końca sezonu podgrzybkowego na wschodzie i północnym-wschodzie Polski (będzie jeszcze szansa na zielonki, być może opieńki oraz oczywiście późnojesienne "wynalazki").

Jasnym elementem ostatnich dni jest np. początek wysypu podgrzybków na Opolszczyźnie i południu województwa śląskiego. Takie lokalne polepszania jeszcze dość długo (do początku listopada?) są możliwe w Polsce zachodniej i południowej.

8 października 2025, środa, prawie cała jesień przed nami

Aby było weselej mamy nowy system pucharkowy - pucharki 🏆g przyznawane przez społeczność grzybiarzy. Więcej pod przyciskiem "konkurs" w listwie menu strony.

W ostatniej dekadzie wysyp grzybów wyraźnie przystopował z racji stosunkowo niskich temperatur (nocą częste zdecydowane przymrozki). W różnych rejonach kraju dało to odmienny efekt ale generalnie spowolniło wzrost owocników grzybów. Tam, gdzie wysyp bardziej rozwinął się przed końcem września, zbieraliśmy coraz większe grzyby i w miejscach mniej nawiedzanym przez grzybiarzy. Lokalnie (np. warmińsko-mazurskie) zbiory były więcej niż dobre. Widać było w wielu miejscach kraju początek wysypu owocników typowo jesiennych, drobnych i twardych, podgrzybków brunatnych.

Jak to się rozwinie? Trudno powiedzieć ale z pewnością lepsze lub gorsze zbiory będą jeszcze trwały, przynajmniej w zachodniej i południowej połowie Polski, bo zwłaszcza na północnym-wschodzie prognozują spore chłody w drugiej połowie października, wieszczące tam koniec sezonu.

Coraz mniej prawdopodobne jest by ten rok był lepszy niż przeciętny i jest spore ryzyko, że będzie należał do słabych. Jednak, póki co, przez najbliższy tydzień - dwa można liczyć na przyzwoite zbiory.

29 września 2025, poniedziałek, fala opada, mozaika

Patrząc w skali całego kraju, to fala grzybobrań w ostatnich dniach ewidentnie opada. Świadczy o tym przewaga wyrośniętych owocników i zmniejszenie wielkości zbiorów (to spowodowane głównie masowością grzybobrań, charakterystyczną dla września). Trudno jednoznacznie powiedzieć, że to już był TEN jesienny wysyp, raczej był to wysyp pogranicza lata i jesieni, z przewagą aspektu jesiennego.

No ale nas interesuje głównie to co będzie, a nie jak już było. Moja spojrzenie w przód jest raczej optymistyczne. Wiele i w wielu miejscach główne jeszcze przed nami. Nie liczyłbym co prawda na wyjątkowy rok. Ale średnio-dobry, podobny do ubiegłego, jest najbardziej prawdopodobny, z długim okresem zbiorów w październiku, być może wybiegającym zdecydowanie w listopad.

Patrząc bardziej miejscowo. Sytuacja we wschodniej części Dolnego Śląska i na Opolszczyźnie zdaje się poprawiać. W większości kraju nie było jeszcze masowego wysypu podgrzybków brunatnych. Cała jesień jeszcze przed nami.

16 września 2025, wtorek, dynamicznie

W ciągu 4-5 ostatnich dni widać charakterystyczny obraz samego zaczątku wysypu grzybów na coraz większej części Polski: 1) Na mapie Polski kolor niebieski jest coraz bardziej zastępowany przez zieleń i żółcie (skromne, ale jednak jakieś zbiory). 2) W niektórych doniesieniach jest informacja o większych zbiorach młodych grzybów rurkowych. 3) Na histogramie rośnie średnia wielkość zbioru (czerwone kropki), udział udanych grzybobrań (ciepłe barwy) i maleje udział kurek w koszyku (dominujących latem, gdy innych grzybów niewiele).

Trochę jeszcze do szczytu (ten w części Polski przewiduję za około tydzień, dla reszty w pierwszej połowie października) ale sytuacja jest dynamiczna i warto być czujnym. Najlepiej czujnym i w lesie :) Najpóźniej ruszy ± w środkowym pasie Polski, od południow-zachodniego dolnośląskiegi i opolskiego w kierunku Warszawy i lubelskiego.

W najbliższy weekend w znacznej części kraju pewnie najtłoczniej będzie na leśnych parkingach - bo wrzesień bardziej kojarzy się z grzybami niż październik, bo niecierpliwość, no i jest nadzieja załapać się na pierwsze, bardziej atrakcyjne młode rurkowce. Dla świeżego powietrza i ruchu zawsze warto! Największe zbiory, to pewnie dopiero ostanie dni września i pierwsza połowa października. Generalnie optymistyczne perspektywy są.

12 września 2025, piątek, jeszcze trochę po trochu

W ostatnich dwóch tygodniach tego rodzaju sytuacja, że Polska jest podzielona na dwie strefy: na północy (głównie oba pomorza i warmińsko-mazurskie) z lekkim wysypem grzybów, ale jeszcze o letnim charakterze - dominują kurki i inwazyjne "amerykany", krajowe rurkowe grzyby też są, ale nie masowo). W środkowej i południowej Polsce pustka absolutna.

Wcześniej niż w ostatniej dekadzie września trudno o początek jesieni (zresztą dosłownie). Jesienny wysyp grzybów bardziej prawdopodobny jest w początku października, choć może się rozkręcać lokalnie już pod koniec września.

Czekamy. Obserwujemy. Sondujemy teren.

31 sierpnia 2025, po letnich, przed jesiennym

Upłynęło już sporo czasu od końca letniego wysypu - ten trwał na większej części kraju, od ostatniej dekady lipca przez pierwszą połowę sierpnia. Sprzyjał mu długi poprzedzający okres stosunkowo chłodnej i opadowej pogody. Taka z niewielkimi przerwami panowała od wiosny. Drugi letni wysyp został ucięty jak nożem powrotem (względnych) upałów w połowie miesiąca.

Ciekawsza kwestia, to kiedy i jaki będzie główny, jesienny wysyp grzybów. Dla wzmożenia optymizmu zawsze polecam spojrzeć na pierwszy diagram na stronie porównanie poszczególnych lat i województw Unaocznia on trzy banalne prawdy: 1) wysypy są co roku*; 2) termin wysypu jesiennego zmiennym jest; 3) jakość wysypu rok do roku jest różna.

W tym roku wyjątkowo trudno odpowiedzieć mi na pytanie Kiedy? Intuicja mówi, że bardziej prawdopodobny jest termin wcześniejszy, z wysypem już we wrześniu, niż późny - październikowy jak to się ostatnimi laty dość często zdarza. Co do intensywności wysypu jesiennego, bardziej prawdopodobny wydaje się silny wysyp, niż marny. Musimy jeszcze poczekać na pierwsze symptomy zbliżania się wysypu - te jesienią widać już ok. tygodnia wcześniej. Póki co cieszmy się ostatnimi tygodniami lata - nawet jeśli zdarzają się upalne dni, to dłuższe i chłodne noce pozwalają się dobrze wyspać.

*) jak się bliżej przyjrzeć to niestety :) 1) nie w każdym miejscu w kraju, 2) nie każdego roku większe (vide marne lata: 2011, 2015, ± 2021)

21 lipiec 2025, poniedziałek (letnie wysypy)

Okres letni to niewdzięczna pora dla komentarzy synoptycznych. A to z racji dużej dynamiki zmian i przeważnie jej lokalności. W tym roku jakby łatwiej coś (sensownego) napisać o tym czasie. W zasadzie od maja na przeważającej części Polski opady były znaczące a temperatura stosunkowo niska, co czyniło glebę dość wilgotną.

Majowa chłodna pogoda przyczyniła się do umiarkowanego późnowiosennego wysypu grzybów jaki był w pierwszej i drugiej dekadzie czerwca. Takie pojawienie się w czerwcu grzybów typowych dla jesieni zdarza się rzadko i jest związane z dłuższym okresem nietypowo niskich temperatur. Z uwagi na niewielki i lokalne zbiory, jest to wysyp z gatunku "dla zaawansowanych amatorów".

Stosunkowo chłodna i deszczowa pogoda w pierwszej połowie lipca jest przyczyną rozwijającego się teraz konkretniejszego letniego wysypu grzybów. Nie dziwota, że dominują na razie kurki (bo to typowa dla nich pora). Jednak coraz liczniej spotkamy czubajkę kanię, czasem koźlarze, maślaki i borowiki.

Miejscami letnie wysypy grzybów (zwłaszcza na Pomorzu i na terenach podgórskich) bywają bardzo obfite. Zwłaszcza w górach może to być główne wydarzenie roku. Planowanie grzybobrań latem wymaga refleksu (no może poza polowaniem na kurki, bo te na nas poczekają). Jest to wyścig grzybiarzy z owadzimi amatorami grzybów. Jest w tym element ryzyka, że fala upałów (na razie jeszcze jej nie widać na horyzoncie) w kilka dni zakończy zbiory.

ta strona być może używa ciasteczek (cookies), korzystając z niej akceptujesz ich użycie — więcej informacji