duża wersja fotografii z doniesienia

fotografia z grzybobrania
© fotografia została załączona przez informatora o grzybobraniu; z pytaniem o jej wykorzystanie poza ramami systemu monitorowania występowania grzybów grzyby.pl należy kontaktować się bezpośrednio z autorem fotografii, a nie ze mną (kontaktu do autora zdjęcia zwykle nie posiadam)
184 czwarty dzień naszej grzybowej Odysei 2022 od pierwszego majowego, do dzisiejszego listopadówego borowika 😊 "Moja miła, moja cicha, moja śliczna" (jak śpiewał Jerzy Połomski) Rubinowa Dolina, ukochana beskidzka siostra ugościła nas dzisiaj uroczyście. Na dywanie z bukowych liści i modrzewiowych igiełek pozwoliła nam wyszukać osiem ceglasi, kilka cudnych jak majowe, rydza, kurkę i borowika. Ugościła kawą i rogalem świętomarcińskim. Dała chwilę wytchnienia i spokoju. To mój ostatni tegoroczny raport. Gdy emocje opadną już Jak po wielkiej bitwie kurz Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść Niepokonanym
Odwieszam koszyki na kołki. Rok Tazoka uważam za zakończony. Żeby nie było tak patetycznie - to ostatni raport grzybowy 😊, bo jak może wiecie wałęsamy się z Rubikiem po Beskidach cały rok, nie zważając na porę roku. Więc Ci którzy mają przesyt tazokowych doniesień pewnie odetchną z ulgą, zaś Tym z Was, którzy śledzą nasze wyprawy - damy od czasu - do czasu znać co słychać w zimowych i wiosennych, śląskich górach. Być może nawet pokuszę się pierwszy raz o podsumowanie tego bajecznego sezonu. Ale to śpiewka grudnia 😊 Trzymajcie się. Kochajcie swoje lasy, każde pojedyncze w nich drzewo, każdą kępę mchu i zwiędłych paproci. Poznawajcie je w każdą wolną chwilę. Grudniowym popołudniem i mroźnym lutowym, śnieżnym dniem. One na prawdę potrafią się odwdzięczyć. Tymczasem nasze koszyki biorą od dzisiaj półroczny urlop - też im się należy. Nie próżnowały. Do miłego zobaczenia wraz z pierwszym wiosennym ceglasiem. Tazok&Rubik