duża wersja fotografii z doniesienia

© fotografia została załączona przez informatora o grzybobraniu; z pytaniem o jej wykorzystanie poza ramami systemu monitorowania występowania grzybów grzyby.pl należy kontaktować się bezpośrednio z autorem fotografii, a nie ze mną (kontaktu do autora zdjęcia zwykle nie posiadam)
Miałem pauzować z grzybobraniem do pierwszego albo drugiego dnia po deszczu. Ale już na drugi dzień, czyli dziś, o 13 pognało mnie do lasu sprawdzić, czy aby na pewno to koniec. I tu miła niespodzianka: raz, są i to nawet malutkie. Dwa, to co było do tej pory zmorą, czyli zaczerwienie borowików, nie ma miejsca. Są po prostu tak suche i twarde, że robaki się ich nie imają. Do 2L marynaty dobrałem 3 malutkie ceglastopore, których normalnie nie zbieram. Oprócz tego 3 podgrzybki i 4 koźlarze.