Doniesienia z ostatnich 5 dni w promieniu 60km od pierwszego na liście

sobota 11.WRZ
jimmy9999
doniesień: 7 / 1🏆
(50/h) Ok 2h z żoną całe wiadro ok.25l borowika wrzosowego i zmiana miejscówki w okolice Choczewa i podgrzybków zawrót głowy ok 1h i całe wiadro i kosz podgrzybków brunatnych ok. 150m o samochodu
przedwczoraj
pingwin
doniesień: 6 / 1🏆
(200/h) Najpierw sprawdzian w Stilo lecz kiepsko potem zmiana na Słajszewo i tutaj w kierunku na Lubiatowo wysyp borowika wrzosowego czyli Amerykana.
po 2 godzinach ponad 400 sztuk na osobę
wczoraj
jimmy9999
doniesień: 9 / 1🏆
(60/h) Witam Grzbniętych
Po dwóch dniach przerwy nie wysiedzialem w domu i wybrałem się z żoną na 🍄 i trafione amerykany( borowik wrzosowy) jest jeszcze sporo ale widać że to się pomału kończy może jeszcze się uda
sobota 11.WRZ
pingwin
doniesień: 5 / 1🏆
(50/h) Same borowiki wrzosowe, pada deszcz czyli jest szansa ze niedługo będzie więcej
sobota 11.WRZ
Przemall
doniesień: 1
(60/h) Większość podgrzybki, kilkanaście kozaków i kilka maślaków, 4 prawdziwki ale tylko 1 zdrowy. Dużo grzybów robaczywych. Byłoby o wiele więcej ale nasze 2 miejscówki zostały kompletnie wycięte przez leśników :(
sobota 11.WRZ
Ryuken_NN (bez logowania)
(50/h) 3h w lesie i prawie 5 wiaderek zebranych. W lesie sucho, ale nie przeszkodziło to zbiorom. Podgrzybki, maślaki (suche), sitaki i prawdziwe. Prawdziwki w dużej części pożarte, główie stały przy leśnych drogach. Jak spadnie deszcz, to mnóstwo grzybów.
2021.9.11 13:59
sobota 11.WRZ
Klaudia
doniesień: 4
(100/h) Pełny bagażnik. 3 osoby dwie godziny. Las iglasty, dużo robaczywych. Zdziwił mnie brak ludzi, tydzień temu były tłumy. Oczywiście pozytywne zaskoczenie :)
niedziela 12.WRZ
Karu
doniesień: 1
(55/h) Większość grzybków bez lokatorów. Przyjemny spacer i prawie pełny koszyk.
sobota 11.WRZ
SantaFe
doniesień: 2
(70/h) Dominuje podgrzybek, stanowiska trawiaste
przedwczoraj
Maniu
doniesień: 2
(70/h) Same borowiki wrzosowe. W 2h pełen kosz. Zbierane pomiędzy Łebą a Stilo.

  • dodaj doniesienie +dopisek (po zalogowaniu)
    • dafnia22 #19 · Piękny zbiór😍.Gratuluję. 14.9 12:43
    • Gucio #125 · Gratuluje. Super,na te borowiki jest urodzaj i w Cybulicach głównie w jednej miejscówce.Do listopada a może i trochę dłużej da się fajnie pozbierać ich. 14.9 13:41
    • Chytra Merry #195 · Piekny zbiór, Gratuluję 14.9 14:00
sobota 11.WRZ
Leśny dziad
doniesień: 13
(50/h) 90 % prawdziwków z lokatorem na lesie trochę podgrzybków. 5 godzin dwie osoby. 13 kg grzybów.
niedziela 12.WRZ
Kasia S.
doniesień: 24 / 2🏆
(45/h) Wysyp borowika szlachetnego w borach sosnowych. Sporadycznie trafiały się też podgrzybki, pojedyncze koźlarze i borowiki sosnowe. Niestety 50% borowików całkowicie robaczywa i zostały w lesie. Ludzi też dużo

  • dodaj doniesienie +dopisek (po zalogowaniu)
    • Bea11 #41 · A to w Gizałkach nie ma zakazu wstępu ze względu na oprysk ? 13.9 07:24
    • Kasia S. #24 · Nie było tablic ostrzegawczych.... 13.9 10:14
    • Kasia S. #24 · Dzwoniłam do nadleśnictwa, wszystko ok, ale dziękuję za ostrzeżenie. 13.9 10:17
    • Bea11 #41 · To dobrze że dobrze :) ,też się wybieram w te lasy, ale nie znam ich aż tak i czekam na "zwolnienie blokady leśników" w tych częściach które znam, pozdrawiam serdecznie 13.9 11:08
niedziela 12.WRZ
jimmy9999
doniesień: 8 / 1🏆
(50/h) Witam grzbniętych
Dziś okolice Domatowo puszcza Darszlubska i bez niespodzianek pełno podgrzybków brunatnych kilka borowików i koźlarzy czerwonychi takkkki sadzuń oczywiście został w lesie
niedziela 12.WRZ
wojek
doniesień: 89 / 14🏆
(70/h) Witam Admina i Leśnych Ludków. Na początek w skrócie. Las sosnowy, starodrzew. Grzyby podgrzybki brunatne, jeden kozak i jeden prawdziwy. Ale ponadto spora ilość rydzów znaleziona tuż przy leśnej drodze.
... szerzej o tym grzybobraniu ... Po wczorajszej intensywnej pracy na RODOS powiem uczciwie, że nie chciało mi się wstawać wcześnie na grzyby. Pospałem więc sobie, zjadłem śniadanie i ponieważ moja Lepsza Połowa nie była zbyt chętna do wyjazdu rzuciłem propozycję wyjazdu na grzyby.... rowerem. Gdzie? Ano do Bukowiny Sycowskiej. To tylko około 60 km w jedna stronę. Ponieważ było już bardzo późno, zdecydowałem że jadę najszybciej jak się da. W lesie będę około 15. Pochodzę godzinkę, posprawdzam co w ściółce piszczy i około 16 będę wracać żeby za dnia przynajmniej dojechać do rogatek Wrocławia. Pojechałem inną drogą niż samochodem. Na początek przy leśnej drodze mignęły mi jakieś "rydzopodobne" kapeluszniki. Szybko zahamowałem i wracam. I zdziwienie. Jak to las potrafi zaskoczyć. Przecież w te okolice jeżdżę na grzyby i jagody od lat ale nigdy nie spotkałem takiej ilości rydzów. Minusem było to, że więcej jak połowa była już zasiedlona i jako taka musiała pozostać w lesie. Co mogłem rydzowego wyzbierać; wyzbierałam. Dodatkowo znalazłem jednego kozaka i jednego boletusa. Pojechałem kawałek dalej na naszą starą miejscówkę podgrzybkową. Mogę powiedzieć, że podgrzybków jest ile kto chce chociaż owocniki są często podsuszone lub zaatakowane przez skoczogonki. Ale jest z czego wybrać:) Spędziłem w lesie zaledwie około godziny ale wystarczyło to do zebrania pełnego wiaderka. Na więcej nie starczyło czasu. Zresztą i tak nie miałbym tych grzybów jak zabrać. Może za tydzień uda się nam pojechać wcześniej i samochodem? Wtedy sprawdzę dokładniej miejscówki kozakowe a i może boletus się pokaże w większej ilości:) Pozdrawiam serdecznie Admina i Leśne Bractwo:)

  • dodaj doniesienie +dopisek (po zalogowaniu)
    • wojek #89 · Jeszcze jedną leśną niespodzianką jest spora ilość jagód pomimo późnej jak na nie pory roku. Kto ma cierpliwość to może jeszcze litr dwa naskubać:) 12.9 23:12
    • baja79 #19 · tak, jagód jest bardzo dużo, borówek też mnóstwo :) 14.9 09:05
sobota 11.WRZ
Paweł Lenart
doniesień: 80 / 28🏆
(50/h) Prawdziwki, podgrzybki, koźlarze jako danie i zbiór główny. Jakość i ilość wyśmienita. Nie spodziewałem się takiego obrotu grzybowej sprawy. ;-)
... szerzej o tym grzybobraniu ... Darz Grzyb! ;-) Sobota, 11 września 2021 roku. Gdybym założył blog po tej dacie i postanowił opisać na nim najbardziej niezwykłe grzybobrania, jakie miałem okazję w życiu przeżyć, sobotnia wyprawa do lasów Bukowiny Sycowskiej na pewno znalazłaby się na liście kultowych grzybobrań, której poświęciłbym odrębny wpis. Tymczasem, za nieco ponad miesiąc, blog będzie obchodził swoje 6 urodziny, a sobotnie grzybobranie już przeszło do historii jako kompletnie kultowe. Wycieczkę rozpocząłem późno, ponieważ w lesie znalazłem się dopiero po godz. 10. To efekt kiepskiego dla grzybiarzy, sobotnio-niedzielnego rozkładu jazdy pociągów do Bukowiny i pozostałych stacyjek. Ludzi w pociągu, którzy wybrali się w sobotę do lasu było niewiele, część z nich wysiadała w Dobroszycach i Grabownie. W Bukowinie – poza mną – wyskoczyła garstka osób, w tym kolega Krzysiek z bratem, którzy wyruszyli na grzyby w innym kierunku. Pojechałem na to grzybobranie na kompletnym luzie, wprawdzie wziąłem ze sobą dwa koszyki, ale w duchu pomyślałem sobie, że jak zapełnię chociaż jeden to będę bardzo zadowolony i zagrzybiony. O tak późnej porze to pewnie za wiele nie znajdę po grzybiarzach samochodowych, miejscowych, itp. Poza tym cały tydzień było bardzo ciepło i sucho, zatem to, co nie zdążyło jeszcze wyschnąć, pewnie pożerają robaki. Tak więc pełen luz, tip-top i pomału w las. Najbliżej miałem do miejscówek podgrzybkowych i dlatego postanowiłem sprawdzić, czy coś rośnie w miękkim, ściółkowym podłożu. Las po raz pierwszy mnie zaskoczył, bowiem śladów po innych grzybiarzach nie zauważyłem, a podgrzybków rosło sporo. Przewaga młodziutkich, twardych i – co najważniejsze – zdrowych. Może jeden na 10/12 sztuk trafiał się z robakami, a więc przewaga tych zdrowych była zdecydowana. Mocno podbudowany brązowymi łepkami, zacząłem chodzić po sosnowym borze i w przeciągu około godziny, dno pierwszego kosza zostało szczelnie zakryte pięknymi podgrzybkami (obecnie nazywanymi podgrzybami). Rozkręciłem się na dobre, postawiłem plecak, oba kosze, wziąłem czapkę i aparat fotograficzny. Ruszyła podgrzybkowa sesja fotograficzna i radość, że mimo suchoty i ciepła, wilgoć po sierpniowych opadach zdołała pobudzić podgrzybki, których było więcej niż tydzień temu. Praktycznie nie znalazłem starszych, wyrośniętych okazów, prawie wszystkie napotkane podgrzybki zasługiwały na status słoikowych do marynowania, tylko nieliczne można było przeznaczyć na suszenie z uwagi na większe gabaryty. Kolega Andrzej raportował mi przez telefon o sytuacji grzybowej w Borach Dolnośląskich, gdzie – poza duża ilością podgrzybków – znajdował też wielkie ilości prawdziwków, ale ich zdrowotność ocenił zaledwie na 1%. Wśród bukowińskich podgrzybków ponownie spotykałem młode goryczaki żółciowe, również w większych ilościach niż tydzień wcześniej. Niektóre rosły tuż przy podgrzybkach, jakby specjalnie chciały sprawdzić, czy je wezmę, czy nie. Nie dałem się im nabrać, ale przyznaję, że kilka razy o mało co nie wykręciłem młodego goryczaka, gdyż do złudzenia przypominał od góry podgrzybka. Dopiero obejrzenie trzonu i spodu kapelusza rozwiewało wszelkie wątpliwości. W koszu miałem już całkiem pokaźną ilość podgrzybków. Pomyślałem sobie, że trzeba sprawdzić miejscówki na inne gatunki, jak będzie licho to wrócę na podgrzybki. Najpierw sprawdziłem młodniki brzozowe na koźlarze. Na pierwszy plan wychodzą w nich muchomory czerwone. Koźlarzy pomarańczowo-żółtych nie znalazłem, za to można było spotkać dużo koźlarzy babek, ale wybierałem tylko młode, twarde grzyby. Starsze szybko stają się miękkie, robaczywieją i wywołują efekt gluta w koszu, sklejając się z innymi grzybami. Za to muchomorki podziwiałem z przyjemnością. Z ziemi wykluwa się sporo muchomorowej młodzieży. Wyglądają bajkowo! Brzózki zmieniają ubarwienie liści, zwiastując nadchodzącą, astronomiczną jesień. Następnie przyszła kolej na sprawdzenie miejscówek na koźlarze czerwone i topolowe i… zaczęło się bardzo solidne grzybobranie. Byłem zaskoczony nie tylko ilością grzybów, ale również ich jakością. Praktycznie 100% zdrowych owocników! Do tego prawie wszystkie grzyby to młode i twarde sztuki. Zrobiłem tu niewiele zdjęć, ponieważ przeważająca ilość grzybów rosła w trawie lub w trawie i nawłoci razem, co bardzo utrudnia przyzwoite fotografowanie. Poza tym, wpadłem w grzybowy amok i wolałem zbierać niż pstrykać. Po przejściu dwóch miejscówek, jeden kosz miał niewiele wolnego miejsca. Hura!!! Po drodze znalazłem też kilkanaście prawdziwków i ze zdumieniem stwierdziłem, że zdrowe okazy w dużym stopniu przeważają nad robaczywymi. Jadąc do Bukowiny byłem przekonany, że prawie wszystkie prawdziwki będą robaczywe, a tu las zaskoczył mnie bardzo pozytywnie. Po koźlarzach postawiłem wszystko na prawdziwkowy Vabank. Taktyka była prosta. Sprawdzę kilka tajnych miejscówek prawdziwkowych i jak będzie kiepsko to po prostu czym prędzej wrócę na podgrzybki. Zrobiło się jeszcze cieplej. Niektóre prawdziwki popękały od braku wody i zbyt wysokiej temperatury. Zauważyłem, że ze ściółki wciąż wykluwają się młode prawuski i prawie wszystkie były zdrowe. To napawało wielkim optymizmem. Do tajnych miejscówek miałem jeszcze kawałek drogi, ale skoro postanowiłem je sprawdzić to muszę do nich dotrzeć, chociaż wewnątrz zastanawiałem się, czy lepiej im nie odpuścić i wrócić na podgrzybki. W końcu wszedłem w strefę borowików. Grzybowe napięcie wisiało w powietrzu, a kiedy ujrzałem dwa pierwsze prawdziwki, napięcie wzrosło jeszcze bardziej – poza powietrzem – także w mojej głowie i duszy. To są te momenty, kiedy człowiek bezgranicznie poddaje się grzybowemu bzikowi. ;)) Tylko jeden prawdziwek był opanowany przez larwy, reszta zdrowa, twarda i pachnąca. Postawiłem plecak, kosze i z czapką zacząłem pieczołowicie kręcić się we wszelkie możliwe strony, wytrzeszczając oczy i wypatrując kolejnych boletusów. Niektóre nie kryły się przede mną i w serdeczny sposób ukazały swoje kapelusze na tle ściółki, inne miały w sobie coś z partyzanta, chowały się w grubej warstwie igieł i tylko krawędziami kapeluszy zdradzały swoją obecność. I ponownie wielka radość, ponieważ wszystkie owocniki były zdrowe. Zacząłem się zastanawiać, jakim cudem udało im się ochronić przed robakami, które w Borach Dolnośląskich dziesiątkują wysyp prawdziwków. Może większa wilgoć w ściółce, inne ukształtowanie terenu, rodzaj podłoża albo mniejsza wilgotność powietrza? Może w końcu zupełnie inne czynniki, warunki spowodowały, że bukowińskie prawdziwki były zdrowe. W sumie to było nieważne, najważniejsze, że trafiłem na nie, kiedy były w idealnej formie. Doszedłem do magicznej miejscówki, w której ciężej się chodzi, ale byłem już tak nakręcony, że “góry mogłem przeskakiwać”. ;)) I oto moje oczy ujrzały na krawędzi “przepaści” strażnika wszystkich borowików. Ogromny, rasowy prawdziwek o wielkim i mocno zakopanym w piachu trzonie! Od razu skojarzyłem go sobie z królem borowików, którego prezentowałem w relacji z grzybobrania z 3-ego września. Tamten król pozostał jednak w lesie i na zdjęciach, ponieważ był kompletnie robaczywy. Co było dalej? Zapraszam pod link i serdecznie pozdrawiam grzybiarzy oraz naszego Admina: https://www.lenartpawel.pl/tak-rodza-sie-kultowe-grzybobrania.html

  • dodaj doniesienie +dopisek (po zalogowaniu)
    • Zapaleniec S-c #108 · Zbiór i opis piękny ,Pozdrawiam ! 13.9 21:02
    • Chytra Merry #195 · Czytam i chodzę z Tobą po lesie i wyobrażam jakie piękne grzybki i jak ich dużo. Pięknie opisałeś i miło się czytało wyraziłeś Swoje emocje jakie towarzyszą chyba wszystkim grzybiarzom. Gratuluję i pozdrawiam i życzę miłego wieczoru. 13.9 21:24
    • Zenobia ze Szczecina #85 · Fajnie, gratulacje 😀 u mnie prawdziwki chore a podgrzybki w coraz lepszej kondycji 👻 13.9 21:53
    • Yaga #78 · Nareszcie masz i Ty:),super.Pozdrawiam i dziękuję za spacer:) 14.9 15:33
    • Paweł Lenart #80 · @Zapaleniec S-c - dziękuję za miłe słowa. Życzę dużo zdrowia i oczywiście pełnych koszy. ;-) @Chytra Merry - dziękuję, cieszę się, że moje skromne słowa i zdjęcia potrafią chociaż częściowo opisać to, co czuje się na grzybobraniach i w lesie. Pozdrawiam. ;-) @Zenobia ze Szczecina - dziękuję i życzę super zbiorów. ;-) @Yaga - wczoraj powtórzyłem wyprawę w inne regiony. Także było owocnie. Jak już wszystko opiszę to zamieszczę doniesienie. Pozdrawiam i Darz Grzyb! :) 15.9 08:15
    • serec #46 · Takie niespodzianki są najlepsze :-). W swoich komentarzach spodziewałeś się robaczywego, letniego wysypu a tu taki zbiór. Gratuluję. 15.9 17:21
    • Paweł Lenart #80 · @serec "Takie niespodzianki są najlepsze" - zgadza się. :-) Las zawsze zaskakuje, ale tym razem to zaskoczył potrójnie. Serdecznie pozdrawiam. ;-) 16.9 09:23
niedziela 12.WRZ
Masia
doniesień: 8 / 2🏆
(50/h) Masa podgrzybków i sporo peawdziwków, siedzuń sosnowy , kilka koźlarzy . Podgrzybki wysuszone niemiłosiernie , prawdziwki piękne ale 90 % z lokatorami ... czekamy na deszcz
sobota 11.WRZ
DanTyn
doniesień: 1
(100/h) prawdziwki,podgrzybki,trochę maślaków.Sucho,ale dużo młodych grzybków.
niedziela 12.WRZ
DanTyn
doniesień: 2
(80/h) Dzisiaj podobnie do dnia wczorajszego,podgrzybki,maślaki i trochę więcej prawdziwków
niedziela 12.WRZ
Jarrr
doniesień: 1 / 1🏆
(30/h) Koło 250 grzybów, na cztery osoby przez dwie godziny chodzenia. Głównie podgrzybki, kilkanaście kani oraz parę maślaków i prawdziwków. W lesie sucho, owocniki popękane.
sobota 11.WRZ
gorek1512
doniesień: 1
(100/h) Sucho w lesie prawdziwki z lokatotorami parę sztuk zdrowych podgrzybki suche w mchach w jagodzinach zdrowe ładne Sporo ludzi
przedwczoraj
Asiencia (bez logowania)
doniesień: ≥2
(100/h) las sciolka galezie sosna buki deby mech trawa jezyny
2.5 h okolo 10 kg w 2 osoby, bardzo duzo malych mlodych, wiekszosc zdrowe Dary lasu
2021.9.14 12:24
sobota 11.WRZ
Liliana
doniesień: 8 / 2🏆
(60/h) Borowiki (choć sporo robaczywych), pełno podgrzybków, kanie, maślaki i jedna, nieduża kozia broda :)
przedwczoraj
Grzybowy amator.
doniesień: 1 / 1🏆
(90/h) Las coraz suchszy i grzyby też. Mało nowych. Praktycznie same podgrzybki. Część robaczywe, a prawie wszystkie objedzone przez ślimaki. Mimo tego jestem zadowolony i do suszenia będzie, a może i w słoiczek.
sobota 11.WRZ
Red Karo
doniesień: 1 / 1🏆
(60/h) 300-400 Wypad z mężem w lesie sucho ale burza i deszcz ożywiły wszystko. Podgrzybki raj miejscami po kilka sztuk. Młodych jędrnych obok siebie. Maly procent lokatorów w grzybkach. Uważajcie też na kleszcze. Dużo grzybiarzy każdy z pełnym koszem więc polecam. Jeśli widzicie śmieciarza zwracajcie uwagę... Puszki i folie po piwsku nawet w środku lasu brak słów. Nie zaśmiecajmy lasów!
sobota 11.WRZ
Szatan
doniesień: 7 / 1🏆
(60/h) Dużo ceglakow podgrzybki kozlarki kilka maslaków kurek nie zbierałem 3 h 4 wiaderka w jednym 10 ceglakow I wiadro pełne
wczoraj
Ewelbul (bez logowania)
(15/h) W lesie bardzo dużo grzybiarzy. Las raczej suchy ale można coś znaleźć. Nasze zbiory to sporo podgrzybków i prawdziwków, 2 kozaki i kilka maślaków. Udało się odkryć miejsce gdzie chyba dawno nikt nie zaglądał. Wzbogaciło to koszyk o kilka zdrowych(!) okazów.
2021.9.15 10:17
wczoraj
Babcia
doniesień: 15
(30/h) Jak zwykle kurki nie zawiodły! 1kg 30 prawdziwkow 2 kozaki czerwone reszta to podgrzybki zajączki maslaczki .
niedziela 12.WRZ
Staś
doniesień: 2 / 1🏆
(50/h) Zatrzęsienie suchogrzybka złotoporego, ale ogromna większość tradycyjnie zaczerwiona lub zapleśniała, więc trudno się dziwić, że mało kto zbiera, trochę pogrzyba brunatnego, ale mogło by być nieco więcej, do tego całkiem sporo czubajek, sporadycznie kanie, najwięcej czerwieniejących, czasem gwiaździstych, kilka gołąbków. Na osłodę siedzuń sosnowy. Wchodziłem dość płytko w las, liczyłem na prawdziwki i kozaki, ale nie dzisiaj.
przedwczoraj
paul68
doniesień: 16 / 1🏆
(30/h) Jeden prawdziwek reszta to podgrzybki . W lesie były też sowy ale małe ok. 10 sztuk nie zbierałem . Do tego 4 maślaki żółte. Niestety robi się sucho ....
sobota 11.WRZ
bosman
doniesień: 49 / 2🏆
(50/h) Dzisiejszy wypad zdominowany przez podgrzyby(podgrzybki)brunatne.Mimo suszy da się jeszcze nazbierać.Kilkanaście maślaków ziarnistych,1prawdziwek i dla urozmaicenia trochę gołąbków i muchomorów rdzawobrązowyh.Znalazłem 2 stanowiska łuszczaka ale muszą podrosnąć.

  • dodaj doniesienie +dopisek (po zalogowaniu)
    • bosman #49 · Łuszczak zmienny .Mam nadzieję że mimo tej suszy uda im się podrosnąć.Miało dzisiaj padać a tu zagrzmiało gdzieś w oddali ,pokropiło 3 minuty i tyle z marzenia o deszczu niestety.😭 11.9 12:54
    • Yaga #76 · Bosmanie,nie smędź:).Jak na suszę to i tak ładnie:).Czary odczynię za deszcz:) 11.9 23:53
    • bosman #49 · Yaga dzięki.Faktycznie mimo że susza i tak dużo jakoś rośnie na szczęście. 12.9 07:01
przedwczoraj
Fungia
doniesień: 42 / 9🏆
(24/h) Dzisiaj w lesie pusto i cicho, zapewne w weekend grzybów było więcej o czym świadczą pocięte trzony, ja jednak wybieram tę wtorkową ciszę.
Przez 3 godziny uzbierał się koszyk rozmaitości tak jak różnorodne przemierzałam lasy: podgrzybki - 67, borowiki - 12, garstka kurek, 3 zajączki, 3 młode koźlarze babka i pierwszy w tym roku koźlarz pomarańczowy.
Niektóre podgrzybki lekko podsuszone, zaledwie kilka zaczerwionych, na 12 borowików jedynie 3 zdrowe.
Bardzo dużo maślaków sitarzy, których można nazbierać ile tylko się chce.
Mimo suszy las ciągle żywozielony, jedynie opadłe żółte liście brzozy udają kurki i przypominają o zbliżającej się jesieni, czerwienią się dojrzałe borówki, można jeszcze spotkać czarne jagody.


  • dodaj doniesienie +dopisek (po zalogowaniu)
    • Fungia #42 · Niektóre tylko dobrze się prezentowały. 14.9 23:51
    • Fungia #42 · Borowiki 15.9 00:00
    • Fungia #42 · Czerwone 15.9 00:00
    • Fungia #42 · Maślaki sitarze 15.9 00:22
    • Zenobia ze Szczecina #85 · Ale ładne kolorowe grzybki 😍 Pozdrawiam 15.9 06:12
    • dzidek #278 · Sitarze dobre są w marynacie. I mają taki fajny fioletowy kolor. 15.9 15:19
    • wojek #89 · Witaj:)
      W niedzielę pojechałem rowerem do Bukowiny Sycowskiej. Cały wpis jest poniżej ale zaskoczyła mnie duża ilość rydzów, niestety z 60% jako zasiedlone pozostało w lesie. Za to podgrzybków jest ile kto chce:)
      Serdecznie pozdrawiam:) 15.9 16:16
    • Yaga #78 · Też uwielbiam tę ciszę w lesie:).Ładnie nazbierałaś:) po "tabunach" i pomimo suszy,pozdrawiam serdecznie:) 15.9 19:56
    • Katarzyna #53 · Czerwone przepiękne 🍄😀 16.9 08:50
sobota 11.WRZ
Leśny ludź
doniesień: 2 / 1🏆
(100/h) W Miodarach więcej grzybiarzy niż grzybów, ale za to fajnie jest zbierać 50 grzybów w jednym miejscu po pięciu osobach które znalazły jednego i pobiegły do przodu:) Słoiczkowe w młodnikach świerkowych, reszta w starych sosnach, w paprociach i jagodach. 90% podgrzybków zdrowych. Na powrocie sprawdziłem swoją miejscówkę 300m od domu, 10 prawych i ani jeden zdrowy:(
sobota 11.WRZ
baja79
doniesień: 19 / 2🏆
(50/h) Sporo młodych podgrzybków, głównie w mchu. 4 prawdziwki, niestety z lokatorami.
niedziela 12.WRZ
Luna86
doniesień: 6
(50/h) Wysyp podgrzybka, większość sloiczkowe. Aut pełno na każdym zjeździe jednak idzie nazbierać.
wczoraj
ptasiek
doniesień: 9 / 1🏆
(20/h) Tylko podgrzybki, raczej duże i średnie. Połową musiałam podzielić się z robakami - licznik tylko na zdrowe.
Pewnie mogło być więcej...Pewnie mogło być szybciej...
Ale pomyślałam, że czasami pełny koszyk jest mniej wart niż odrobina egzaltacji piękną końcówką lata i warto podnieść głowę i rozejrzeć się dookoła, zamiast uparcie wpatrywać się pod nogi :) Grzybki i tak się nazbierały a obrazy odciśnięte pod powiekami - bezcenne.
przedwczoraj
Grzyb
doniesień: 1 / 1🏆
(60/h) Przede wszystkim podgrzybki, pozostale to rydze, maslaki, kanie
przedwczoraj
Masia
doniesień: 9 / 2🏆
(25/h) 2h wagary od pracy - ucieczka w las :) Ku memu zdziwieniu korowody samochodów przy każdej alejce leśnej ... jak na weselu :) U mnie w koszu 10 prawdziwków ( robaczywe nogi ) oraz dorosłe podgrzybki . W lesie raczej sucho .
Ps. Pozdrowienia dla Pani Marianny z pieprznik.pl , która nieustannie inspiruje do ucieczek w leśne strony! :)
niedziela 12.WRZ
LeBron
doniesień: 2 / 1🏆
(50/h) Podgrzybki kozaki prawdziwki ,las sosnowy i mieszany .Lokatorzy głównie w prawdziwkach
wczoraj
Zenon T.
doniesień: 1
(30/h) Dużo grzybów starszych, małych bardzo mało. Same podgrzybki. Miło spędzony czas, Las mieszany, najwięcej w suszkach
sobota 11.WRZ
Gniewomir
doniesień: 11 / 2🏆
(30/h) 3 osoby ( a w zasadzie 2 +adept) 4h. 50 prawych, 50 kozaków wszelkiej maści ( z przewagą babek) kilka rydzów kań i maślaków. I ze 300 podgrzybków. W lesie upał. Sucho. Miejsce na parkingu cieżej znaleźć niż prawdziwki. A 10 m od parkingu grzybowy raj. 8 prawych na starcie z widokiem na 10 aut. No ale widać wszyscy jak te żubry( żeby nie rzec łosie) walą w głąb lasu. A z 50 prawych znaczna większość circa 10 m od drogi. W sumie dobrze dla mnie. Prawe korzenie zaczerwione kapelusze ok. Podgrzybki co do zasady słoiczkowe. Darz bór.
niedziela 12.WRZ
Dawid86
doniesień: 2 / 1🏆
(100/h) 2 godziny w lesie, Sucho i dużo grzybów pogryzionych przez ślimaki, ale też kilka ładnych okazów było
wczoraj
bosman
doniesień: 50 / 2🏆
(30/h) O godz.18.00 szybki wypad do lasu po łuszczaki znalezione w sobotę i pozostawione by podrosły.Było tego coś koło 200-250szt.Nie szukałem ale trafiło się 30 podgrzybków i kilkanaście muchomorów czerwieniejących, które wreszcie u mnie ruszyły .