Doniesienia z ostatnich 5 dni w promieniu 60km od pierwszego na liście

czwartek 3.CZE
grzybiaraW
doniesień: 128 / 13🏆
(4/h) Jak zaplanowałam tak zrobiłam- w wielki las pojechałam. Trzy godziny w drodze, a owoce tych zachodów, to 4 koźlarze- w tym dwa pomarańczowożółte. Wczorajszy dzień apetytu mi narobił na maksa, a więc w samochód i jazda w las.............
... szerzej o tym grzybobraniu ... Jeden wpis zrobiłam, i gdzieś po drodze przepadł, a więc tak w skrócie. Wysiadając w lesie sosnowym z tą wielką i średnią sosną, takim czystym, bez żadnych niższych porostów czy krzewów- nogę na ściółce postawiłam, a tam wszystko pod butem na dzień dobry zatrzeszczało. Sucho w lesie, suchuteńko. Trzeszczą gałązki, igliwie i szyszki, jak się po nich przemieszcza. Mchy do cna wysuszone. Gdyby w górę spojrzeć, to po bezchmurnym niebie buszuje na całego słońce. A że sosny i młodniki, to i cienia w tych lasach brakuje. Patelnia. Nic tylko leżak rozstawić i opalanie uskuteczniać. Chwilkę postałam, popodziwiałam piękne i dorodne sosny- leśnicy w między czasie skutecznie je po przerzedzali. Tu lasu brakuje, tak coś nie tak z otoczeniem. Trzeba chwilkę pomyśleć, aby dobrze się zlokalizować. Dzisiaj w planie zagajniki. Gorąco w lesie- nie moje klimaty- ale czapeczka na głowę i w drogę. Wybrałam te po lewej od parkingu. Obeszłam, nie tyko dookoła, ale też z impetem w głąb się pofatygowałam- a tam pusto- żadnych grzybów- ani rurkowych, ani tych blaszanych. Pusto, sucho, wszystko pod stopami trzeszczy, ale się nie zniechęciłam. Następne pod lupę wzięłam. Tam hałasy i trzaski dobiegają - myślę sobie - zapewne ani zając to ni lis, ale coś z grubszego zwierza. Wzięłam nogi za pas. Następne zagajniki. Te przychylnie mnie nie powitały- wysmagały suchymi świerkowymi gałązkami po twarzy, brzózki od siebie dały mi po łapskach, tak że lekko poraniona z tego kontaktu wyszłam. Ale się opłacało- w tym fyrtelku znalazłam- nie tak obok siebie, ale rozrzuconym drukiem- najpierw dwa pomarańczowożółte, oraz dwie babki. Wszystkie wstępnie podsuszone. Radość niesamowita. Po te pomarańczowe się fatygowałam. Uwielbiam je zbierać. Pobyt w lesie cudowny, choć przyznam, że się upociłam, nawet czapeczka mi przeszkadzała. Śmieszne to co napiszę- ale droga- 3 godziny, a w lesie godzina z ogonkiem. Mam po co pojechałam, z lasami się przywitałam, grzybków nazbierałam- a o to cały ten był ambaras. Jadąc do Poznania tak sobie pomyślałam czysto matematyczno- ekonomicznie, że gdybym tylko po kosztach chciała ten zbiór upłynnić to by wyszło ok 15 zł za grzyba. To się dopiero nazywa promocja. Jeszcze się zastanawiam, co z nimi począć- jaką pyszność przygotować. Serdecznie Was wszystkich cieplutko pozdrawiam- ja z wycieczkami dalszymi poczekam na opady- serdeczności:)

  • dodaj doniesienie +dopisek (po zalogowaniu)
    • grzybiaraW #128 · i jeszcze jeden 3.6 17:11
    • grzybiaraW #128 · i taki- też podsuszony 3.6 17:12
    • Secik #29 · Zeby chociaż jednego takiego profilowego znaleźć..ehh:)..gratuluje ;) 3.6 17:32
    • Emil.E. #204 · Ta droga nie była tak droga, porównując do ceny truskawek to i tak jesteś na plusie.😜 3.6 17:43
    • Chytra Merry #153 · Zazdroszczę bo ja nic nie znalazłam, żeby chociaż poogryzanego czy ususzonego to nie ma i już. 3.6 17:43
    • Nina #62 · Skąd my to znamy? Też nie raz mieliśmy pusty przebieg. Z tym, że pobyt w lesie trwał parę godzin, termosik z kawusią i do tego coś jeszcze - obowiązkowo. Tak szybko to nie wracamy, lubimy poodwiedzać wiele kwartałów lasu, a jak nie ma co zbierać to więcej można oblecieć i spacerek po lesie zrekompensuje wszystko. Myślę, że jeszcze nie raz pojedziesz na rekonesans, oby zakończył się koszem (no może połową) pięknych maślaczków, kozaków, borowików i kureczek. Gratuluję 👍 kozaczków i pozdrawiam serdecznie 😁. 3.6 17:47
    • Gucio #96 · Gratuluje. Super. 3.6 17:52
    • Duet #47 · Każdy z nas liczy na więcej, ale cieszmy się tym, co jest. Kozaki 👍. Pozdrawiamy. 3.6 18:07
    • Wit #227 · Na koźlarze muszę poczekać. Pozdrawiam 3.6 18:56
    • Heno #59 · Piekne kozlaczki Pozdrowka 3.6 19:36
    • Jarek.N #12 · Ach te kozaczki. Gratki 3.6 20:03
    • Nika #96 · Tak to czasem bywa, że drogi trzeba nadłożyć aby coś zdobyć. Jak i w życiu. Ale my, dziewczyny twarde jesteśmy i potrafimy nawet kwiatkiem się zachwycić jak grzybów nie ma - więc każda podróż może być fajna 😊 3.6 21:56
    • Yaga #46 · Podsuszone,ale i tak piękne:),czerwone moje ukochane:)Z wypadami też wstrzymam się do opadów,ale kto wie...,pozdrawiam:) 3.6 21:58
    • Zapaleniec S-c #84 · Kozaczki tyż fajne ! 3.6 22:34
    • Kasia S. #17 · Fajowe :-) 9.6 15:55
wtorek 8.CZE
dafnia22
doniesień: 11
(5/h) Dzisiejszy zbiór. Spóźniłam się z 4-5 dni. Ceglastopore poprzerastane. Usiatkowane także plus bardzo zaczerwione. W sumie zabrałam kapelusze z 12 borowikow usiatkowanych, jednego ceglastoporego, 3 kozlarze pomarańczowożółte i trochę małych kurek. Ściółka wyschnięta na wiór więc jeśli nie będzie opadów, moje miejscówki w Puszczy Noteckiej zapadną w sen letni 🤷‍♀️.

  • dodaj doniesienie +dopisek (po zalogowaniu)
    • dafnia22 #11 · Przerośnięte ceglasie: 8.6 16:08
    • dafnia22 #11 · Usiatki: 8.6 16:09
    • dafnia22 #11 · Kurki: 8.6 16:10
    • dafnia22 #11 · Kozlarz: 8.6 16:10
    • MARCEL P. #11 · łał super zbiory jak na czerwiec pozdrawiam 8.6 16:11
    • dafnia22 #11 · Jeszcze usiatkowany: 8.6 16:11
    • Jarek.N #13 · Piękny zbiór - brawo 8.6 16:21
    • Graśka #11 · gratuluję zbioru. Jest nadzieja na grzyby. Pozdrawiam 8.6 17:59
    • Gucio #96 · Gratuluje. Super. 8.6 18:24
    • Stanisław #143 · Niesamowity zbiór jak na te porę i opóźnioną wiosnę. Gratuluję. 8.6 18:50
    • Yaga #47 · Piękny zbiór,gratulacje:).U mnie też suchota:/ 8.6 19:07
    • Zenobia ze Szczecina #64 · Super 😀 jaka różnorodność 😀 8.6 20:17
    • Heno #59 · fajne roznorodne grzybki Gratki 8.6 20:35
    • Chytra Merry #156 · To już konkret. Piękny zbiór i ilość. 8.6 20:36
    • Nika #96 · Zbiór piękny i te optymistyczne kureczki 👍. Miło popatrzeć 😄 8.6 20:38
    • Kasia S. #17 · Brawo! 9.6 15:55
    • tazok #135 · troszkę wilgoci podsyłamy😁😁 10.6 11:25