Doniesienia z ostatnich 5 dni w promieniu 60km od pierwszego na liście

niedziela 19.WRZ
sto (bez logowania)
(10/h) Tu grzyby już się skoczyły. Zostały tylko pojedyńcze najczęściej robaczywe.
2021.9.19 17:43
czwartek 21.PAŹ
Delek66
doniesień: 18 / 1🏆
(20/h) Tak trochę nietypowo, bo we czwartek i do tego w deszczu pojechałem na grzyby do lasów nad Bugiem. Ostatnio w tej okolicy praktycznie nie było grzybów w ogóle. Coś zaczyna się ruszać, ale jak na październik "mizerota". Znalazłem w zasadzie 2 miejsca, gdzie było około setki ładnych młodych podgrzybków, ale 3/4 robaczywe. Z całego zbioru zostało ok 40 sztuk do słoików.
W lesie jest mokro, pogoda całkiem niezła jak na październik, a zbiory słabe. Zobaczymy co dalej, ale jesień ubiegłego roku chyba nie powtórzy się.
dodaj grzybobranie
    • RoStrzel #10 · Witaj. To chyba klątwa tego roku - robale, z którymi nie da się walczyć - trzeba po prostu mieć farta, albo być szybszym. W każdym razie wyniosłeś z lasu trochę podgrzybków a i spacer zaliczony:-). Pozdrawiam. 22.10 21:58
    • +dopisek (po zalogowaniu)
piątek 22.PAŹ
marole
doniesień: 4 / 1🏆
(35/h) 130 podgrzybków brunatnych, las monokultura sosnowa, mchy płytkie i głębokie, zasypane igliwiem i gałęziami Gnana nieodpartym, narkotycznym grzybo-głodem o 7.30 byłam w lesie. Ogólnie wilgotno, ale bez szału. Początek miły - stała miejscówka nie zawiodła, grzybki tym razem 2-4 cm więc nie trzeba się było naszukać. Pełna zapału ruszyłam na zwiad dalszych fragmentów lasu... I euforia.. podgrzybek na podgrzybku. Po kolejnych 15 minutach trafiła mnie ciężka cholera - jeden w jeden robaczywe. Po 50 sztukach z podziurawionymi kapeluszami, zaczęłam mieć niechęć do schylania się. W każdym pięknym, brunatny kapelusiku czerwiowy matrix. Dopiero w drodze powrotnej znalazłam kolejne pole - tym razem zdrowych i jędrnych podgrzybasków. Ogólnie wynik byłby 70/h, gdyby nie robale. A najzabawniejsze było to, że w żadnym nadgryzionym przez leśne myszy nie było tych białych wijów 🙃 dodaj grzybobranie
    • RoStrzel #10 · Witaj. Dosadnie i malowniczo opisałaś uczucie jakie towarzyszy w tym miesiącu większości grzybiarzy. Pomimo tego zebrałaś piękne ilości podgrzybków. Gratulacje i pozdrowienia. 22.10 22:10
    • marole #4 · Dzięki 🙃 22.10 22:17
    • Gucio #138 · Gratuluje. Super zbiór. 23.10 07:08
    • +dopisek (po zalogowaniu)
przedwczoraj
Pawcio
doniesień: 22 / 4🏆
(5/h) To był ostatni wypad do lasu,zebraliśmy w 2 osoby 5 podgrzybków 1 robaczywy prawdziwek, ze 20 siwych gąsek w stanie rozkładu i kilka zgniłych maślaków, brak innych jadalnych grzybów oprócz olszówek i jakiś kilku wynalazków, w lesie dość wilgotno. Przez prawie 2 godziny nie widziałem żadnego grzybiarza ani samochodu przy drodze do lasu, widać w tym lesie grzybów brak dodaj grzybobranie
wczoraj
Luki
doniesień: 14 / 1🏆
(25/h) Wypad do podgrzybkowej miejscówki którą odwiedzaliśmy w zeszłym roku, las monokultura sosnowa bez podszytu. Grzybiarzy mimo niedzieli brak, co nie było dobrym sygnałem jednak udało się w 2 osoby w 2 godziny zebrać ok 100 podgrzybków. Więcej niż połowa robaczywa ale coś dało się wykroić do suszenia. Oprócz tego 1 kurka kilka zieleniatek, kilka maślaków ale same robaczywe dodaj grzybobranie
przedwczoraj
Ataga
doniesień: 2 / 1🏆
(8/h) Zachęcone doniesieniami kolegów grzybiarzy z naszych ulubionych lasów makowskich, pojechałyśmy na rekonesans. Niestety to chyba były inne lasy, bo zastałyśmy grzybową biedę - w dwie osoby w nieco ponad godzinę zebrałyśmy około 6 kurek, 6 podgrzybków, 4 gąski. Drugie tyle robaczywe zostało w lesie. To dziwne, bo w lesie wilgotno i w sumie ciepło. W jednym zdaje się koledzy grzybiarze mieli rację - piękne lasy makowskie szykują się chyba już do zimowego odpoczynku. Pozdrawiamy wszystkich niedogrzybniętych ;) dodaj grzybobranie
    • Manowa #17 · Zarówno Niszczu, jak i ja już w czwartek oraz wczoraj informowaliśmy, że grzyby w makowskich lasach skończyły się.
      Pozdrawiam. 23.10 22:50
    • RoStrzel #10 · Witaj. Miałem dziś podobną sytuację, ale nie aż tak jak Ty. Jednak dobrze jest znać las do którego jedziemy, chyba, że liczymy na fart. Z resztą poszukiwanie grzybów to głównie fart i tzw. nos. Cóż - przynajmniej spacer się udał. Pozdrawiam. 23.10 23:22
    • Gucio #139 · Gratuluje. 24.10 04:46
    • +dopisek (po zalogowaniu)
czwartek 21.PAŹ
Bożka
doniesień: 10
(50/h) Same podgrzybki w dużych ilościach. Rosły całymi rodzinkami. Szkoda tylko że tak dużo robaczywych lub nadgryzionych przez ślimaki. Las typowo podgrzybkowy, wilgotno. Razem z mężem byliśmy około 2 godzin, potem zaczął padać deszcz więc trzeba było wracać. W domu okazało się że mimo przebierania w lesie trzeba jeszcze ogrom wyrzucić. No cóż ja sezon zamykam. Nie chce mi się toczyć walki ze ślimorami. Do następnego roku. Mam nadzieję że będzie lepiej. dodaj grzybobranie
    • niszczu #126 · Hej, też dziś byłem w Makowie. Widziałem jakąś parę, może to Wy?:-) 21.10 19:48
    • Manowa #15 · A ja wybieram się z żoną jutro. Niszczu, jak dzisiaj poszło?. Będę miał jutro co zbierać? A może w sobotę z rana jakieś spotkanko w lesie? 21.10 20:11
    • Babeta #61 · Cześć Bożka. Super zbiór, pozdrowienia dla ciebie i męża. 21.10 21:09
    • Bożka #10 · Niszczu jeżeli miałeś kapelusz to widzieliśmy Ciebie. Pozdrawiam. 21.10 22:13
    • Tuśka #118 · Następny sezon MUSI być lepszy, duuużo lepszy! Ten jest wyjątkowo kiepski i jakiś mega pechowy 😒 Obiecaj, że wiklinowego jeszcze nie schowasz, bo w listopadzie na zakończenie sezonu na Woli Zbrożkowej może się jeszcze przydać 😁 Pozdrowionka 😉 21.10 23:39
    • niszczu #127 · Bożka, tak, ja zawsze w kapeluszu, tym co na zdjęciu profilowym mam. W takim razie macham do Was. 🙋‍♂️😀 22.10 06:13
    • niszczu #127 · Manowa, doniesienie dodałem. Znasz las, może coś wyczarujesz, ale ja optymistą nie jestem. W sobotę się nie wybieram, chyba nie ma po co... Niestety... Ciepło, wilgotno, a mimo to młode grzyby praktycznie przestały wychodzić - jak tu nie wierzyć, że w pełnię nie rosną... 22.10 06:15
    • Bożka #10 · Niszczu serdecznie pozdrawiamy, machamy. w następnym sezonie zwrócimy szczególną uwagę na grzybiarza w kapeluszu. 22.10 16:46
    • Manowa #15 · Niszczu, byłem dzisiaj i masz rację, wokół Makowa grzyby się skończyły, w sobotę rezygnuję z makowskich lasów na rzecz miejscowych radzyminskich. 22.10 21:27
    • +dopisek (po zalogowaniu)
czwartek 21.PAŹ
niszczu
doniesień: 127 / 18🏆
(75/h) 3 godziny w lasach pod Makowem Mazowieckim - w wiaderku 225 podgrzybków + 50 zebrane dodatkowo to tu, to tam, w drodze powrotnej. Niestety zbiór, szczególnie z Makowa, słabej jakości - grzyby starsze i średnie, ponadgryzane przez ślimaki, materiał do suszenia. Kilka razy tyle podgrzybków zostało w lesie z powodu wkładki mięsnej lub zjedzone przez ślimaki. Ogólnie wydaje mi się, że w Makowie jest już po grzybach. Octówek tylko może z 10%, panuje ślimak i robak. Ilość grzybów na osobogodzinę odnosi się do Makowa i jest efektem niewyzbierania grzybów, które wyrosły kilka dni temu.
... szerzej o tym grzybobraniu ... Za każdym razem jak już mam odstawić koszyk, dzieje się coś, co powoduje, że wciąż ruszam do lasu. Tym razem klient odwołał zaplanowaną wizytę, więc okazało się, że mam wolne. Dzień wolny nie na grzybach, to dzień stracony, więc decyzja była szybka - jadę. Tylko gdzie? Albo lasy otwockie, gdzie ostatnio Madziula szaleje na podgrzybkach, a Anik depcze jej po piętach albo powtórka z niedzieli w lasach makowskich. Za Otwock tylko 45 minut, ale nie znam lasów (szczególnie tych bardziej na południe, za DK50), za Maków 1:30h, ale mam namierzone w niedzielę podgrzybkowe miejscówki. Ostatecznie uznałem, że skoro dochodzi już 8:00 to w lasach otwockich może być więcej ludzi, nawet jeśli będę tam nieco wcześniej, a zaoszczędzone na dojeździe minuty i tak będę musiał przeznaczyć na szukanie miejscówek, więc lepiej będzie pojechać do Makowa. Maków to pewniak - przekonywałem siebie całą drogę - wiem, że rosną, wiem gdzie rosną, wiem, że ludzi tam niewiele. Popadało, zrobiło się cieplej, jak nic muszą rosnąć jak szalone - już mi się gęba cieszyła na dzisiejsze zbiory. Do lasu dojechałem na 9:30. Od razu poleciałem na miejscówkę i... nie wierzę, kicha, pusto, nie ma podgrzybków. Trochę pojedzonych przez ślimaki, kilka młodszych, ale robaczywych. Latam, szukam, pojedyncze sztuki jedynie. Po tych stadkach maluszków z niedzieli zostało tylko wspomnienie. Zebrałem trochę podgryzionych przez ślimory, pociąłem trochę zaczerwionych, myślę - szkoda czasu, lecę sprawdzić drugą miejscówkę. Tam trochę lepiej, jest trochę młodych, ale rosną pojedynczo. Tam gdzie w niedzielę rosła rodzinka, teraz jedna, czasem dwie sztuki. A jeszcze część odpada z robakiem. Ale dałem ciała, myślę sobie, ale pocieszające, że są jakieś młode. Może coś, gdzieś... trzeba jeszcze spróbować. Dobra, otwieram google maps, szybka analiza zdjęcia satelitarnego i wybór kolejnej miejscówki. Podjeżdżam - dobra nasza, ładny, zamszony, nie za stary las sosnowy. Z brzegu nie rośnie za wiele, ale jakieś pojedyncze podgrzybki są. Znowu jednak niemłode, zaczerwione, pojedzone. Trochę głębiej w lesie tych podgrzybków jakoś tak przybywa - o, tu rosną, tam rosną, i tam jeszcze... Rozglądam się szerzej i nie wierzę, gdzie nie spojrzę rosną podgrzybki, normalnie las podgrzybków! Duża część podjedzona przez ślimaki, ale widzę też wiele ładnych kapeluszy. Podgrzybki raczej średnie i starsze, trochę młodych, ale jest ich od groma, rosną wszędzie. Pierwszy raz widzę coś takiego! No to zaczynam kosić. I tu niestety czar pryska - praktycznie jeden robak. Zdrowy może co piąty grzyb, a może nawet nie to... Po 90 minutach cięcia non-stop i przekoszeniu kawałka lasu, gdzie podgrzybki rosły najgęściej, nie wiem już czy jestem bardziej wkurzony, czy zniechęcony, w każdym razie mam dość. Ślimaków, robaków i Makowa. Pewnie jeszcze sporo bym nazbierał, gdybym chodził i ciął dalej - co któryś podgrzybek jednak był do wzięcia. Ale że grzyby słabej jakości, to uznałem, że mi się już nie chce. Za to wróciłem sobie okrężną drogą, na krótko zaglądając do lasów koło Pułtuska, Wyszkowa (2 przystanki), Zawiszyna, Rządzy, Stanisławowa i Okuniewa (2 przystanki). I powiem Wam, że podgrzybki są wszędzie - na każdym przystanku w ciągu 10-15 minutowego obchodu nieopodal samochodu łapałem podgrzybki (poza Rządzą, gdzie złapałem nie podgrzybki, a zająca na mokrej gałęzi). Szkopuł w tym, że wszędzie jest ich niewiele, rosną z rzadka i są tak samo na bakier ze zdrowotnością... Mimo wszystko pozdrawiam serdecznie. dodaj grzybobranie
    • Panda111 #5 · No uderzał bym na Płock... Albo Puławy - tylko tam są jakieś lasy w okolicach Puław? 😂 21.10 21:50
    • Zapaleniec S-c #120 · Zbiór ładny! 21.10 21:51
    • Anik #27 · Super relacja! Uśmiałam się do łez🤣 Pozdrawiam 🤗 21.10 22:35
    • Anik #27 · Zapomniałam dodać, że zbiór bardzo ładny. My z mężem dzisiaj w okolicach Wilgi przez prawie 4 godz ledwo wyrwaliśmy robiłam 100 podgrzybków w opłakanym stanie, wszędzie kicha w tym jesiennym sezonie, za każdy razem mówię, że już po te dziurawce nie będę jeździć, ale mija noc i rano znów mnie gna w knieje, a co tam, spacer też jest super😉 21.10 22:41
    • K a l e t n i K #157 · no buszownik jak się patrzy, a pomyś jak byś był pierwszy od robaka 😂, pikny i gruby buszing odstawiłeś💪🌲👏👏👏🌲 21.10 22:43
    • K a l e t n i K #157 · a i zauwazyłem błąd w twojej ksywie ma być mistrzu oczywiście 😂🙋 21.10 22:44
    • K a l e t n i K #157 · albo miszczu🤫😂 21.10 22:46
    • Nika #121 · Miszczu też może być. Fajnie się czytało 😊, ten rok to faktycznie pogoń za grzybami 😂. A swoją drogą, to ciekawe, czemu jest tyle robali. Nie, żeby w innych latach były same zdrowe grzyby. Co to, to nie. Ale nie było ich w takiej ilości. To samo jest ze strzyżakami - totalny odjazd. Miejmy nadzieję, że będą jeszcze grzyby, i że poprawi się ich zdrowotność 🤔 22.10 06:44
    • serec #51 · Miszczu pasuje dużo lepiej. Przyznaj się, masz jakąś tajemną echosondę lub wszczepionego cyfrala (przyp. Grzędowicz)😁. Może i do suszenia, ale wyglądają bardzo ładnie. Gratulacje👍 22.10 08:30
    • Babeta #61 · Zbiór piękny, a robal 🐛🦠i ślimak 🐌podjada grzyby 🍄we wszystkich lasach🌲🌳🌲. Pozdrawiam. 22.10 08:50
    • Gucio #138 · Gratuluje. Super zbiór z objazdowki po Mazowszu. Ja obserwuje radar opadów, szkoda że szły wczoraj nawet spore opady deszczu ale chmury przewial wiatr na północ a tu na Mazowszu tylko przesuszyl grunt. 22.10 09:03
    • Acer #8 · Matko Boska ile grzybów nazbierałeś. Pan Bóg chyba o mnie zapomniał. 22.10 09:29
    • Jarek.N #18 · Nieźle naciachałeś gretki 22.10 10:19
    • RoStrzel #10 · Witaj. Czytam Twoje doniesienia z uwagą i niekłamanym podziwem. Zawsze znajdziesz miejsce, żeby zapełnić kosz. Na prawdę niezły rajd zrobiłeś w poszukiwaniu miejscówek. To bardzo pomoże mi w wyborze jutrzejszego kierunku. Ale z Twoich słów wynika również, że ciężko będzie znaleźć zdrowe grzyby. Cóż... sama wyprawa to też wielka przyjemność. Gratuluję i dzięki. 22.10 10:23
    • Zenobia ze Szczecina #101 · Ładne te Twoje. Wyglądają na zdrowe 😀 22.10 10:38
    • niszczu #127 · Dziękuję wszystkim za miłe słowa. Ksywka pochodzi od nazwiska, w którym notorycznie wszyscy, którym je dyktuję, zamieniają N na M, więc w sumie się zgadza.;-P
      serec, o żadnym czipie nic mi nie wiadomo. Ale od kiedy po lesie latam w okularach, moje zbiory znacznie się poprawiły. Może to to?;-D
      RoStrzel, z tej objazdówki to w sumie niewiele wynika, bo nigdzie głębiej w las nie wchodziłem. Stosunkowo najwięcej fajnych, młodych grzybków znalazłem koło Okuniewa. Ale tam też rosną sporadycznie.
      Zenobia, te w wiaderku zdrowe, przy obieraniu odpadły mi już tylko pojedyncze sztuki, czasem trzeba było trochę wykroić. 22.10 10:51
    • Chytra Merry #213 · Piękny zbiór, też by się chciało. Gratulacje z gór. 22.10 11:39
    • Nina #81 · Że zdrowotnością grzybów 🍄 jest chyba podobnie w całym kraju, a na pewno w Wielkopolsce. Taki mamy rok, 🐛 robactwo atakuje grzyby, inne paskudztwo😠 nas (strzyżaków co nie miara, a na dodatek inwazja biedronek). Trochę lasów objechałeś ale udało się co nieco nazbierać 🧺🍄. Pozdrawiam serdecznie i życzę jeszcze udanych zbiorów. 22.10 14:41
    • Yaga #96 · Niszczu-Miszczu, gratki wielkie :), opis superancki :) 22.10 20:40
    • Panda111 #5 · Po trzech latach grzybnych nie ma dziwne, że robala dużo. Kiedyś jak jabłonie rodziły co dwa lata robaczywe było co 100 tne jabłko. Jak rodzą co roku bez oprysku każde :) A jeszcze brak zimy... Mój barometr działkowy też niewiele pokazywał w tym roku. W załączeniu ostatni u sąsiada z 2018 z 12 listopada 23.10 15:07
    • +dopisek (po zalogowaniu)
piątek 22.PAŹ
Manowa
doniesień: 16 / 4🏆
(30/h) Dzisiaj w pracy do 13, więc wypad do lasu pobuszować. Niszczu napisał wczoraj, że grzyby koło Makowa Mazowieckiego się skończyły, a ja stwierdziłem pojadę i sprawdzę. No i klapa. Co prawda tylko 2.5 godziny w lesie i jakieś 150 podgrzybków w dwie osoby (z żoną). Sprawdzone te same miejscówki co zawsze i wszędzie słabiutko. Przede wszystkim mało jedrnych świeżych maluchów, część grzybów wysuszonych. W domu odpadło jeszcze jakieś 20%. Sosik już zrobiony i skonsumowany. Miała być sobota pod Makowem, jednak zmiana planów - kontrola miescowych lasów koło Radzymina.
dodaj grzybobranie
    • niszczu #127 · Czyli diagnoza potwierdzona. Szkoda, bo widać, że lasy mają potencjał - na miejscówkach jak rosną podgrzybki, to w pierwszej chwili nie wiadomo czy łapać się za scyzoryk, czy za głowę, tyle ich rośnie. Być może spotkamy się tam w przyszłym roku, bo (mimo sporej odległości) jest prawdopodobne, że jeszcze odwiedzę te lasy. Oby mniej było robaka i ślimaka. Pozdrawiam serdecznie. 23.10 07:44
    • Manowa #17 · Jak piszesz, potencjał jest. 4 września, podczas pierwszego tegorocznego wysypu podgrzybka, w ciągu 2 godzin zebraliśmy w tych lasach około 500 zdrowiutkich i nie zezartych przez ślimaki podgrzybków. Dodatkowo jeszcze były prawdziwki I kurki. A tak było w tych lasach około 10 października 2019 roku 23.10 19:19
    • Manowa #17 · Przed segregacją 23.10 19:19
    • Manowa #17 · Ciocia tam mieszka i była wtedy naszym przewodnikiem. 23.10 19:22
    • Manowa #17 · Moja żona w akcji po tamtym grzybobranie. 23.10 19:33
    • Manowa #17 · Było wtedy wszystko: prawdziwki, podgrzybki, kozaki, gąski, kurki w ilościach nie do wyzbierania. 23.10 19:34
    • Manowa #17 · Napracowaliśmy się wtedy okrutnie, drugie siedzisko moje. 23.10 19:37
    • Manowa #17 · W obliczu tegorocznego sezonu, piękne są to wspomnienia. 23.10 19:50
    • +dopisek (po zalogowaniu)
wczoraj
Manowa
doniesień: 18 / 4🏆
(30/h) Jak wczoraj zaplanowałem, tak zrobiłem. Dzisiaj trochę dłużej w lesie - około 5 godzin, a efekt to około 150 podgrzybków, prawie same maluchy, 3 gąski zielone, 2 maslaki pstre. 3 miejscówki w lasach gminy Radzymin i gościnnie około 40 minut w lasach koło Beniaminowa (powiat legionowski). Standardowo większość zbioru powinna być zdrowa, ostra selekcja pod tym kątem. W mojej ocenie grzybki ładniejsze, niż te we wczorajszym zbiorze. Co mnie pozytywnie zaskoczyło, na miejscówkach trafiłem na gniazda całkiem świeżutkich podgrzybków, także jest nadzieja, że w najbliższym tygodniu będą jeszcze rosły
... szerzej o tym grzybobraniu ... Co do zdrowotności, nadal do zabrania maksymalnie 30% znalezionych grzybów, reszta zostaje w lesie robaczywa. Teraz tydzień ciężkiej pracy, łącznie z sobotą. Ewentualny wypad do lasu dopiero w następną niedzielę. Pozdrawiam wszystkich. dodaj grzybobranie
    • Manowa #18 · Dzisiejszy zbiór 24.10 14:42
    • Manowa #18 · I kilka zdjęć 24.10 14:43
    • Manowa #18 · Kolejne 24.10 14:45
    • Manowa #18 · I jeszcze jedno 24.10 14:46
    • Manowa #18 · I ostatnie. 24.10 14:47
    • Madziul #8 · Dobry zbiór, gratki 🙂
      Ja tam nie tracę nadziei, że uda nam się jeszcze zapełnić porządnie koszyczki tej jesieni 😁
      Pozdrawiam 🙂 24.10 15:08
    • Gucio #140 · Gratuluje. Super, faktycznie śliczne grzyby. 24.10 17:20
    • Acer #10 · Ładny zbiór. Gratuluję. 24.10 18:53
    • +dopisek (po zalogowaniu)
środa 20.PAŹ
Leśna skrzatka
doniesień: 1
(30/h) Dziś wypad do lasu. Sprawdzone 3 miejscówki. Okolice Kamieńczyka 1 kurka oraz zaobserwowano kilka saren wyrośniętych których nie zbierałam. Kolejne miejsce Strachówka grzybów brak. Na koniec koło 10.00 znalazłam się w lasach radzymińskich i tu o dziwo pojawiły się młode podgrzybki 60 oraz kilka zielonych gąsek. Było by 3 razy tyle ale niestety w lesie panuje robak. dodaj grzybobranie