duża wersja fotografii z doniesienia

fotografia z grzybobrania
© fotografia została załączona przez informatora o grzybobraniu; z pytaniem o jej wykorzystanie poza ramami systemu monitorowania występowania grzybów grzyby.pl należy kontaktować się bezpośrednio z autorem fotografii, a nie ze mną (kontaktu do autora zdjęcia zwykle nie posiadam)
Niech mówią, że to nie jest miłość.... No, bo kto normalny wstaje o 3, żeby pruć ciemną nocą do lasu, tyle kilometrów... Wiem, można i za jasności, bo i to mnie się zdarza, ale... Ten las jest najpiękniejszy o świcie, gdy cisza zaczyna się w rytm dnia zmieniać, a słońce na rosie promienie kładzie, rozbłyskując się milionami diamencików lub świt mgły na różowo barwi... Tylko o tej porze roku to się zdarza... Sarny zdziwione czmychają, że ktoś im śniadanie pierwsze zakłóca... Ale do rzeczy... Las zdecydowanie sosnowy, z zapachem żywicy ( doskonałe na zatoki). Zdarzają się brzozy, dęby
i inne drzewa, nieliczne, jesienią przebarwią się na piękne czerwienie... Jeśli ktoś nastawia się na wysyp - nic z tego... Jakiś mikro był, ale to jeszcze nie jest moment, gdy stawiasz koszyk i zbierasz jeden za drugim. Sporo podgrzybków, niewiele prawdziwków, pojedyńcze maślaki i maślaki pstre. Kurki rosną gromadkami, ale niezbyt licznie. Do tego pojedyncze kozaki. Natomiast to, co zwraca uwagę - gromady gołąbków czerwonych, wielkich i małych - wyjątkowy na nie urodzaj.... W lesie po ostatnich opadach mokro, mchy jak najmiększe kobierce, a porosty srebrem się szczycą... podgrzybki rosną tam, gdzie chcą, sporo na leśnych łączkach, w wysokiej trawie. Mało przydrożnych i w gałęziach - wrażenie, że wybraly sobie najjaśniejsze części lasu. Prawdziwki za to w stałych miejscowkach, najchętniej w igłach sosnowych... I tak do koszyka wpadło: 197 podgrzybków, 13 wojowników (prawdziwków), z czego 13 wojownik, zbroję piękną miał, ale wnętrze już nie, 4 kozaki bure, 5 maślaków pstrych, 1 maślak zwyczajny i miseczka kurek. Zdrowotność oceniam na 97 %, bardzo mało było odpadów. Ludzi niezbyt wiele, lecz i tak więcej, niż się spodziewałam, gdyż miejscówka tajne/poufne 😉. Dziś też miał być rekonesans bliższych miejscówek, ale są tacy, co pracować muszą 😆, gdy inni... robią soki z aronii 😆🤣. Tak, więc zostaje czekać do soboty, martwią mnie tylko te chłody. Wczoraj z rana było zabójcze 4,5 stopnia, a teraz ma być jeszcze gorzej. Tym bardziej doceniam podarunek od W&V grzybowy, a także inne przysmaki 😘. Życzę pogody dobrej, grzybów co niemiara i pięknego tygodnia 😊