Doniesienia z ostatnich 5 dni w promieniu 60km od pierwszego na liście

sobota 17.LIP
Tilion
doniesień: 20 / 4🏆
(90/h) Witam wszystkich! 🙂 Warmińska Grzybiarka i Kikuś ostatnio opisali w sposób wyczerpujący, co człowiek czuje gdy trafi na większą ilość grzybów niż się spodziewał. Można tylko powtórzyć za nimi: szok, niedowierzanie, zaskoczenie itp., itd. Ja doświadczyłem tego wczoraj, gdy podczas rowerowego rekonesansu odwiedziłem swoją stałą miejscówkę na usiatki. Dzisiaj doświadczył tego mój ojciec, gdy poszedł ze mną żeby na własne oczy się przekonać (bo ze zdjęć nie chciał uwierzyć). Ale największym zaskoczeniem było to, że pokaźna ilość usiatków była niezasiedlona (lub lekko zasiedlona) 😱
... szerzej o tym grzybobraniu ... Krótko podsumowując: Usiatki - ok 83 zabrane do domu (szacuję że na miejscówce mogło być ok 250 - 300 sztuk 😱 ) Kurki - "brojlery" - 257 (w 90% pieprzniki blade) Koźlarki - 30 Podgrzybki - 8 Dzisiaj pobudka o 4 rano. Z resztą po tym co zobaczyłem dzień wcześniej i tak nie pospałbym dłużej. Pół godziny później chciałem być już w lesie. Nie do końca wyszło, bo ojciec zaspał (już nie te latka 😄 ), ale w miarę szybko się wybraliśmy. Na zewnątrz przywitała nas wilgoć. W każdej postaci: rosa, mgła, powietrze nasycone w 200% i kapiąca ze wszystkiego woda. Gdyby człowiek mógł wchłaniać wodę przez skórę to dzisiaj w ogóle nie musielibyśmy pić 😄 Ogólnie klimat niesamowity. Zanim dotarliśmy do lasu już trafiły się pierwsze grzyby - na przydrożnej skarpie wyrosło kilkanaście koźlarków grabowych. Zachęceni znaleziskiem raźniej weszliśmy do lasu, który w tym momencie bardzie przypominał deszczowy las w Amazonii niż nasze lokalne zagajniki. Cel był jeden - jak najszybciej dotrzeć do "usiatkowej" miejscówki. Znów nie do końca tak się dało, bo po drodze trafiliśmy na kurki "na sterydach" (czyli pieprzniki blade), które szkoda było zostawić. W końcu udało się dotrzeć do celu. Widok zapamiętam na długo 😱. Gdzie się nie spojrzało, z traw wystawały usiatki w grupkach po kilka-kilkanaście sztuk. W najróżniejszym wieku od całkiem młodych po całkiem wyrośnięte, a nawet za stare (niektóre w zaledwie 5 dni osiągnęły średnicę nawet ponad 30 cm! ). Ciekawie było obserwować ojca, który wprowadzony w "epicentrum" usiatków, nie mógł się zdecydować, w którą stronę obrócić się z aparatem 😄 Tego było za dużo! Tylko co z tego, gdy może co dziesiąty będzie się do czegoś nadawał? No i tu było mega zaskoczenie. Podchodzę do pierwszej grupki i z 8 sztuk, 4 nadają się do zebrania. "Podpucha" - myślę sobie. Okazało się, że nie. Ze wszystkich sprawdzonych przynajmniej 1/3 (a może i więcej) była tylko lekko zasiedlona lub całkiem zdrowa! Nie liczę w tym "staruszków", których nie ruszałem ze względu na wiek. Chociaż z ciekawości sprawdziłem kilka mocno wyrośniętych i wśród nich też trafiły się zdrowe egzemplarze 😱 W dwie godziny przepełniliśmy dwa kosze (dzieła dopełniły kolejne kurki "na sterydach"), i musieliśmy wracać z powodu braku miejsca 🙂 Z ciekawostek trafiło się kilka parkobrzybków czerwonawych - wszystkie zdrowe. Sorry za tak długi wywód 😅 ale nie często zdarza się coś takiego 😅 Pozdrawiam wszystkich Grzybniętych! 🍄🍄🍄
piątek 30.LIP
Ewa_NN (bez logowania)
(50/h) Kurki giganty
2021.7.30 21:33

  • dodaj doniesienie +dopisek (po zalogowaniu)
    • Gucio #103 · GraGratuluje. Super kureczki. 30.7 22:03
    • ALEX 777 #16 · Śliczne te kureczki😁👍 chętnie bym się zamienił 😁👍 31.7 07:35
    • Vincent #103 · Superżółtki pierwsza klasa 👍. Pozdrawiam spod Babiej Góry. A Ostróda to miasto w którym się urodziłem 😊 31.7 17:05
przedwczoraj
Stanisław
doniesień: 168 / 15🏆
(28/h) 2h 20 min w lesie z przewagą buka i z przewagą dębu (poza tym Gb, So, Św). Duże ilości mleczaja smacznego (pod koniec przestałem zbierać), wciąż sporo gołąbków (zbierałem tylko zielonawe i zielonawofioletowe), ale trafiło się też miejsce z krasnoborowikiem ceglastoporym. Łącznie zebrałem:
- krasnoborowik ceglastopory - 7 (w tym gigant 18 cm śr. - na zdjęciu),
- koźlarek grabowy - 2,
- podgrzybek złotawy - 2,
- gołąbki - 12,
- muchomory czerwieniejące i rdzawobrązowe - 4,
- pieprzniki (też pomarańczowe i ametystowe) - 30.

... szerzej o tym grzybobraniu ... Tydzień temu wyszedłem z nożykiem, wróciłem bez nożyka. Dziś wyszedłem z nożykiem, wróciłem z dwoma:).
piątek 30.LIP
Stanisław
doniesień: 166 / 15🏆
(7/h) Łącznie 2 godz. w lesie przeważnie bukowym, na 2 miejscówkach. Grzyby, po bardzo skromnych opadach w tym tygodniu, wyraźnie w odwrocie - nie tylko nie ma rurkowych, ale też gołąbki i mleczaje, których tydzień temu było zatrzęsienie, bardzo nielicznie. Młode pojawiają się tylko gołąbki zielonawe i pojedyncze muchomory czerwieniejące. Zebrałem łącznie 12 gołąbków (w tym 7 zielonawych, 2 zielonawofioletowe) i 2 muchomory czerwieniejące.

  • dodaj doniesienie +dopisek (po zalogowaniu)
    • Stanisław #166 · Bukowy las... 30.7 20:19
    • Stanisław #166 · Naturalnie podsuszone gołąbki zielonawofioletowe 30.7 20:20
    • Stanisław #166 · Muchomor czerwieniejący - ostatnio w dostatku pomijany przeze mnie, ale chyba trzeba będzie się z nim przeprosić, bo nie jest aż tak wrażliwy na suszę. 30.7 20:21
    • Stanisław #166 · Na szczęście rosną jeszcze - nielicznie - młode "orawki" (z pozdrowieniem dla Merry:). 30.7 20:23
    • Nika #101 · Jak tak patrzę na Twoje grzyby, to czy ten, to może być mleczaj? Nie bardzo potrafię go zidentyfikować? 30.7 20:31
    • Chytra Merry #175 · Stanisław dzięki za pozdrowienia, a orawki uwielbiam pieczone z solą na suchej patelce. Powiem Ci u nas to znaczy w mojej miejscówce prawdziwkowej też się podziało, grzybki zaczynają robaczywiec i to malutkie, chyba przez te upały. 30.7 20:38
    • Yaga #61 · Przepiękny ten bukowy las.Odnośnie muchomorów czerwieniejących też odniosłam takie wrażenie.Może ta bulwa na dole trzonu daje wilgoć🤔,pozdrawiam:). 30.7 21:28
    • Stanisław #166 · Nika - dzisiaj na moich zdjęciach nie ma mleczajów;). A ten Twój - może mleczaj, ale jaki, to już trzeba obejrzeć... Raczej na pewno nie M. smaczny. 30.7 22:17
sobota 31.LIP
Stanisław
doniesień: 167 / 15🏆
(20/h) 1h 50min, las bukowy z dodatkami (brzoza, grab, świerk, modrzew). Przy modrzewiach pojawiły się pierwsze tegoroczne maślaki żółte (na zdjęciu, niestety trochę nieostrym). Poza tym standardowo gołąbki, mleczaj smaczny i nieliczne muchomory - wszystkiego mniej niż tydzień temu. Znikły borowiki i kurki. Po dzisiejszych i zapowiadanych na jutro opadach może się polepszy.
Zebrałem: 10 maślaków, 15 gołąbków (większość zielonawe i zielonawofioletowe), 7 mleczajów smacznych i 4 muchomory (żółtawe, czerwieniejący i twardawy).

... szerzej o tym grzybobraniu ... Co ciekawe, ze znalezionych w tym roku muchomorów wszystkie były jadalne. Może te trujące rosną później?