duża wersja fotografii z doniesienia

fotografia z grzybobrania
© fotografia została załączona przez informatora o grzybobraniu; z pytaniem o jej wykorzystanie poza ramami systemu monitorowania występowania grzybów grzyby.pl należy kontaktować się bezpośrednio z autorem fotografii, a nie ze mną (kontaktu do autora zdjęcia zwykle nie posiadam)
Witojcie syćka grzybiorze! Tak na początek żeby nie było że jestem jakiś malowany góral Tak jak wszyscy powtarzają w lesie suchawo. Brakuje porządnego deszczu, a nie takie popadywanie. Zbiór: kanie 25 szt, zajączki 18 szt, podgrzybki 59 szt, rydze 46 szt, kozaki 3 szt i jeden prawdziwek.
Wybrałem się w nową miejscówkę z nadzieją na podgrzybki. Niestety zero ani jednego brązowego łepka. Żeby nie wrócić z pustym koszykiem zabrałem się za cięcie paru szt kani. Ku mojemu zdziwieniu ukazały się rydze. Małe, większe co w tym miejscu jest ogromnym zaskoczeniem. Wzrok wyostrzyłem na kolor pomarańczowy i cięcie. Po drodze jakiś koźlarz babka i do przodu. Na skraju lasu trafiłem na polanę z kaniami. Ilość zatrważające można było wybierać jak w markecie. Wyciołem parenaście szt najładniejszych. W drodze powrotnej do samochodu ciachnołem jeszcze kilka zajączków i prawdziwka. Pamiętajac cel wyprawy Wybrałem się nie daleko na pewną miejscówę podgrzybkową. Początek beznadzieja, brak żadnego grzyba ale parłem dalej. Jedno miejsce zero, drugie zero, a w trzecim niespodziewanie jeden mały łepek drugi trochę gimnastyki po kolanach w chaszczach i cyk pół kosza podgrzybków (wcześniejszy zbiór spał w bagażniku).